Kolejny polski talent na Wyspach – wystawa Tycjana Knuta

W dniu 4 marca redakcja portalu British Poles wzięła udział w wernisażu polskiego malarza Tycjana Knuta w galerii Cadogan Contemporary w londyńskiej dzielnicy South Kensington.

Jakie jest pierwsze wrażenie po przekroczeniu progu? 2-poziomowa galeria nabita jest aż po brzegi elegancką publicznością. Przeważają młodzi ludzie. Sączą białe wino i komentują obrazy wyeksponowane na ścianach. Tycjan tworzy głównie abstrakcje, pełne subtelnych kolorów, kierowane intuicją i wyobraźnią autora. Są niezwykle piękne.

Postanawiamy zapytać Tycjana o początki jego twórczości. Zresztą samo imię zobowiązuje do artystycznych zainteresowań i pasji…

British Poles: Panie Tycjanie, jakie były początki Pana przygody z malarstwem? Kiedy zaczął Pan malować swoje pierwsze prace, pierwsze próby?

Tycjan Knut: To nawet nie można nazwać próbami, bo mój ojciec jest malarzem. On mnie inspirował. W wieku 5 lat zacząłem od malowania modela, pejzażu. Potem poszedłem do liceum plastycznego. Jak wspomniałem tata maluje a mama jest filozofem. Oboje we mnie wierzyli i wspierali mnie.

BP: A w jakim mieście?

TK: W Warszawie na ulicy Smoczej. Po liceum poszedłem na studia na Akademię Sztuk Pięknych, oczywiście na wydział malarstwa.

BP: To ile Pan ma teraz lat?

TK: 34.

BP: Kiedy pierwszy raz wystawiał Pan swoje prace?

TK: Pierwsze wystawy były już w liceum, bo ja bardzo aktywnie poszukiwałem. Tych wystaw było naprawdę sporo. Po studiach miałem wystawę w Zamku Ujazdowskim, w Galerii Kordegarda na Krakowskim Przedmieściu.

BP: A kiedy przyjechał Pan do Londynu? Co spowodowało, ze postanowił Pan tu zamieszkać i pracować? Sprawy osobiste, za chlebem czy bardziej poszukiwanie przygody? Jaka była motywacja?

TK: Do Londynu przyjechałem 4 lata. Przyznam się, że przede wszystkim na moją partnerkę. Małgorzata mieszka w Londynie od 10 lat, zajmuje się rzeźbą i designem. Ma swoją galerię, studio i mocną pozycję zawodową więc obojgu było nam tak łatwiej.

BP: I jak się Panu ułożyły te 4 lata, pod kątem zawodowym?

TK: Bardzo dobrze. Nawet lepiej, niż to sobie wyobrażałem. Wielka Brytania ma przełożenie na cały świat. Zasięg odbioru mojej sztuki się bardzo zwiększył. Bez problemu sprzedaję swoje obrazy.

BP: Czy zawsze malował Pan abstrakcje?

TK: Nie, tak mniej więcej od III roku studiów. Przedtem malowałem nawet portrety. Jeszcze teraz czasem mi się to zdarza, ale tylko wtedy, jak rodzina poprosi.

BP: Ogromnie cieszymy się z Pana sukcesów i dziękujemy za wywiad. To dla nas wszystkich Polaków powód do dumy! Proszę mi na koniec powiedzieć, do kiedy trwa wystawa? 

TK: Wystawa trwa do 20 marca, galeria jest otwarta 6 dni w tygodniu. Też dziękuję za wywiad i serdecznie zapraszam czytelników portalu British Poles do zobaczenia moich obrazów!

Rozmawiała: Maria Byczynski

Zdjęcia: British Poles

 

 

 

Zobacz również

Verified by MonsterInsights