Morderca Henry’ego Nowaka próbuje uzyskać złagodzenie wyroku, a podatnicy płacą jego koszty adwokackie w wysokości 150 tys. funtów

Vickrum Digwa, skazany na dożywocie za zamordowanie 18-letniego brytyjsko-polskiego studenta Henry’ego Nowaka, złożył wniosek o unieważnienie wyroku skazującego i złagodzenie kary.

Nastolatek został śmiertelnie ugodzony nożem w grudniu 2025 roku przez Vickruma Digwę. Sprawca próbował następnie wprowadzić policję w błąd, twierdząc, że sam padł ofiarą rasistowskiego ataku.

Najbardziej szokująca była reakcja funkcjonariuszy policji, którzy skuli kajdankami mocno krwawiącego Nowaka, zamiast natychmiast udzielić mu pomocy. Dopiero po tym, jak Henry stracił przytomność, wezwano pomoc medyczną, ale było już za późno, by go uratować. Henry podobno „utonął we własnej krwi”.

Z materiału na policyjnych kamerach wynika, że Henry Nowak powtarzał policjantom „Zostałem dźgnięty” dziewięć razy, umierając na podłodze w kajdankach. Dopiero gdy zemdlał, policja wezwała pomoc.

W czerwcu Vickrum Digwa został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności z minimalnym okresem odbycia kary wynoszącym 21 lat.

Digwa i jego matka Kiran Kaur, która została skazana za pomoc w zacieraniu śladów zbrodni (m.in. usunięcie narzędzia zbrodni), otrzymali łącznie ponad 150 tysięcy funtów pomocy prawnej finansowanej z pieniędzy podatników.

Sam Digwa otrzymał ponad 79 tysięcy funtów pomocy prawnej. Kwota może jeszcze wzrosnąć w związku z apelacją. Sprawa Henry’ego Nowaka wywołała ogromne oburzenie społeczne, szczególnie po publikacji nagrań z kamer policyjnych, na których widać, jak umierającego chłopaka zakuto w kajdanki zamiast udzielić mu pomocy.

Independent Office for Police Conduct (IOPC) przyznaje, że policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, mogli dopuścić się poważnych zaniedbań. Postępowanie obejmuje także analizę tego, czy na działania policjantów mogły wpłynąć uprzedzenia rasowe lub religijne, a także napięcia między społecznościami panujące w tamtym okresie.

Przedstawiciel policji hrabstwa Hampshire i wyspy Wight oświadczył w rozmowie z Sky News: „Jesteśmy świadomi najnowszych informacji przekazanych przez IOPC i nadal w pełni współpracujemy w ramach prowadzonego przez tę instytucję niezależnego śledztwa. Obydwaj funkcjonariusze przebywają obecnie poza miejscem pracy. W przypadku ich powrotu zostaną przydzieleni do zadań, które nie wymagają kontaktu z ludźmi”.

Rodzina Henry’ego Nowaka złożyła formalne skargi na sposób działania policji. Ojciec Henry’ego Nowaka powiedział z goryczą: „Z tego, co rozumiemy, to Vickrum Digwa nigdy nie był zakuty w kajdanki, a będąc aresztowanym za morderstwo Henry’ego, policja nawet zabrała go do kuchni, żeby mógł wybrać sobie jedzenie. Ten kontrast jest nie do zniesienia.”

Doktor Krzysztof Magier z East Cowes na Isle of Wight wypowiedział się dla portalu British Poles: „Po obejrzeniu filmu z policyjnego „body-cam” nie zgadzam się z opinią patologa i sędziego, że Henry nie miał szans na przeżycie. Powiem więcej, jest duże prawdopodobieństwo, że interwencja policji przyczyniła się do jego śmierci (…) Po wykręceniu rąk do tyłu najprawdopodobniej doszło do rozciągnięcia żyły za obojczykiem, rozerwania skrzepu, krew się polała i w ciągu 3 minut Henry stracił przytomność i zmarł. Osoby zranionej, z potencjalnymi ranami wewnętrznymi nigdy nie wolno szarpać ani gwałtownie zmieniać pozycji z tego właśnie powodu.”

Hampshire Police wcześniej przeprosiła bliskich za sposób, w jaki potraktowano nastolatka.

Apelacja Digwy zostanie rozpatrzona przez Sąd Apelacyjny. Nie wyznaczono jeszcze terminu rozprawy.

 

Maria Byczynski

Zdjęcie: X @MarioNawfal

Od redakcji: W sieci pojawiła się petycja: Demand justice for Henry Nowak: charge the officers, publish the findings.” Petycję podpisało już ponad 229 000 osób, domagających się sprawiedliwości dla Henry’ego.

Zobacz również

Verified by MonsterInsights