Dlaczego PolskieHalinyUK są tak wyjątkowe?

3 sierpnia, 2020

Trudno mieszkać w Wielkiej Brytanii i nie znać jednej z najbardziej licznych i popularnych grup dla Polek – PolskieHalinyUK. Grupa została założona ponad 3 lata temu i w tej chwili liczy ponad 26 tysięcy członkiń. Charakterystyczne jest, że dziewczyny na grupie zwracają się już tradycyjnie do siebie per: Halina, Halinka.

Grupa reklamuje się, że jest przeznaczona dla wszystkich “fajnych kobietek”. Głównym celem jest integracja, ale też wymiana doświadczeń i zwykłe codzienne porady.

Chcesz aplikować o pobyt na Wyspach – pytasz Halinek gdzie się o to ubiegać. Szukasz dobrej kosmetyczki – Halinki polecą. Chłopak Cię zdradza – Halinki pocieszą i poradzą. Prawie 26 tysięcy kobiet czyta posty i na nie reaguje pokazując, że nie jesteśmy same i możemy liczyć na wsparcie.

Dlatego gdy Paulina Ciemerych, założycielka grupy, zaprosiła nas na spotkanie integracyjne, nie wahaliśmy się ani chwili. Wiemy, że spotkania Halinek cieszą się olbrzymim powodzeniem więc postanowiliśmy sprawdzić na czym polega wyjątkowość grupy, której członkinie przyjeżdżają dosłownie z całej Wielkiej Brytanii, by spędzić ze sobą te kilka godzin.  Gdzie tkwi sekret?

Spotkanie odbyło się w malowniczym parku Northala Fields pomiedzy Northolt a Greenford. Park został otwarty w 2008 roku i składa się z 4 sztucznych wzgórz, kilku jeziorek, boiska, placu zabaw dla dzieci i kawiarni. Ciekawostką jest, że wzgórza zostały usypane przy użyciu gruzu z rozbiórki pierwotnego stadionu Wembley (został zburzony w 2003 roku).

Northala Fields

W weekendy jest tam tłum. W dniu integracji, czyli w sobotnie popołudnie, pogoda wyjątkowo dopisała i wręcz zachęcała do spotkań na świeżym powietrzu.

Halinki znajdujemy błyskawicznie, bo adminki grupy mają na sobie różowe kamizelki. Widać je z każdej odległości!

Pierwsze wrażenie było zaskakujące: są też Panowie! Wiemy, że na poprzednim spotkaniu integracyjnych były prawie wyłącznie same Panie więc skąd ta zmiana? “Panowie byli trochę zazdrośni, że polskie kobiety tak znakomicie się konsolidują. Do naszej grupy na Facebooku PolskieHalinyUK nie mogą dołączyć, a bardzo by chcieli. Postanowiłyśmy utworzyć drugą grupę – Haliny in the World i tam już przyjmujemy chłopaków” – mówi Paulina Ciemerych, założycielka grupy.

Pytamy jaka jest historia Halinek, bo na pewno nasi czytelnicy są tego ciekawi. Paulina opowiada: “Grupę założyłam 3 lata temu a fanpage na Facebooku 2 lata. Takim impulsem do jej założenia była moja obserwacja, że często mamy kłopot z nawiązywaniem znajomości. Mi samej brakowało kobiecego towarzystwa. Pomyślałam, że fajną sprawą byłoby powstanie takiej “babskiej strefy”. Na początku było nas około 500 i uważałam to za wielki sukces, a dziś jest ponad 26 tysięcy więc sukces jest spektakularny. Sama jestem zaskoczona! Staramy się wspierać polską społeczność, spotykamy się nie tylko na łonie natury, ale chodzimy też razem do polskiego teatru, na koncerty, treningi. Dziewczyny są tu motorem napędowym, mają masę nowych pomysłów. W marcu miną 4 lata i wtedy szykujemy dużą imprezę integracyjną. Naprawę warto się do nas przyłączyć!”.

Założycielka grupy Paulina Ciemerych

W tłumie wypatrujemy wiele znajomych osób. Są wśród nich dwaj polscy policjanci – Kajetan Kozub i Krzysztof Rycerz. Kajetan jest Prezesem Metropolitan Police Polish Association i opowiada skąd dowiedział się o spotkaniu: “Jedna z Halinek – Monika Kowalska zaprosiła nas dzisiaj, byśmy wsparli dziewczyny poradą. Londyn może być niebezpieczny, szczególnie dla kobiet. Dlatego jesteśmy tu dziś, by udzielić informacji jak się zabezpieczać przed potencjalnym napadem czy domową przemocą. Ważne by kobieta wiedziała jak się może obronić przed atakiem. Teraz, w czasie pandemii, jest szczególnie dużo takich przypadków a ilość przestępstw znacząco wzrosła. Dlatego jesteśmy tutaj i radzimy dziewczynom, gdzie się udać po pomoc, do jakich służb je pokierować czy jak pomóc w raportowaniu. Akcja “Bezpieczna Halina” jest bardzo potrzebna i będziemy ją wspierać. A swoją drogą zachęcamy do wstępowania w szeregi Metropolitan Police, w szczególności Panie. Właśnie jest nabór. Można się z nami skontaktować poprzez naszego Facebooka i Twittera“.

Od lewej: Kajetan Kozub, Monika Kowalska, Krzysztof Rycerz

Monika Kowalska: “Halinki są super. Jestem z nimi bardzo zżyta. Czuję się z nimi jak w rodzinie. Jako że sama jestem aktywna i angażuję się w wiele akcji pomocy, szczególnie bezdomnym, dlatego rozumiem jak ważne jest udzielenie właściwej porady. I tym głównie zajmuję się w grupie. Mam plan, by zorganizować akcję “Bezpieczna Halina” i koledzy z policji obiecali wsparcie. Poza tym planuję w przyszłych wyborach kandydować jako radna i w ten sposób jeszcze bardziej pomagać ludziom”.

“Bezpieczna Halina” na pewno będzie się cieszyć powodzeniem a portal British Poles zdecydował się objąć tę potrzebną akcję swoim patronatem medialnym.

Atmosfera na spotkaniu jest znakomita. Wszystkim dopisuje humor. Otacza nas świetna muzyka. Jest nas na pewno ponad 100 osób. Nie ukrywamy, że na łamach naszego portalu kilka dni wcześniej ogłaszaliśmy to spotkanie i spontaniczna reakcja naszych czytelników była zaskakująca. Ania Warszawska i Paulina Biernacka, które są adminkami grupy od prawie samego początku, powiedziały: “Po artykule British Poles w  ciągu jednego dnia do grupy PolskieHalinyUK dołączyło ponad 400 nowych członkiń”.

Frekwencja przekroczyła wszelkie oczekiwania organizatorek. Wiele dziewczyn zna się z poprzednich integracji, ale są też liczne nowe twarze. W trakcie pandemii spotkania odbywały się na Zoomie. Każda nowa Halinka jest traktowana z sympatią i wręcz entuzjastycznie przyjmowana do tej wyjątkowej polskiej społeczności na Wyspach.

Każda Halinka wnosi do grupy coś swojego, wyjątkowego – nową pasję, zainteresowanie, światopogląd. Rozmawiamy z Violettą Diamondheart, która jest nauczycielką Kundalini jogi: “Sesje jogi i medytacji prowadzę codziennie rano online w grupie Rise and shine więc każdy może dołączyć. Wśród Halin jest olbrzymie zainteresowanie jogą, często przychodzą na sesje. Ostatnio robiliśmy “całonocne gongi” w kościele. Są to specjalne spotkania, zaczynamy około godziny 21 sesją Kundalini joga, potem jest czas na medytację tematyczną, od 23 do 5.30 rano gramy na gongach. A ludzie śpią lub medytują, by nad ranem zakończyć spotkanie kolejną sesją. Z Halinami jestem ponad 2 lata i jestem z nimi bardzo zżyta, bo się wspaniale integrują. Po prostu wspomagamy się wzajemnie”. 

Od prawel: Violetta Diamondheart, Klaudiusz Lach

Z Violettą rozmawia Klaudiusz Lach, który przedstawia się nam jako pisarz, autor książki “Królewny jeżdżą metrem. Zapiski z Londynu”. “Jest to zbiór esejów i fraszek na temat powszedniego życia w Londynu. Prowadzę też bloga Klaudiusz Lach pisze z Londynu i tak naprawdę on mnie zainspirował do wydania swojej pierwszej książki. Wśród Halinek mam liczne czytelniczki, które mnie zaprosiły na to spotkanie. Imponuje mi ich działalność, która jest nie tylko towarzysko-rekreacyjna, ale też biznesowa. To jest bardzo inspirujące dla polskich kobiet.”

Kolejną osobą, która pojawiła się na spotkaniu Halinek był Cezary Olszewski, były właściciel i wydawca “Gońca Polskiego”. “Takie spotkania integrujące polską społeczność są bardzo ważne, szczególnie teraz, w czasie trwającej pandemii. Bezpośredni kontakt z innymi ludźmi, którego tak nam brakowało w ostatnich miesiącach, jest niezbędny dla utrzymania zdrowia psychicznego. Z przyjemnością patrzę na działalność Halinek, które z taką radością wspierają się nawzajem.”

Nie da się ukryć, że chyba największą atrakcją na naszym spotkaniu było przybycie najmłodszej uczestniczki – 12-tygodniowej Kalinki. Przyjechała oczywiście w asyście uśmiechniętych rodziców, Karoliny i Krystiana Kozlowskich.

Karolina Kozlowski z 12-tygodniową Kalinką. W tle polscy policjanci z Metropolitan Police: Kajetan Kozub i Krzysztof Rycerz w rozmowie z założycielką grupy PolskieHalinyUK Pauliną Ciemerych

Karolina jest bardzo zaangażowaną Halinką i jej posty można często spotkać na stronie. “W grupie jestem długo i uczestniczyłam w kilku integracjach, między innymi w polskim teatrze. Zawsze jest bardzo przyjacielska atmosfera. Lubimy się, mam wrażenie jakbyśmy się od dawna wszystkie znały, nie ma barier. A przy okazji można dostać cenną radę. Sama często piszę posty na grupie i zadaję pytania. Pisałam o ciąży, narodzinach dziecka, sukniach ślubnych. Zadawałam też liczne pytania dotyczące zdrowia. I Halinki pomagają, odpowiadają i radzą.” 

Jacek Trynkiewicz jest radiowcem od ponad 25 lat. “W Londynie jestem od 6 lat i w tym czasie pracowałem w radiu PRL. Od 3 tygodni prowadzę ze wspólnikami Radio Full.fm. Jestem urodzonym porankowcem i od 25 lat nadaję od 6.30 do 11 rano. Jestem wielkim wielbicielem Halinek i ich ulubionym DJ-em. Dowiedziałem się o integracji i postanowiłem dziewczyny zareklamować w radiu.”

Temat bezpieczeństwa kobiet powraca w trakcie rozmów. Kolejnym naszym rozmówcą jest Marcin Stypuła, który planuje jesienią rozpocząć kampanię społeczną “Set free” dotyczącą przemocy wobec kobiet. “Chcemy by wychodziła ona poza ramy zwykłej kampanii społecznej, funkcjonującej w internecie. Skupiać się będziemy nie tylko na przemocy fizycznej, ale też psychicznej czy uzależnieniu finansowemu. Przez COVID i izolację społeczną znacznie wzrosła przemoc w rodzinie. Powstaje piosenka “Set free”, która będzie towarzyszyła tej kampanii. Nakręcimy też film dokumentalny, w którym przedstawimy historię kilku kobiet, które mogą zainspirować inne kobiety i udowodnić, że można przestać tkwić w toksycznym związku. Warto walczyć!  Zapraszamy na stronę Polish British Integration Club Wawel , gdzie będzie można więcej dowiedzieć się o kampanii. Z Halinkami współpracujemy od dawna. Pierwszymi Ambasadorkami naszej kampanii będą właśnie PolskieHalinyUK“. Portal British Poles został poproszony o objęcie kampanii patronatem medialnym.

Humory dopisywały

Na spotkaniu zabrakło więcej mediów i wielka szkoda, bo fenomen Halinek powinien być jak najbardziej nagłośniony. Cele grupy są niezwykle szerokie, od zwykłej przyjaźni, poprzez rekreację aż po konkretną pomoc. Istotnym problemem, który wielokrotnie był tematem rozmów Halinek, jest bezpieczeństwo. Cieszy nas pojawienie się aż 2 kampanii społecznych zapobiegających przemocy w rodzinie i wspomagających bezpieczeństwo kobiet – “Bezpieczna Halina” i “Set free”. Warto zapamietać, bo na pewno będziemy o nich pisać w przyszłości. Portal British Poles został ich patronem medialnym, a to zobowiązuje.

Integracja trwała do białego świtu, a już następnego dnia organizatorki otrzymały masę podziekowań i zapytań: “Kiedy następne spotkanie?”. No właśnie…

Halinkom dziękujemy za zaproszenie! Jesteście nam wszystkim niezwykle potrzebne. Dzięki Wam wiemy, że nie jesteśmy same i możemy liczyć na wsparcie. Gratulujemy Wam zaangażowania, inicjatywy i serca. Tak trzymać!

Portal British Poles był patronem medialnym wydarzenia.

Maria Byczynski

Zdjęcia: British Poles

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: