Przywódca Partii Pracy, Keir Starmer, prowadzi aktywną kampanię przed wyborami lokalnymi w Wielkiej Brytanii. Podstawą tej kampanii jest, między innymi, krytyka obecnego rządu konserwatystów. „Gospodarka Wielkiej Brytanii może zostać w tyle za gospodarką Polski do końca dekady” – ostrzega Starmer.
Lider partii wykorzystuje prognozę – opartą na danych Banku Światowego – do zaapelowania o poparcie wyborców w najbliższych wyborach powszechnych. Wyliczenia Labour opierają się na założeniu, że produkt krajowy brutto (PKB) Wielkiej Brytanii na mieszkańca nadal będzie rósł w tempie średnio 0,5% rocznie w ujęciu realnym, tak jak to miało miejsce w latach 2010-2021 – podaje dziennik Sky News.
Polityk pozwolił sobie na tak szokujące porównanie, opierając się na danych Banku Światowego, że obecnie produkt krajowy brutto (PKB) Wielkiej Brytanii na mieszkańca rośnie w tempie 0,5% rocznie, natomiast w Polsce jest odnotowuje się aż 3,6% wzrostu. „Nie czuję się komfortowo z trajektorią, w której wkrótce Polska wyprzedzi Wielka Brytanię (…) To nie jest przyszłość, na jaką zasługuje nasz kraj” – dodał.
https://twitter.com/PippaCrerar/status/1630149213286809603?s=20
Wg Starmera torysi rządzący Wielką Brytanią od 13 lat wprowadzili kraj na „ścieżkę upadku” i jeśli ostatnie tendencje wzrostowe będą kontynuowane, ludzie w Wielkiej Brytanii będą mieli gorzej niż populacja Polski do 2030 roku. Ostrzegł, że jeśli te tendencje się utrzymają, do 2030 roku mieszkańcy Wielkiej Brytanii będą o 500 funtów biedniejsi, niż ludność Polski.
Analiza Labour wskazała, że Bułgaria i Rumunia mogą również wyprzedzić Wielką Brytanię, jeśli obecne trendy utrzymają się do 2040 roku.
W poniedziałkowym wywiadzie dla BBC Stamer stwierdził: „Moim głównym zmartwieniem było to, że mamy fantastyczny potencjał i talent, umiejętności i innowacje w Wielkiej Brytanii, ale nie mamy wzrostu, którego potrzebujemy. Potrzebujemy planu dla wzrostu, strategii dla wzrostu”.
Powiedział, że poniedziałkowa umowa o protokole Irlandii Północnej otworzy drzwi do silniejszych relacji z Europą po Brexicie, i to był jeden z powodów, dla których użyczyłby głosów Labour dla PM, aby poprzeć umowę. „Uważam, że musimy zresetować tę relację z UE i chcemy, aby Wielka Brytania i UE miały lepsze relacje niż mamy teraz. I uważam, że postęp w sprawie protokołu jest pierwszym krokiem”.
Partia Pracy ogłosiła w zeszłym tygodniu, że jeśli zostanie wybrana, będzie realizować pięć „misji”: pierwszą z nich jest osiągnięcie przez Wielką Brytanię „najwyższego trwałego wzrostu” w grupie G7.
Pozostałe misje – szerokie tematy dotyczące tego, co Labour chce osiągnąć u władzy – obejmują przekształcenie Wielkiej Brytanii w „supermocarstwo czystej energii”, ulepszenie NHS, zreformowanie systemu sprawiedliwości i podniesienie standardów edukacji.
Daria Więcek
Zdjęcie: Twitter @Keir_Starmer