Największe protesty od czasu pojawienia się pandemii koronawirusa miały miejsce wczoraj w Londynie. Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało przeciwko lockdownowi. W czasie demonstracji policja użyła siły a 36 osób zostało aresztowanych.
https://twitter.com/MrAndyNgo/status/1373285285740576775?s=20
Policja była zaskoczona tak wielką liczebnością protestujących, tym bardziej ze w Londynie nadal obowiązuje lockdown i wszystkie manifestacje są zabronione.
https://twitter.com/Steve_Laws_/status/1373338750210744321?s=20
Demonstracji nie mieli na sobie maseczek, ani nie zachowywali zasad dystansu społecznego, czego domagała się policja. Największe starcia z policją miały miejsce w Hyde Parku. Centrum Londynu było zablokowane na długie godziny.
https://twitter.com/MetPoliceEvents/status/1373409279609237505?s=20
Uczestnicy marszu nieśli transparenty z napisami „Stop destroying our kids lives” (Przestańcie niszczyć życie naszych dzieci), „Freedom” (Wolność), „We don’t consent” (Nie zgadzamy się). Kilku policjantów zostało rannych w Hyde Parku podczas obrzucania ich butelkami.
Policja wydała popołudniu oświadczenie dotyczące demonstracji. Komisarza Laurence Taylor, który kierował operacją policyjną, powiedział: „Przez cały dzień funkcjonariusze starali się najpierw nawiązać kontakt z ludźmi, którzy zebrali się, aby wyjaśnić, że ich działania są niezgodne z prawem w świetle przepisów COVID-19, i zachęcali ich do powrotu do domu, aby pomóc chronić siebie i innych podczas kryzysu zdrowia publicznego. Tam, gdzie to podejście nie działało, a funkcjonariusze spotykali się z wrogością, policja egzekwowała przepisy i dokonywała aresztowań”.
Nel Badowska