Major Sergiusz Papliński, ostatni żołnierz wyklęty na Wyspach, umiera z samotności

Od ponad miesiąca przyjaciele i część rodziny majora Sergiusza Paplińskiego ps. “Kawka” nie mieli żadnych informacji o jego stanie zdrowia i miejscu przebywania. Nasz portal dotarł do informacji dotyczących ostatniego Żołnierza Wyklętego w Wielkiej Brytanii, który został wywieziony do domu opieki w nieznanym miejscu. Jego obrazy zostały ukryte, telefon odebrany, a Sergiusz Papliński został odcięty od przyjaciół. Przedstawiamy kulisy tragicznej sytuacji jednego z ostatnich polskich bohaterów wojennych.

Legitymacja WiN majora S. Paplińskiego ps. “Kawka”
Sergiusz Papliński „Kawka” urodził się 9 września 1927 r. w Radomiu. Podczas II wojny światowej był konspiratorem i partyzantem w szeregach AK, a po wojnie – więźniem radomskiego aresztu, żołnierzem Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Został emigrantem, spadochroniarzem, a także artystą malarzem. Obecnie jest ostatnim żyjącym „żołnierzem wyklętym” w Wielkiej Brytanii. Więcej można przeczytać w artykule Mjr S. Papliński, ostatni Żołnierz Wyklęty na Wyspach, ukończył 93 lata, opublikowanym na naszym portalu w zeszłym roku.
Zdjęcie Sergiusza z młodości, gdy przystąpił do oddziału”Szarego”

Nasi czytelnicy pisali do nas z wieloma pytaniami o zdrowie Sergiusza, ale nie odpisywaliśmy z powodu próśb kuzynki. Niestety dalej nie możemy już milczeć. Według rozmów z przyjaciółmi Sergiusza, kuzynki nie było zbyt wiele w jego życiu przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Do czasu, gdy Sergiusz poprosił grupę przyjaciół prowadzącą jego profil na Facebooku o pomoc w uzyskaniu zadośćuczynienia od państwa polskiego za czas spędzony w komunistycznym więzieniu. Jak już wspominaliśmy za działalność w szeregach Armii Krajowej Sergiusz został aresztowany w 1945 roku i trafił do więzienia w Radomiu. Prawnikom z Polski, po ponad 70 latach od tego wydarzenia, udało się wywalczyć kilkadziesiąt tysięcy funtów odszkodowania. Wtedy jak znikąd pojawiła się kuzynka. Przejęła całe pieniądze. Gdy tylko z powodu stanu zdrowia Sergiusz znalazł w szpitalu, kuzynka odcięła go od większości przyjaciół i zakazała jakichkolwiek z nim spotkań. Zabrała mu także telefon (który dostał w prezencie od przyjaciół), dlatego nikt nie może się do niego już dodzwonić.

Skontaktowaliśmy się z przyjacielem Sergiusza, Andrzejem Kolbuszowskim, który przyjaźni się z  weteranem od ponad 40 lat. Według jego relacji, zadzwonił do kuzynki, która odmówiła mu kontaktu z Sergiuszem z “powodów zdrowotnych” a telefon zabrała “bo mówił głupoty”. Pan Kolbuszowski powiedział portalowi British Poles: “Znam Sergiusza prawie pół wieku. To twardy facet i trudno go złamać. Ale do życia potrzebuje oddanych przyjaciół. Skazanie go na izolację to jak wyrok. Sergiusz umiera z samotności a ja i inni przyjaciele jesteśmy załamani, nie mogąc być przy nim i go wspierać”.

Wielu przyjaciół i znajomych skarżyło się nam, że dzwoniąc do kuzynki z prośbą o podanie adresu miejsca przebywania Sergiusza napotykali na tę samą odpowiedź – NIE.

Sergiusz żył tak wiele lat dzięki Wam – przyjaciołom. Ludziom, którzy znali go parę, paręnaście lub parędziesiąt lat. Odwiedzaliście Go, przynosiliście mu prezenty, Sergiusz serwował Wam wino lub inne trunki, puszczał muzykę z lat międzywojennych, opowiadał o swoich obrazach. Kochał Was.

Sergiusz spędzający Boże Narodzenie z przyjaciółmi

Dziś Sergiusz jest zamknięty w domu starców w nieznanej lokalizacji. Nie wiadomo czy ktoś mówi tam po polsku, Sergiusz został pozbawiony swoich obrazów (jego „dzieci” – jak je nazywał), które z niewiadomych powodów zostały wywiezione do kogoś na przechowanie. Kuzynka powiedziała, że nie pozwoli, by ktokolwiek się nim spotkał, dopóki ona nie wyda zgody. I szybko prawdopodobnie jej nie wyda, bo Sergiusz umiera z samotności. Prawie nikt nie ma dostępu do niego, ludzie, którzy znali go pół życia mają zakaz wstępu. Synowie i wnukowie jego kolegów z oddziału Armii Krajowej od “Szarego”– zakaz wstępu. Taki zakaz wydała kuzynka.

Sergiusz pokonał nazizm, pokonał komunę, a także UPA. Na starość „zaopiekowała” się nim część rodziny. Sergiuszowi pogłębia się demencja. To my – przyjaciele i jego fani z Polski i Wielkiej Brytanii – dawaliśmy mu napęd do życia. Według relacji bliskich przyjaciół, kuzynka raczej nie przyjeżdżała na jego urodziny ani święta przez ostatnie kilkadziesiąt lat, pomimo mieszkania w Anglii. Ale pojawiła się, dokładnie teraz, gdy pojawiły się pieniądze.

Sergiusza odbito z więzienia podczas wojny. Dziś Sergiusz jest w nieznanej lokalizacji. Bez telefonu. Bez kontaktu z przyjaciółmi i resztą rodziny z Polski. Bez swoich obrazów. Bezsilny. Codziennie patrzy tylko na białe puste ściany w domu opieki.

Jedno z ostatnich zdjęć Sergiusza. Zaprzyjaźnieni kibice przynieśli mu świąteczne jedzenie i kwiaty w 2020 r.

Czy ktoś jeszcze się z nim kiedykolwiek spotka? Czy historia ostatniego Żołnierza Wyklętego zakończy się w tak smutny i tragiczny sposób?

O sprawie został poinformowany przez przyjaciół Sergiusza Konsul Generalny RP w Londynie.

Będziemy na bieżąco informować naszych czytelników o sprawie.

Daria Więcek

Zdjęcia: British Poles, archiwum własne Sergiusza Paplińskiego