Paweł Jabłoński, doradca premiera RP: Chcemy, żeby Polacy z Anglii wracali do Polski, dobrowolnie, a nie z przymusu

Październik 11, 2019

British Poles: Przedstawiciele Polonii czasami narzekają, że rząd nie słyszy ich postulatów, że nie mają przebicia w polskiej polityce. Jakie są główne wyzwania we współpracy polskiego rządu z Polonią i jak można tę kooperację usprawnić w przyszłości?

Paweł Jabłoński: Na pewno można bardzo dużo tutaj zrobić. Można wspierać ludzi, którzy wyjechali z Polski, aby pozostawali w więzi z krajem. Wielu Polaków wyjeżdża z Polski chcąc ułożyć sobie życie za granicą, a po pewnym czasie zaczynają odczuwać potrzebę bliższych związków z krajem. Trudno jest narzucić im coś poprzez władze publiczne, ponieważ zwykle robią to organizacje pozarządowe. W Anglii funkcjonuje bardzo wiele stowarzyszeń polskich. Część Polaków zaangażowana jest w ich działalność, część skupia się na innych sprawach. Natomiast to, co rząd w tej sprawie może zrobić i do czego ja będę dążył w swojej działalności, to zwiększenie roli naszych urzędów, poprzez Ambasadę i konsulaty, roli władz w docieraniu do już istniejących tego rodzaju grup. By dawać ludziom jasny komunikat, że opłaca się działać społecznie, opłaca się integrować polską społeczność. Będziemy chcieli w większym stopniu włączać takie organizacje polonijne w funkcjonowanie polskiego rządu. Przykładem może być w tym momencie edukacja. Coraz więcej polskich dzieci rodzi się w innych krajach, w Wielkiej Brytanii, z polskich rodziców. Wiadomo, ze dla rodziców nauczanie języka polskiego jest ograniczone. Myślę że bardzo cenne byłoby to, ja będę do tego dążył, byśmy doinwestowali edukację – w język kultury polskiej dla najmłodszego pokolenia, które się najlepiej integruje.

BP: A co z takim tematem, o którym Ministerstwo Spraw Zagranicznych mówiło, jak wprowadzenie pozyucji senatorów polonijnych. Czy mógłby Pan coś więcej powiedzieć o tym projekcie? Czy ten plan został już zatwierdzony przez rząd? 

PJ: To jest bardzo dobry pomysł, choć jego realizacja na obecnym etapie może nie być szybka, chyba że wszystkie siły polityczne by się dogadały. Ten pomysł powinien być zrealizowany ponad podziałami. Myślę, że gdyby udało się w tej sprawie osiągnąć consensus, to byłby to dobry krok do uspokojenia sytuacji w Polsce i zmniejszenie podziałów, jakie są w tej chwili.

BP: No właśnie, taka ponadpartyjna inicjatywa, szczególnie w dzisiejszych czasach obserwując polaryzacje poglądową w Polsce, byłaby bardzo pozytywnym sygnałem dla Polonii. Mamy nadzieję, że te funkcje senatorów powstaną i to w większej liczbie niż dwóch, biorąc pod uwagę jak wielka jest Polonia. 

PJ: To ja tu od razu skomentuję, byśmy nie przesadzili. Polonia jest rzeczywiście duża, ale samo zaangażowanie polityczne i frekwencja wyborcza były dosyć nikłe. Dlatego apelujemy, by w tych wyborach licznie głosować (ponad 97 tysięcy Polaków w Wielkiej Brytanii zarejestrowało się do tegorocznych wyborów – przyp. red.). Polacy głosują na senatora z listy warszawskiej i jest to sprawa bardzo istotna, bo wśród naszych kandydatów znaleźli się przedstawiciele Polonii.

BP: Rozumiem i mam nadzieję, że te wszystkie pomysły zmotywują Polonię, by aktywniej głosować w obecnych wyborach. Odnośnie Polonii; rząd Prawa i Sprawiedliwości często zachęca Polaków zagranicą do powrotu do Polski, reakcje Polonii są różne. Wiele słyszeliśmy, m.in. w wypowiedziach Premiera Mateusza Morawieckiego. Jakie zmiany w Polsce zostały wprowadzone, które według Pana najskuteczniej zachęcają emigrantów do powrotów? Czego możemy się spodziewać w przyszłości?

PJ: Myślę, że w całości polityki społecznej rządu ostatnich lat, jest zmiana w dobrym kierunku. Są to zmiany zaadresowane do społeczeństwa dotyczą polityki podatkowej, polityki rodzinnej, udogodnienia dla małych firm, kwestie dotyczące ubezpieczeń społecznych. Są to wszystkie zmiany, które zmniejszają obciążenia, szczególnie dla małych firm, tych mnie zarabiających. A jednocześnie zwiększamy świadczenia rodzinne: 500+ przede wszystkim. Ale też obniżenie podatków dochodowych, zniesienie podatku dochodowego dla najmłodszych osób, które zaczynają swoją karierę. To są zmiany, które mają doprowadzić do tego, by ludzie którzy zarabiali bardzo mało i musieli płacić proporcjonalnie wysokie podatki, nie mogli zbudować kapitału początkowego, po to żeby móc założyć rodzinę i stabilnie planować swoją przyszłość. W Polsce zarobki mocno wzrosły, Polacy za granicą zaczynają to dostrzegać, koszty życia są znacznie niższe niż w Wielkiej Brytanii. W ubiegłym roku mieliśmy po raz pierwszy odwrotny bilans obrotowy, o jeśli dobrze pamiętam ok. 10% ludzi więcej wróciło niż wyjechało. To jest widoczny element ukazujący, że ludzie to dotrzegają.

BP: Ciekawe statystyki i warto by było im się przyjrzeć. Mamy teraz taki okres kiedy wielu Polaków wraca, a Brexit jest jednym z powodów. Jakie jest Pana zdanie na temat Brexitu? Co on będzie oznaczał dla Polaków w Wielkiej Brytanii? Czy mógłby Pan coś więcej powiedzieć o kuluarach rozmów Mateusza Morawieckiego z Borisem Johnsonem czy Theresą May, w jaki sposób i czy polskie władze zabiegały o prawa Polaków na Wyspach?

PJ: Jestem przeciwny Brexitowi, bardzo bym chciał żeby do niego nie doszło. Gdyby Anglia pozostała w Unii Europejskiej to byłaby to poważna szansa, żeby dokonać w Unii pozytywnych zmian. Także żałujemy, że odchodzą. W tych negocjacjach odnośnie Brexitu, Polska zawsze stała tak jakby po dwóch stronach negocjacyjnych, tak żeby mieć jedność stanowiska z Unią Europejską, ale szukać kompromisu. Unikamy takich absurdalnych wypowiedzi jak np., że zwolenników Brexitu czeka piekło, czy że są to jakieś klauny, jak wypowiedział się Pan Tusk czy Timmermans. Nie obraża się partnera czy nawet przeciwnika w dyskusji, to kwestia cywilizacyjna. Wielu polityków europejskich zapomniało się. Nie trzeba ostro, trzeba mądrze. My musimy twardo bronić naszych interesów, ale nikogo nie upokarzać. A niektóre kraje nie dążyły do tego żeby umowa była jak najlepsza, tylko żeby Wielkiej Brytanii po Brexicie było jak najgorzej.

Jeśli chodzi o prawa Polaków to one są na całe szczęście bardzo dobrze zabezpieczone. To był jeden z najważniejszych elementów naszych rozmów z Borisem Johnsonem, żeby prawa Polaków zostały obronione, żeby nie było negatywnych skutków. Chociaż my też podkreślamy, że chcemy, aby Polacy, którzy wyjechali do Anglii, wrócili do Polski. Ale zrobili to dobrowolnie, a nie z przymusu. Ale takiego przymusu nie będzie, bo takie gwarancje otrzymaliśmy od brytyjskiego rządu.

BP: Dziękuję za rozmowę.

Najnowsze NAJNOWSZE


Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR:

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: