Najstraszniejsze w „Roku 1984” nie jest to, że Orwell przewidział przyszłość

Najbardziej przerażające w „Roku 1984” nie jest to, że Orwell przewidział przyszłość. To, że coraz częściej przestajemy zauważać, jak bardzo mógł mieć rację.

Są książki, które opisują czas, w którym powstały.

Są też takie, które przekraczają własną epokę i stają się czymś więcej niż literaturą. Stają się ostrzeżeniem dla kolejnych pokoleń.

Do tej drugiej kategorii bez wątpienia należy „Rok 1984” George’a Orwella.

Powieść, ukończona w 1948 roku i wydana rok później, powstała w cieniu najstraszniejszego konfliktu w historii ludzkości. Europa była wówczas kontynentem ruin, milionów ofiar i wielkich pytań o przyszłość. Świat dopiero zaczynał rozumieć skalę zbrodni popełnionych przez systemy totalitarne, które próbowały podporządkować sobie nie tylko państwa, lecz także ludzkie sumienia.¹

Orwell nie napisał jednak wyłącznie książki o swoich czasach.

Napisał książkę o mechanizmach, które mogą pojawić się w każdej epoce, gdy władza zaczyna traktować prawdę jako narzędzie polityczne, a wolność człowieka jako przeszkodę.

Dlatego „Rok 1984” stał się jedną z najważniejszych powieści XX wieku i pozostaje jedną z najważniejszych również w XXI wieku. Niewiele książek potrafiło tak trafnie opisać mechanizmy władzy, manipulacji i ludzkiej natury, że po kilkudziesięciu latach od publikacji nadal czytane są nie jako zapis przeszłości, lecz jako ostrzeżenie przed przyszłością.

Nie dlatego, że świat stał się dokładną kopią Oceanii, fikcyjnego państwa rządzonego przez Partię.

Nie żyjemy przecież w rzeczywistości, w której jedna organizacja oficjalnie kontroluje każdą myśl obywatela.

A jednak pytania postawione przez Orwella brzmią dziś wyjątkowo aktualnie.

Kto decyduje o tym, jak społeczeństwa pamiętają historię?

Kto kontroluje przepływ informacji?

Jak chronić prywatność człowieka w świecie, w którym niemal każdy pozostawia po sobie cyfrowy ślad?

Orwell nie przewidział smartfonów, internetu ani sztucznej inteligencji. Jego siła nie polegała na przewidywaniu konkretnych technologii.

Jego geniusz polegał na zrozumieniu człowieka.

Zrozumiał, że najgroźniejsza forma kontroli nie zaczyna się od odebrania ludziom wszystkiego. Często zaczyna się od czegoś bardziej subtelnego: od próby przekonania człowieka, że nie może ufać własnej pamięci, własnemu rozumowi i własnemu osądowi.

 

Winston Smith i świat, w którym prawda należy do silniejszego

 

Główny bohater powieści, Winston Smith, pracuje w Ministerstwie Prawdy.

Już sama nazwa tej instytucji jest jednym z najbardziej przejmujących symboli książki.

Ministerstwo Prawdy nie zajmuje się bowiem odkrywaniem prawdy.

Zajmuje się jej zmienianiem.

Winston poprawia stare dokumenty, aby przeszłość zawsze zgadzała się z aktualną linią polityczną Partii. Historia nie jest tam zapisem wydarzeń. To manipulowanie historią staje się narzędziem sprawowania władzy.²

Orwell pokazuje jedną z najważniejszych zasad każdego systemu opartego na kontroli:

 

Ten, kto kontroluje pamięć społeczeństwa, może wpływać na jego przyszłość.

 

Człowiek pozbawiony prawa do własnej pamięci staje się człowiekiem pozbawionym części swojej tożsamości.

Dlatego Winston jest zagrożeniem dla systemu nie dlatego, że posiada broń.

Jego największym „przestępstwem” jest to, że zaczyna samodzielnie myśleć.

Prowadzi zakazany dziennik. Zadaje pytania. Próbuje zachować własną wewnętrzną wolność w świecie, który chce kontrolować nawet ludzkie emocje.

To właśnie dlatego „Rok 1984” pozostaje tak ważny.

Bo każda epoka musi odpowiedzieć sobie na pytanie:

Czy człowiek ma prawo myśleć niezależnie?

 

Polska i doświadczenie świata opisanego przez Orwella

 

Dla wielu narodów „Rok 1984” jest ostrzeżeniem przed możliwością utraty wolności.

Dla Polaków doświadczenia XX wieku sprawiły, że wiele elementów opisanych przez Orwella nie pozostało wyłącznie literacką wizją.

Stały się częścią historycznego doświadczenia całego narodu.

Za symboliczną datę rozpoczęcia II wojny światowej w Europie powszechnie uznaje się 1 września 1939 roku, kiedy III Rzesza zaatakowała Polskę. Tego dnia rozpoczęła się otwarta wojna, która w kolejnych latach objęła niemal cały kontynent.³

Warto jednak pamiętać, że historycy wskazują również na wcześniejsze niemieckie działania dywersyjne i agresywne incydenty na pograniczu polsko-niemieckim, które poprzedzały oficjalny wybuch konfliktu. Nie zmienia to faktu, że 1 września pozostaje symboliczną i powszechnie przyjętą datą rozpoczęcia największej wojny w dziejach świata.

Kilka tygodni później Polska znalazła się w jeszcze bardziej dramatycznej sytuacji.

17 września 1939 roku została zaatakowana od wschodu przez Związek Radziecki, realizujący postanowienia tajnego protokołu paktu Ribbentrop–Mołotow.⁴

Państwo, które próbowało bronić swojej niepodległości, musiało zmierzyć się z agresją dwóch totalitarnych mocarstw jednocześnie.

Niemiecka armia należała wówczas do najpotężniejszych sił militarnych świata. Sowiecki atak od wschodu stworzył sytuację, w której Polska musiała walczyć na dwóch frontach.

Mimo klęski militarnej Polska nigdy nie podpisała aktu kapitulacji. Nie przestała istnieć jako państwo w sensie prawnym.

Polskie państwo kontynuowało działalność poprzez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie, a polskie siły zbrojne walczyły dalej u boku aliantów. W okupowanym kraju powstało natomiast Polskie Państwo Podziemne – fenomen niemający niemal odpowiednika w okupowanej Europie.⁵

Polskie Państwo Podziemne nie było jedynie ruchem oporu. Tworzyło rozbudowane struktury cywilne i wojskowe podporządkowane legalnym władzom Rzeczypospolitej. Działały tajne szkoły i uniwersytety, funkcjonowały podziemne sądy, administracja oraz Armia Krajowa, która stała się jedną z największych organizacji konspiracyjnych w okupowanej Europie.⁶

Jedynie w Jugosławii ruch oporu osiągnął porównywalną skalę działań zbrojnych, kontrolując okresowo część terytorium kraju. Polski model pozostawał jednak wyjątkowy ze względu na zachowanie ciągłości legalnych struktur państwowych. Państwo, mimo okupacji, funkcjonowało w konspiracji.

Była to walka nie tylko o przetrwanie własnego narodu.

Była to walka o przekonanie, że wolność narodów Europy ma znaczenie.

Polscy lotnicy bronili brytyjskiego nieba podczas Bitwy o Anglię.

Polska Marynarka Wojenna walczyła na morzach.

Polskie oddziały uczestniczyły w kampaniach we Francji, Afryce Północnej, we Włoszech oraz w wyzwalaniu Europy Zachodniej.

Na cmentarzu wojennym pod Monte Cassino znajduje się napis, który stał się jednym z najbardziej przejmujących świadectw polskiego losu:

„Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”.⁷

To zdanie nie mówi jedynie o śmierci żołnierzy.

Mówi o wierności wartościom większym niż jedno pokolenie.

Mówi o ludziach, którzy walczyli daleko od ojczyzny, wierząc, że zwycięstwo aliantów przyniesie Polsce upragnioną wolność.

 

Koniec wojny nie oznaczał dla Polski końca walki o wolność

 

Dla wielu państw Europy Zachodniej rok 1945 oznaczał początek odbudowy w warunkach pokoju i demokratycznego rozwoju.

Dla Polski zakończenie wojny nie oznaczało jednak pełnego odzyskania suwerenności.

Po 1945 roku Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Powstał system komunistyczny politycznie zależny od Związku Radzieckiego i podporządkowany interesom Moskwy.⁸

Okres określany jako Polska Ludowa nie oznaczał pełnej niezależności państwa. Polska zachowała własne instytucje oraz formalną państwowość, jednak najważniejsze decyzje polityczne pozostawały związane z układem sił powstałym po zakończeniu II wojny światowej.

Był to system, w którym ograniczano wolność słowa, stosowano cenzurę, prześladowano przeciwników politycznych oraz kontrolowano wiele obszarów życia społecznego.

Jednym z najbardziej wymownych symboli tej zmiany było usunięcie korony z głowy Orła Białego.

Dla wielu Polaków nie był to jedynie zabieg heraldyczny.

Był to znak zerwania z tradycją niepodległej Rzeczypospolitej i próba stworzenia nowej tożsamości państwowej podporządkowanej ideologii komunistycznej.

Władza próbowała zmieniać nie tylko instytucje.

Próbowała również wpływać na symbole, język i pamięć zbiorową.

A właśnie przed takim mechanizmem ostrzegał George Orwell.

 

Cena powojennego podziału Europy

 

Los Polski po II wojnie światowej był częścią większej tragedii podzielonej Europy.

Gdy w 1945 roku ucichły działa, wiele narodów mogło rozpocząć odbudowę w warunkach pokoju. Europa Zachodnia, wspierana między innymi przez amerykański Plan Marshalla, zaczęła odbudowywać gospodarki, miasta i instytucje demokratyczne.⁹

Dla państw znajdujących się w sowieckiej strefie wpływów sytuacja wyglądała inaczej.

Polska należała do krajów najbardziej zniszczonych przez wojnę. Straciła miliony obywateli. Zniszczone zostały miasta, przemysł i infrastruktura. Warszawa, stolica państwa została niemal całkowicie zrujnowana.

Jednocześnie powojenna Polska nie otrzymała możliwości uczestniczenia w zachodnim programie odbudowy.

Polska początkowo była zainteresowana udziałem w Planie Marshalla, jednak pod naciskiem Związku Radzieckiego wycofała się z tej inicjatywy, podobnie jak inne państwa pozostające w sowieckiej strefie wpływów.¹⁰

Była to jedna z decyzji, które na wiele lat wpłynęły na gospodarczy rozwój Europy Środkowo-Wschodniej.

Nie był to jednak jedyny powód różnic pomiędzy Wschodem i Zachodem Europy.

Znaczenie miały również cechy systemu komunistycznego: gospodarka centralnie planowana, ograniczenie prywatnej przedsiębiorczości, brak swobodnej konkurencji oraz podporządkowanie wielu decyzji ekonomicznych celom politycznym.

W 1953 roku władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej ogłosiły zrzeczenie się reparacji wojennych od Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Decyzja ta została podjęta w warunkach ograniczonej suwerenności państwa i pod silnym wpływem Związku Radzieckiego.¹¹

Dla wielu Polaków był to kolejny przykład tego, jak ograniczona była możliwość samodzielnego decydowania o własnych sprawach.

Historia powojenna Polski pokazuje więc paradoks:

Naród, który poniósł ogromne ofiary w walce z nazistowskimi Niemcami, po wojnie nie znalazł się w pełni po stronie zwycięskiej, wolnej Europy.

Zwycięstwo militarne nie zawsze oznacza natychmiastowe zwycięstwo wolności.

 

Sojusznicy, którzy po wojnie znaleźli się w cieniu polityki

 

W historii II wojny światowej istnieje szczególnie bolesny rozdział dotyczący polskich żołnierzy walczących u boku Wielkiej Brytanii i innych aliantów.

Polacy byli jednymi z najwierniejszych sojuszników zachodnich demokracji. Polska była jednym z pierwszych i najważniejszych sojuszników Wielkiej Brytanii w wojnie przeciwko nazistowskim Niemcom. Gdy 3 września 1939 roku Londyn wypowiedział wojnę Berlinowi, stało się to wypełnieniem zobowiązań wynikających z polsko-brytyjskiego układu sojuszniczego podpisanego jeszcze przed wojną.¹²

W czasie, gdy Stany Zjednoczone pozostawały poza konfliktem aż do ataku na Pearl Harbor w grudniu 1941 roku, Polska należała do tych narodów, które od pierwszych dni wojny walczyły u boku Wielkiej Brytanii o przyszłość wolnej Europy.

To pokazuje kolejny paradoks historii.

Polska pomogła Wielkiej Brytanii przetrwać jeden z najtrudniejszych momentów wojny, a jednak po zwycięstwie sama nie odzyskała wolności, o którą walczyła.

Po klęsce wrześniowej 1939 roku tysiące polskich żołnierzy przedostały się na Zachód, aby kontynuować walkę. Wielka Brytania stała się jednym z najważniejszych miejsc, gdzie odbudowywały się polskie siły zbrojne.

Polscy piloci odegrali ważną rolę podczas Bitwy o Anglię. Dywizjon 303 przeszedł do historii jako symbol odwagi, wyszkolenia i skuteczności polskich lotników.¹³

Polska Marynarka Wojenna uczestniczyła w działaniach alianckich na Atlantyku. Polskie jednostki walczyły w wielu kampaniach, aż do końca wojny.

A jednak po zwycięstwie historia przyniosła gorzką ironię.

W 1946 roku podczas Victory Parade w Londynie zabrakło oficjalnej reprezentacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, które przez lata walczyły u boku aliantów.¹⁴

Było to związane z powojenną sytuacją polityczną oraz decyzją rządu Wielkiej Brytanii o uznaniu władz w Warszawie wspieranych przez Moskwę. Gabinet Partii Pracy pod przewodnictwem Clementa Attlee nie zaprosił polskich żołnierzy do udziału w oficjalnej defiladzie, obawiając się pogorszenia stosunków ze Związkiem Radzieckim i jego przywódcą Józefem Stalinem.¹⁵

Dla wielu Polaków stało się to symbolem bolesnego doświadczenia.

Ludzie, którzy walczyli o wolność Europy, nie mogli w pełni świętować zwycięstwa jako przedstawiciele wolnej Polski.

Nie była to jednak prosta historia dobrych i złych decyzji pojedynczych osób.

Była to tragedia powojennego świata, w którym wielkie mocarstwa ustalały nowy porządek, a los mniejszych narodów często zależał od politycznych kompromisów.

To doświadczenie pozostawiło głęboki ślad w pamięci Polaków.

 

Orwellowski świat pamięci i prawdy

 

Właśnie tutaj historia Polski spotyka się z przesłaniem George’a Orwella.

„Rok 1984” nie jest wyłącznie opowieścią o przemocy fizycznej.

Jest przede wszystkim opowieścią o walce o pamięć.

O tym, że człowiek może zostać pozbawiony wolności nie tylko wtedy, gdy zamknie się go w więzieniu.

Może zostać pozbawiony wolności również wtedy, gdy odbierze mu się możliwość mówienia prawdy o własnej historii lub możliwość powrotu do ojczyzny.

Orwell rozumiał, że język i pamięć są fundamentami niezależnego społeczeństwa.

Dlatego jedno z najbardziej znanych zdań powieści brzmi:

Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość”.¹⁶

To zdanie wykracza daleko poza fikcyjną Oceanię.

Każde społeczeństwo musi zadawać sobie pytanie, czy potrafi uczciwie patrzeć na własną historię.

Nie chodzi o życie przeszłością.

Chodzi o to, że naród, który zapomina własne doświadczenia, staje się bardziej podatny na manipulację.

 

Dlaczego Orwell jest aktualny właśnie dzisiaj

 

Współczesny świat nie jest światem opisanym przez Orwella.

Nie żyjemy w rzeczywistości, w której jedna organizacja oficjalnie kontroluje każdą myśl obywatela.

Nie oznacza to jednak, że pytania postawione przez autora „Roku 1984” straciły znaczenie.

Przeciwnie.

Wiele z nich powraca dziś w nowych okolicznościach.

Nie chodzi o to, że współczesne społeczeństwa stały się kopią Oceanii.

Chodzi o mechanizmy.

O sposób, w jaki informacja może wpływać na ludzkie decyzje.

O możliwość manipulowania opinią publiczną.

O granice pomiędzy bezpieczeństwem a kontrolą.

O pytanie, czy człowiek zachowuje pełną autonomię w świecie, w którym coraz większa część jego życia odbywa się w przestrzeni cyfrowej.

Dzisiaj człowiek żyje w świecie niespotykanej wcześniej ilości informacji.

Internet daje dostęp do wiedzy na skalę, o której wcześniejsze pokolenia nie mogły nawet marzyć.

W ciągu kilku sekund można dotrzeć do dokumentów, publikacji naukowych, archiwów i źródeł historycznych znajdujących się na drugim końcu świata.

Jest to jedno z największych osiągnięć współczesnej cywilizacji.

Jednocześnie stworzył nowe wyzwania.

Każdego dnia zostawiamy po sobie cyfrowe ślady.

Smartfony, media społecznościowe i algorytmy analizują nasze zainteresowania, wybory oraz zachowania.

Technologia potrafi przewidywać nasze potrzeby, wpływać na decyzje zakupowe, a nawet kształtować informacje, które widzimy.

Sama technologia nie jest zagrożeniem.

Przeciwnie, jest jednym z największych osiągnięć ludzkiej cywilizacji.

Historia uczy jednak, że każde potężne narzędzie może zostać wykorzystane zarówno dla dobra człowieka, jak i przeciwko niemu.

Dlatego pytanie Orwella pozostaje aktualne:

 

Czy człowiek nadal kontroluje narzędzia, które stworzył?

Czy może pewnego dnia narzędzia zaczną kontrolować człowieka?

 

Świat ponownie pyta o cenę pokoju

 

Przez dziesięciolecia po II wojnie światowej wielu Europejczyków wierzyło, że wielkie wojny na kontynencie należą już do przeszłości.

Historia okazała się jednak bardziej nieprzewidywalna.

Rosyjska agresja przeciwko Ukrainie rozpoczęta 24 lutego 2022 roku przypomniała Europie, że pokój nie jest stanem danym raz na zawsze.¹⁷

Granice, które przez dziesięciolecia wydawały się nienaruszalne, mogą zostać zakwestionowane.

Wolne społeczeństwa mogą ponownie stanąć przed pytaniami, które wydawały się należeć wyłącznie do minionego wieku.

Czy historia się powtarza?

Nigdy dokładnie.

Historia nie wraca w identycznej formie.

Ale historia często powraca z podobnymi pytaniami.

Czy narody pamiętają lekcje przeszłości?

Czy potrafią rozpoznać zagrożenie, zanim stanie się ono tragedią?

Czy mają odwagę bronić wartości, które wydawały się oczywiste?

Doświadczenie Polski pokazuje, że utrata wolności nie zawsze przychodzi nagle.

Czasem zaczyna się od decyzji podejmowanych ponad głowami narodów.

Czasem od ograniczania prawdy.

Czasem od przekonania, że wolność można poświęcić dla pozornego bezpieczeństwa.

Dlatego historia XX wieku pozostaje ostrzeżeniem również dla współczesnych pokoleń.

 

Słowa Orwella, które pozostają z nami

 

Największa wartość „Roku 1984” nie polega na tym, że George Orwell przewidział konkretną przyszłość.

Polega na tym, że zrozumiał naturę zagrożeń, które mogą pojawić się w każdym czasie.

Wolność zaczyna się od prawa do samodzielnego myślenia.

Jedno z najbardziej znanych zdań powieści brzmi:

„Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta”.¹

Nie chodzi wyłącznie o prostą prawdę matematyczną.

Chodzi o prawo człowieka do istnienia rzeczywistości niezależnej od woli władzy.

Jeżeli można zmusić człowieka do zaakceptowania oczywistego kłamstwa, można zmusić go również do zaakceptowania niemal wszystkiego.

Kolejne zdanie powieści przypomina o niebezpieczeństwie całkowitej kontroli:

Jeśli chce się zachować tajemnicę, należy ukryć ją nawet przed sobą”.¹⁹

Orwell pokazuje świat, w którym strach jest tak wielki, że człowiek zaczyna ograniczać nawet własne myśli.

To jeden z najbardziej przerażających obrazów totalitaryzmu.

Nie chodzi bowiem tylko o kontrolę zachowania.

Chodzi o próbę przejęcia kontroli nad samym wnętrzem człowieka.

Kolejna refleksja Winstona dotyczy ceny życia w systemie, który zmusza ludzi do zdradzania własnego sumienia:

„Są rzeczy, własne czyny, po których nie można wrócić do siebie. Coś w człowieku umiera: zostaje wypalone, skauteryzowane”.²

To zdanie pokazuje, że największym zwycięstwem opresyjnego systemu nie jest samo posłuszeństwo człowieka.

Największym zwycięstwem jest doprowadzenie do sytuacji, w której człowiek przestaje wierzyć, że może być wolny.

Orwell przypomina również o podstawowej ludzkiej potrzebie:

„Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym”.²¹

Wśród wielkich pytań o politykę, władzę i historię autor przypomina o czymś fundamentalnym.

O ludzkiej potrzebie bliskości, godności i zrozumienia.

Najbardziej radykalnym ostrzeżeniem powieści pozostają jednak słowa dotyczące samej natury władzy:

Władza to nie środek do celu; władza to cel. Nie wprowadza się dyktatury po to, by chronić rewolucję; wznieca się rewolucję w celu narzucenia dyktatury. Celem prześladowań są prześladowania. Celem tortur są tortury. Celem władzy jest władza”.²²

To jedno z najmocniejszych przesłań całej książki.

Władza pozbawiona ograniczeń może przestać służyć obywatelom i zacząć istnieć wyłącznie dla samej siebie.

A jednak Orwell nie pozostawia człowieka całkowicie bez nadziei.

W najbardziej ponurym świecie pozostawia miejsce na uczucia, których nie można całkowicie odebrać:

Jeśli się kogoś kocha, to się go kocha, a gdy nie ma już nic, co można by mu zaoferować, wciąż daje się miłość”.²³

Nawet w świecie przemocy i strachu pozostaje coś, czego nie można łatwo zniszczyć.

 

Człowieczeństwo.

Wolność nie jest dana raz na zawsze

 

Największa wartość „Roku 1984” nie polega na tym, że Orwell przewidział konkretną przyszłość.

Polega na tym, że zrozumiał naturę zagrożeń, które mogą pojawić się w każdym czasie.

Wolność jest delikatna.

Prawda jest delikatna.

Pamięć jest delikatna.

Każde pokolenie otrzymuje je od poprzednich pokoleń, ale żadne pokolenie nie może zakładać, że pozostaną one na zawsze.

Europa nauczyła się tego w XX wieku.

Polska nauczyła się tego w szczególny sposób.

Świat przypomniał sobie o tym ponownie w XXI wieku.

 

Freedom is not free. Wolność nigdy nie jest za darmo.

 

Cena wolności była często płacona przez tych, którzy przyszli przed nami.

Przez żołnierzy walczących na frontach.

Przez ludzi prześladowanych za prawdę.

Przez tych, którzy zachowali pamięć wtedy, gdy łatwiej było milczeć.

Dlatego naszym obowiązkiem nie jest jedynie korzystanie z wolności.

Naszym obowiązkiem jest jej strzec.

George Orwell nie pozostawił światu przepowiedni.

Pozostawił ostrzeżenie.

Nie pytał, czy kiedyś nadejdzie świat z „Roku 1984”.

Pytał, czy ludzie zawsze będą mieli odwagę powiedzieć:

 

Dwa i dwa to cztery.

 

I czy będą gotowi bronić prawa do wypowiadania tych słów.

Bo właśnie od tego zaczyna się wolność.

 

Tomasz Wiśniewski

Zdjęcie: Wikipedia, domena publiczna

•••••••••••••••••

Przypisy

  1. George Orwell, Nineteen Eighty-Four, Secker & Warburg, London 1949.
  2. Tamże.
  3. Norman Davies, Europa walczy 1939–1945. Nie takie proste zwycięstwo, Kraków 2008.
  4. Pakt Ribbentrop–Mołotow z 23 sierpnia 1939 r. wraz z tajnym protokołem dodatkowym.
  5. Władysław Bartoszewski, Polskie Państwo Podziemne, Warszawa; Norman Davies, Powstanie ’44, Kraków.
  6. Norman Davies, Powstanie ’44, Kraków; Władysław Bartoszewski, Polskie Państwo Podziemne, Warszawa.
  7. Inskrypcja na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.
  8. Andrzej Paczkowski, Pół wieku dziejów Polski 1939–1989, Warszawa.
  9. Tony Judt, Powojnie. Historia Europy od roku 1945, Poznań.
  10. Norman Davies, Europa walczy 1939–1945. Nie takie proste zwycięstwo, Kraków.
  11. Krzysztof Ruchniewicz, opracowania dotyczące problematyki reparacji wojennych i stosunków polsko-niemieckich po 1945 roku.
  12. Układ sojuszniczy polsko-brytyjski z 25 sierpnia 1939 r.; dokumenty dotyczące stosunków polsko-brytyjskich przed wybuchem II wojny światowej.
  13. Arkady Fiedler, Dywizjon 303; Richard Overy, The Battle of Britain: The Myth and the Reality, London.
  14. Norman Davies, Szlak nadziei. Armia Andersa, marsz przez trzy kontynenty, Kraków.
  15. Opracowania dotyczące brytyjskiej polityki wobec Polski po 1945 roku oraz relacji brytyjsko-sowieckich; Norman Davies, Szlak nadziei.
  16. George Orwell, Rok 1984, cytat z rozdziału dotyczącego kontroli pamięci i historii.
  17. Rezolucje Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczące rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie; opracowania dotyczące współczesnych stosunków międzynarodowych.
  18. George Orwell, Rok 1984, cytat z rozważań Winstona Smitha dotyczących prawdy i wolności myślenia.
  19. Tamże.
  20. Tamże.
  21. Tamże.
  22. Tamże.
  23. Tamże.

Bibliografia końcowa

Orwell, George, Nineteen Eighty-Four, Secker & Warburg, London 1949.

Orwell, George, Rok 1984, wydanie polskie zgodne z wykorzystanym tłumaczeniem.

Bartoszewski, Władysław, Polskie Państwo Podziemne, Warszawa.

Davies, Norman, Boże igrzysko. Historia Polski, t. II, Kraków.

Davies, Norman, Europa walczy 1939–1945. Nie takie proste zwycięstwo, Kraków.

Davies, Norman, Powstanie ’44, Kraków.

Davies, Norman, Szlak nadziei. Armia Andersa, marsz przez trzy kontynenty, Kraków.

Fiedler, Arkady, Dywizjon 303, Poznań.

Friszke, Andrzej, Polska. Losy państwa i narodu 1939–1989, Warszawa.

Judt, Tony, Powojnie. Historia Europy od roku 1945, Poznań.

Overy, Richard, The Battle of Britain: The Myth and the Reality, London.

Paczkowski, Andrzej, Pół wieku dziejów Polski 1939–1989, Warszawa.

Ruchniewicz, Krzysztof, opracowania dotyczące reparacji wojennych i stosunków polsko-niemieckich po 1945 roku.

Zobacz również

Verified by MonsterInsights