“Nie zostawimy żadnego Polaka bez pomocy” – oświadczył konsul generalny w Londynie

20 marca, 2020

W związku z wybuchem epidemii koronawirusa premier Mateusz Morawiecki powiedział 13 marca na konferencji prasowej: “W nocy z soboty na niedzielę wstrzymane zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe. Samochodowy ruch dla Polaków wracających do Polski będzie utrzymany, ale na granicach będą bardzo rygorystyczne zasady wjazdu i kontroli sanitarnej.”

Nawet kilkadziesiąt tysięcy Polaków mogło w tym czasie przebywać turystycznie zagranicą, dlatego też rząd polski we współpracy z PLL LOT zorganizował wielką akcję powrotów #LotDoDomu. Skala akcji jest ogromna i wymaga współpracy z polskimi placówkami dyplomatycznymi za granicą.

Z prośbą o opisanie czytelnikom portalu British Poles sytuacji, jaka panuje obecnie w Wielkiej Brytanii, zwróciliśmy się do konsula generalnego w Londynie – Mateusza Stąsieka.

British Poles: Panie konsulu, jak w tej chwili wygląda praca konsulatu w Londynie?

Mateusz Stąsiek: Od piątku przyjęliśmy ponad 1000 telefonów i maili w sprawach z zakresu pomocy konsularnej. Tych spraw jest w tej chwili niezmiernie dużo. Przyjmujemy wnioski tylko w trybie wyjątkowym. Wysłaliśmy informację do wszystkich osób, które były zapisane na wizyty paszportowe, że musimy je przełożyć. Udzielamy konkretnej pomocy wtedy, kiedy ktoś naprawdę musi szybko wrócić do kraju.

BP: Czyli jeśli ktoś ma nagłą sprawę rodzinną, jak choroba lub pogrzeb, to udzielacie  pomocy?

MS: Naturalnie. W takich sytuacjach wydajemy paszporty tymczasowe, takie wjazdówki.

BP: Jak długo czeka się na taki paszport?

MS: W zasadzie wydajemy go od ręki.

BP: Jak ludzie się z Wami kontaktują w takich nagłych sprawach?

MS: Działają telefony alarmowe oraz wszystkie telefony do konsulatu w godzinach jego urzędowania. Konsulat pracuje i pracownicy są na miejscu by pomagać.

BP: Wiemy, że polskie placówki dyplomatyczne wspierają akcję powrotów #LotDoDomu. Czy coś więcej może Pan konsul powiedzieć Polakom chcącym wrócić do kraju?

MS: My generalnie pomagamy w wyborze optymalnej drogi powrotu do Polski. Samoloty charterowe LOT-u latają do Warszawy jak na razie codziennie. Informujemy, pomagamy w wyborze, ale zachęcamy też do rejestracji na stronie https://lotdodomu.com/ lub www.lot.com. To jest ważne, bo w ten sposób LOT oblicza jakie jest zapotrzebowanie na samoloty. Stronę trzeba odświeżać regularnie, bo bilety rozchodzą się bardzo szybko.

BP: Jak dużo jest takich Polaków?

MS: To naprawdę ciężko powiedzieć, bo usługa jest głównie skierowana w stronę Polaków, którzy przyjechali do Anglii turystycznie. Oni często mieli hotel na kilka dni a teraz najzwyczajniej na świecie są bez pieniędzy i nie mają się gdzie podziać. 

BP: Czy czarter lotniczy to jedyna droga powrotu?

MS: Nie, są jeszcze autobusy, które są tańsze. Przewozy organizuje polska firma Sindbad na stronie Sindbad.pl. Tranzytem przez Francję mogą przejechać jedynie osoby, które wracają do swojego stałego miejsca zamieszkania. W praktyce oznacza to, że francuska straż graniczna nie wpuszcza do tego kraju samochodów na brytyjskich numerach rejestracyjnych. Jest możliwość przedostania się promem z Harwich do Holandii, i stamtąd kontynuowanie podróży przez Niemcy do Polski. Trzeba się jednak spieszyć, te możliwości się kurczą, kolejne granice są zamykane, a na granicy polsko-niemieckiej trzeba czasem czekać kilkanaście godzin.

BP: A jak wygląda sytuacja polskich szkół sobotnich?

MS: Działanie wszystkich szkół sobotnich zostało zawieszone. Brytyjskie szkoły też od jutra będą zamknięte. Słyszałem jednak, że polskie szkoły przymierzają się do organizowania lekcji online.

BP: Bardzo prosimy o informację na ten temat. Przygotowujemy w tej chwili kompendium, co można robić w trakcie kwarantanny i gromadzimy tam informacje o przedstawieniach teatralnych, operach, e-bookach, mszach świętych online, o wirtualnym zwiedzaniu muzeów w Polsce i za granicą. Na przykład Muzeum Powstania Warszawskiego codziennie organizuje wykłady historyczne. Bylibyśmy wdzięczni za uzupełnianie tego kompendium i podsyłanie nam informacji.

MS: To rewelacja. Wiemy, jak kluczowe to jest dla równowagi psychicznej. Wiele osób źle znosi obecną sytuację.

BP: A jak wygląda sprawa polskich weteranów w czasie zapowiadanej kwarantanny? Często są oni samotni. 

MS: Konsulat posiada pełen spis weteranów i wszystkich osób potrzebujących pomocy. Nie zapominamy o nich i wspieramy w tych ciężkich czasach, kontrolujemy co u nich się dzieje.

BP: A jak jest z polskimi bezdomnymi?

MS: To jest bolesna sprawa. Ze względu na epidemię szpitale opróżniają sale i jak tam są jacyś bezdomni, to często zostawia się ich po prostu na ulicy.

BP: To przerażające. Mamy kontakt z jadłodajnią Ealing Soup Kitchen, gdzie w piątki jest dzień polski i przychodzą polscy bezdomni. Pisaliśmy reportaż na ten temat. Niestety, właśnie się dowiedzieliśmy, że to miejsce zostało zamknięte…

MS: Cały czas współpracujemy z brytyjskimi służbami socjalnymi i organizacjami pomocowymi. Oprócz tego na chwilę obecną jesteśmy w stanie wysyłać do Polski bezdomnych, którzy chcą wracać i mają zapewnione w Polsce miejsce do poddania się kwarantannie, bo jeszcze jeżdżą autokary. Przynajmniej taki jest stan na dzień dzisiejszy. Tym bezdomnym, którzy się do nas zgłosili lub ktoś ich wskazał, udało się nam pomóc. Nie zostawimy żadnego Polaka bez pomocy.

BP: Panie konsulu, doceniamy wysiłek całego Pana zespołu i ogromnie dziękujemy za wywiad.

MS: Ja też dziękuję.

 

Rozmawiała: Maria Byczynski

Zdjęcie: Dział Prasowy Ambasady RP w Londynie 

 

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: