Koniec balu w Wielkiej Brytanii?

18 marca, 2020

Brytyjczycy poszli po rozum do głowy i naprędce zaczęli wprowadzać środki społecznego dystansu, wchodząc tym samym na trajektorię większości państw europejskich, w tym również Polski. Takie postawienie sprawy, chociaż gwarantuje pewien komfort myślenia, wydaje się jednak sporym uproszczeniem.

Sytuacja jest dynamiczna. Dopiero co pisaliśmy na łamach „Nowej Konfederacji” o brytyjskiej strategii walki z koronawirusem, zakładającej nabycie przez populację „odporności stadnej”, aby tego samego dnia dowiedzieć się, że ta strategia została zmieniona. Brytyjczycy poszli po rozum do głowy i naprędce zaczęli wprowadzać środki społecznego dystansu, wchodząc tym samym na trajektorię większości państw europejskich, w tym również Polski. Takie postawienie sprawy, chociaż gwarantuje pewien komfort myślenia – że to my podjęliśmy w tej walce słuszne działania, a przede wszystkim przyjęliśmy właściwy timing – wydaje się jednak sporym uproszczeniem. Brytyjski rząd utrzymuje swoje podstawowe założenie, że wirusem docelowo zarazi się większość społeczeństwa, a procent osób zarażonych ze skutkiem śmiertelnym zależeć będzie od wydolności systemu opieki zdrowotnej na poszczególnych etapach epidemii (hospitalizacji wymagać ma nawet do 15% populacji – 8 milionów Brytyjczyków, jak zakłada wewnętrzny dokument). Nie jest to bynajmniej odosobnione myślenie, bo o takiej perspektywie mówiła już wcześniej kanclerz Angela Merkel, mówią o niej również eksperci w dziedzinie immunologii i chorób zakaźnych w Polsce.

W działaniach brytyjskich władz wyraźnie jednak coś drgnęło i nastąpiło bardzo szybkie przejście do zaleceń izolacji społecznej. Brytyjczycy zostali poproszeni (bo zalecenia rządu nie mają charakteru nakazowego) o ograniczenie kontaktów międzyludzkich do niezbędnego minimum, a zatem pracy zdalnej i unikania zgromadzeń (oficjalnie nie zostały zakazane). Z punktu widzenia naszych zmagań z COVID-19, dużo do myślenia daje sygnał wysłany przez brytyjskie władze do osób powyżej 70. roku życia, „osób z poważnymi schorzeniami” oraz kobiet w ciąży. W najbliższym czasie ma się dla nich rozpocząć okres 12-tygodniowej izolacji z unikaniem jakichkolwiek kontaktów. W ten sposób rząd chce otoczyć grupę największego ryzyka kokonem ochronnym na przewidywany okres szczytu epidemii.

Całość tekstu dostępna jest na stronie „Nowej Konfederacji”.

Autor: Marcin Chruściel – członek zespołu i publicysta “Nowej Konfederacji”, doktorant nauk o polityce na Uniwersytecie Wrocławskim, badacz integracji europejskiej. Wcześniej konsultant w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej we Wrocławiu.

Zdjęcie: Andrew Parsons / No 10 Downing Street

Najnowsze NAJNOWSZE


Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR:

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: