W trakcie swojej dzisiejszej konferencji prasowej premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zapowiedział wprowadzenie obowiązkowej kwarantanny dla pasażerów przybywających drogą lotniczą do Wielkiej Brytanii lub dla Brytyjczyków wracających do kraju. Premier nie powiedział jak długa ma być kwarantanna i kiedy ma się rozpocząć (najprawopodobniej w końcu maja lub na początku czerwca).
Kwarantanna jest jedną z nowych zasad, której celem jest uniknięcie śmiertelnej drugiej fali infekcji koronawirusem w okresie stopniowego zmniejszania ograniczeń.
Premier rozpoczął wystąpienie słowami, że koronawirus jest „najbardziej okrutnym zagrożeniem, przed jakim stanęła Wielka Brytania w jego życiu”. Podkreślił, że „minęły już prawie dwa miesiące, odkąd mieszkańcy kraju znoszą ograniczenia swojej wolności takie, jakich nigdy wcześniej nie widzieliśmy w czasie pokoju lub wojny”.
Wielka Brytania wyprzedziła w ubiegłym tygodniu Włochy i zajmuje drugie miejsce na świecie po Stanach Zjednoczonych pod względem liczby zgonów na COVID-19. Łączna ilość ofiar śmiertelnych wynosi na dzień dzisiejszy 31,855 osób.
Decyzję wprowadzenia obowiązkowej kwarantanny zapowiadał dziennik The Times już 2 dni wcześniej. Odbiła się ona głośnym echem we wszystkich mediach, jako druzgoczącą dla brytyjskiego przemysłu lotniczego i szeroko pojętej gospodarki.
Premier zaprezentował 5-poziomowy system ostrzegawczy „Covid Alert Level”.
„Poziom pierwszy oznacza, że choroba nie występuje już w Wielkiej Brytanii, a poziom piąty jest najbardziej krytyczny”. W tej chwili jesteśmy na poziomie czwartym i zbliżamy się do trzeciego. Dlatego Wielka Brytania podejmuje „pierwsze ostrożne kroki, aby zmodyfikować ograniczenia.”

Szkoły podstawowe będą mogły być otwierane najwcześniej od 1 czerwca, jeśli liczba zachorowań nadal będzie spadać. Również pracownicy budowlani będą mogli od poniedziałku wrócić do pracy.
Mieszkańcy Anglii będą mogli od środy korzystać z „nieograniczonej ilości ćwiczeń na świeżym powietrzu i opalać się w parkach”.
Sklepy będą stopniowo otwierane od czerwca, a restauracje i kawiarnie od lipca. Premier nie sprecyzował, które miejsca mogłyby zostać ponownie otwarte, ale rozumie się, że oznacza to powrót do kawiarni i restauracji z przestrzenią na świeżym powietrzu, które mogą wymusić dystans społeczny (a nie pubów, nawet tych z ogródkami piwnymi).
Johnson dodał, że „szaleństwem” byłoby teraz „odrzucenie tego osiągnięcia” poprzez umożliwienie drugiego szczytu infekcji.
Pasażerowie przyjeżdżający na Wyspy będą musieli wypełnić formularz cyfrowy i podać adres, pod którym będą się izolować przez najprawdopodobniej 14 dni. Restrykcje będą dotyczyły pasażerów przylatujących samolotami na lotniska brytyjskie, w tym Brytyjczyków powracających z zagranicy. Kwarantanna nie będzie dotyczyć pasażerów z Francji, na podstawie specjalnego porozumienia brytyjsko-francuskiego.
Władze będą przeprowadzać kontrole pod podanym adresem, a osoby, które złamią przepisy, zostaną ukarane grzywną w wysokości do 1000 GBP, a nawet deportacją.
Dzisiejsza decyzja jest efektem miesięcy presji, by monitorować nowo przybyłych do Wielkiej Brytanii podczas pandemii. Na dzień dzisiejszy na lotniska brytyjskie przylatuje ponad 15 tysięcy osób dziennie. Loty są realizowane nawet z krajów, gdzie jest duże zagrożenie koronawirusem, jak USA, Chiny, Hiszpania, czy Włochy. Osoby odwiedzające Wielką Brytanię i osoby powracające do domu mogły do tej pory przybyć bez kontroli temperatury lub konieczności samoizolacji.
Dane brytyjskiego Home Office (Ministerstwa Spraw Wewnętrznych) wskazują, że zaledwie 273 osoby z ponad 18 milionów, które przybyły na Wyspy w pierwszych trzech miesiącach tego roku, musiały spędzić czas w odosobnieniu.
Natalia Jasińska
Zdjęcie: British Poles