Izraelski politolog: “Polska była partnerem Hitlera w jego agresji”

16 lutego, 2020

Rozpoczęta przez Putina oszczercza interpretacja historii II wojny światowej wciąż jest żywym tematem w mediach. O tym, jak wielkie straty poniosła Polska w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, można by pisać bez końca. Wiadomo, że w czasie wojny nasz kraj poniósł, proporcjonalnie do liczby mieszkańców, najstraszliwsze straty, tracąc aż 17,1 proc. mieszkańców II RP, czyli blisko 6 mln ofiar. Na skutek działań wojennych i podczas okupacji – spośród każdego tysiąca przedwojennych obywateli II Rzeczypospolitej zginęło 220 osób (dla porównania: w Wielkiej Brytanii – 8). Nie da się policzyć natomiast strat moralnych (dotyczące osób represjonowanych, więzionych, umieszczonych w obozach koncentracyjnych, wysiedlonych ze swoich miejsc zamieszkania) i materialnych (zniszczonych miast, zrabowanych dzieł sztuki itp.). Większość powstałych strat była skutkiem okupacji niemieckiej, straty ze strony sowieckiej nadal czekają na rzetelne opracowanie.

Tym bardziej szokujące są dla nas słowa izraelskiego politologa i filozofa prof. Shlomo Avineri, który stwierdził w swoim artykule z 16 lutego, opublikowanym w izraelskim dzienniku „Haaretz”, że Polska “nie była sojusznikiem Hitlera, ale była jego partnerem” (w oryginale: “not exactly an ally of Hitler, but a partner in his aggression” – przyp. red).

Avineri potwierdza, że Polska padła ofiarą podwójnej agresji, ale dodaje, że “Polacy nie wpuścili sowieckich żołnierzy do Warszawy, ponieważ sami chcieli się wyzwolić spod nazistowskiej okupacji (…) Możemy założyć, że gdyby Polacy wpuścili Armię Czerwoną do swojego kraju – pod pewnymi warunkami – w celu odparcia inwazji nazistów, II wojna światowa i Holokaust potoczyłyby się w inny sposób. Polska nigdy nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za tę fatalną decyzję, która pomogła utorować drogę do wojny. Nie o to chodzi, że winna jest ofiara – wina jest po stronie Niemiec i w niewielkim stopniu Rosji. Ale brak gotowości Polaków do wzięcia odpowiedzialności za błędne decyzje jest częścią historii.”

“Okupacja niemiecka przyniosła jedną z najstraszliwszych katastrof w historii Polski. Hitlerowcy zamordowali 3 mln żydowskich obywateli Polski i 3 mln nieżydowskich Polaków, większość z tych ostatnich pośród elit, próbując przekształcić naród polski w służbę dla niemieckiej rasy panów” – przyznaje Avineri, który urodził się w 1933 roku w Bielsku.

Politolog zupełnie lekceważy działalność Armii Krajowej (największej w okupowanej Polsce) i Żegoty (jedynej organizacji w Europie ratującej Żydów) twierdząc: “Polska konspiracyjna Armia Krajowa, działająca pod dowództwem polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie, nie przeprowadzała w czasie okupacji niemieckiej znaczących operacji oporu. A w czasie powstania w getcie warszawskim w kwietniu 1943 roku, Armia Krajowa nie udzieliła znaczącej pomocy Żydom z getta, by zapobiec ich eksterminacji.”

Kolejna szokująca wypowiedz dotyczy Powstania Warszawskiego w 1944 roku, gdy Rosjanie obojętnie patrzyli z drugiego brzegu Wisły na wykrwawiającą się Warszawę, gdzie Niemcy bestialsko zamordowali około 200 tysięcy Polaków: “Polacy specjalnie nie wpuścili sowieckich żołnierzy do Warszawy, kiedy Armia Czerwona w czasie Powstania Warszawskiego stacjonowała pod miastem. Polacy chcieli uniemożliwić Sowietom wyzwolenie Warszawy, w ten sposób chcieli pokazać, że mogą się sami wyzwolić”.  Z tych słów wynika, że  to właśnie Armia Krajowa uniemożliwiła wkroczenie wojsk radzieckich do Warszawy w celu wyzwolenia spod okupacji niemieckiej (w oryginale: “Preventing the Soviet army from entering Warsaw to liberate them from the German occupation – this was considered a justifiable goal” – przyp. red). 

Przy tej smutnej okazji kolejnego zakłamywania prawdy historycznej znamienne są słowa niemieckiego prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera, które wypowiedział z okazji 80. rocznicy napaści niemieckiego Wehrmachtu na Polskę w dniu 1 września 2019 roku w czasie uroczystości w Warszawie. Całe przemówienie dostępnej jest tutaj. Prezydent powiedział wtedy: “Osiemdziesiąt lat temu mój kraj, Niemcy, napadły na swój sąsiedni kraj – Polskę (…) Moi rodacy rozpętali okrutną wojnę, która miała kosztować życie ponad pięćdziesiąt milionów istnień ludzkich – wśród nich miliony obywatelek i obywateli Polski (…) Już od pierwszego dnia wojny Niemcy ostrzeliwali Warszawę. Przez lata siali ogromne spustoszenie w tym mieście. Całe dzielnice miasta zrównali z ziemią. Deportowali jego mieszkańców. Mordowali mężczyzn, kobiety i dzieci. Polska, jej kultura, jej miasta, jej mieszkańcy – wszystko, co żywe, miało zostać unicestwione (…) Jako gość z Niemiec staję przed Państwem w tym miejscu bosy. Z wdzięcznością spoglądam na walkę o wolność Narodu Polskiego. Pogrążony w smutku chylę czoła przed cierpieniem ofiar. Proszę o przebaczenie za historyczną winę Niemiec. Przyznaję się do naszej nieprzemijającej odpowiedzialności”.

Fragment przemówienia niemieckiego prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera. 1 września 2019 roku, Warszawa

Z kolei znany brytyjski historyk i dziennikarz Dominic Sandbrook napisał w Daily Mail: “Jeśli jakikolwiek kraj na świecie zasługuje na reparacje wojenne za cierpienie w zeszłym stuleciu, to z pewnością jest to Polska  (…) Wielkie miasta  zamieniły się w ruiny. Spłonęły miliony książek, a setki bibliotek, szkół, muzeów i laboratoriów zostały zniszczone (…) Niemcy zrobili wszystko, aby zlikwidować cały naród, niszcząc jego kulturę, mordując klasę średnią, a resztę społeczeństwa redukując do roli niewolników”.

Opracowała Nel Badowska na podstawie Haaretz.com

Zdjęcia: Mikołaj Kaczmarek – Kolor Historii i British Poles

 

 

 

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: