Świeca w oknie zapalona przez Jana Pawła II i Ronalda Reagana jako gest solidarności z Polską

24 grudnia 1981 roku Ojciec Święty Jan Paweł II zapalił w swym oknie świecę w imię solidarności z ujarzmioną w stanie wojennym Ojczyzną. Podobny gest uczynił w oknie Białego Domu prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Ronald Reagan.

13 grudnia, na pamiątkę wprowadzenia stanu wojennego, w oknach wielu mieszkań pojawiają się płonące świece. Gest ten powtarzamy właśnie po Janie Pawle II, który uczynił go po raz pierwszy w Wigilię Bożego Narodzenia 1981 roku. Płonąca świeca była wtedy wyrazem łączności i solidarności z Polską oraz nadziei na lepszą przyszłość dla kraju.

Jan Paweł II o wprowadzeniu stanu wojennego dowiedział się bardzo wcześnie. Już 13 grudnia 1981 roku o pierwszej w nocy decyzję reżimu gen. Wojciecha Jaruzelskiego przekazał telefonicznie Ojcu Świętemu Emil Wojtaszek ambasador PRL we Włoszech. Jak pisze kard. Stanisław Dziwisz w książce „Świadectwo”, starano się nawiązać kontakt z Polską, ale połączenie telefoniczne z krajem było już zerwane. Dopiero o godz. 6.00 ogłoszony został oficjalny komunikat, z którego jasno wynikało, że w Polsce wprowadzony został stan wojenny.

“Papież – jak opisuje kard. Dziwisz – mimo docierających wcześniej do niego informacji, był „zaskoczony i pogrążony w bólu”. W atmosferze powagi i łączności duchowej z Polską przebiegła cotygodniowa modlitwa Anioł Pański. W towarzyszącym jej rozważaniu papież dziękował za pierwsze wyrazy solidarności okazywane swej ojczyźnie”.
Przypomniał też słowa homilii, którą wygłosił w rocznicę wybuchu II wojny światowej, które zyskały na aktualności w obliczu wydarzeń w Polsce.

” Żeby polska krew nie była przelana, bo zbyt wiele jej wylano, zwłaszcza w czasie ostatniej wojny. Trzeba uczynić wszystko, aby w pokoju budować przyszłość Ojczyzny”.

Z ust papieża sześciokrotnie padło wtedy słowo „solidarność” – z dniem 13 grudnia zakazane i tępione w naszym kraju. Solidarność pojawiła się również podczas audiencji generalnej, której nowym zwyczajem stało się wzywanie pomocy Matki Boskiej Częstochowskiej, na zakończenie kolejnych spotkań z wiernymi.

Autor: Jarosław Brzózka, Historia – Wczoraj i Dziś