Janina Lewandowska, jedyna kobieta zamordowana w Katyniu – VIDEO

22 kwietnia, 2020

“Jest tu w obozie lotniczka – dzielna kobieta, już czwarty miesiąc znosi z nami wszelkie trudy i niewygody niewoli – a trzyma się wzorowo” – powiedział mjr Kazimierz Szczekowski

Na 32 urodziny – prezentem ze strony Sowietów dla Janiny Lewandowskiej był strzał w tył głowy 22 kwietnia 1940 r. w Katyniu…
“Przede mną rozwarty dół, a w jego czeluści warstwami, ciasno, jak sardynki w pudełku, trupy. Mundury, płaszcze, mundury polskie, pasy, guziki, buty, zwichrzone włosy na czaszkach, usta poniektórych wpółotwarte.[…] Straszne. Ręce i nogi nawzajem splecione, wszystko uciśnięte jak walcem. Poszarzałe, martwe, szereg za szeregiem, setka za setką, niewinni, bezbronni żołnierze.[…] Odznaki, guziki, pasy, orły, ordery. Nie są to trupy anonimowe. Tu leży armia.” – Józef Mackiewicz, świadek niemieckich ekshumacji w Katyniu.

22 kwietnia 1908 r. przyszła na świat w Charkowie córka gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, dowódcy powstania wielkopolskiego i I Korpusu Polskiego na Wschodzie. Drugą córką generała była Agnieszka “Gusia” zamordowana przez Niemców w Palmirach w wieku 21 lat, dwa miesiące po śmierci siostry zadanej przez rosyjskich ludobójców…

Janina Lewandowska przeszła do historii lotnictwa jako pierwsza kobieta w Europie, która skoczyła na spadochronie z wysokości 5000 m! W 1939 r. jako pilotka-instruktorka zgłosiła się do Bazy Lotniczej 3. Pułku Lotniczego, z którym przeszła szlak bojowy do wschodnich województw II Rzeczypospolitej. Przez Trawniki na Lubelszczyźnie (miejsce urodzenia mojej śp. Mamy) dotarła wraz z kadrą oficerską do Husiatynia, gdzie zagarnęli ich Sowieci 22 września 1939 r. wysyłając wszystkich do obozu w Ostaszkowie.
Dalej wiadomo – Katyń, doły śmierci.

Zwłoki Janiny zostały ekshumowane przez Niemców jako jedne z pierwszych zimową porą w 1943 r. Niemcy nie ujawnili informacji, że odnaleziono ciało kobiety w mundurze podporucznika WP, jej czaszkę wysłali do Wrocławia. Czaszka ostatecznie spoczęła w rodzinnym grobie Dowbór-Muśnickich, obok ojca, w 2005 r. ówczesny szef MON-u awansował pośmiertnie Janinę Lewandowską do stopnia porucznika.

Jej starszy brat Gedymin Dowbór-Muśnicki zmarł w latach 60-tych we Francji, na emigracji, a młodszy od niej o 5 lat Olgierd, absolwent Szkoły Orląt w Dęblinie, odebrał sobie życie w 1938 roku, z powodu nieszczęśliwej miłości… losy rodziny.

Cześć i Chwała Bohaterom!

Autor: Romuald Rzeszutek

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: