„Podziwiamy zaangażowanie Polaków”  – Nasz przedwyborczy wywiad z konsulem generalnym w Londynie

W tym roku Polacy na Wyspach okazali się największą na świecie grupą zarejestrowaną do wyborów prezydenckich za granicą. Około 130 tysięcy osób wyraziło chęć wzięcia udziału w wyborach. To olbrzymie wyzwanie dla polskich placówek dyplomatycznych, które utworzyły 11 komisji wyborczych – 6 w Londynie, po 2 w Manchesterze i Edynburgu, 1 w Belfaście.

Z prośbą o opisanie czytelnikom portalu British Poles sytuacji, jaka panuje w londyńskim okręgu konsularnym w przeddzień wyborów prezydenckich 2020, zwróciliśmy się do konsula generalnego w Londynie – Mateusza Stąsieka.

British Poles: Panie konsulu, ilość 130 tysięcy osób zarejestrowanych do wyborów na Wyspach, to nie tylko olbrzymi sukces, ale też historyczny rekord?

Mateusz Stąsiek: Tak, ogromnie się cieszymy. W samym londyńskim okręgu konsularnym jest to około 76 tysięcy osób. Wysłanie tylu pakietów wyborczych to nie lada wyzwanie logistyczne. Przy pakowaniu pakietów pracuje dosłownie cały personel ambasady, od Pana Ambasadora poczynając, na personelu technicznym kończąc. Jesteśmy również niezwykle wdzięczni za olbrzymią pomoc ze strony wolontariuszy.  

BP: Proszę nam powiedzieć, z czego się składa taki pakiet wyborczy?

MS: Taki pakiet składa się z karty do  głosowania, instrukcji do głosowania korespondencyjnego, oświadczenia o osobistym i tajnym głosowaniu i 2 kopert: koperta na kartę do głosowania i koperta zwrotna, w której się wszystko wysyła do placówki konsularnej.

BP: Skąd wiemy dokąd wysłać kopertę z naszą kartą do głosowania?

MS: Koperta zwrotna jest już zaadresowana więc z tym nie ma problemu.

BP: Czy pakiety dotrą na czas? Czy konsulat ma jakąś umowę, porozumienie z Royal Mail?

MS: Naszą korespondencję wysyłamy prosto do sortowni Royal Mail. Poczta brytyjska zastrzegła sobie, że ze względu na COVID-19 pewnych usług nie gwarantuje, dlatego robimy wszystko, by przesyłki dotarły do odbiorców jak najwcześniej. Dużą część pakietów już wysłaliśmy. Według przepisów mamy obowiązek wysłać wszystkie do poniedziałku. 

BP: Nasi czytelnicy pytają nas często jak wygląda tajność głosowania w przypadku głosowania korespondencyjnego?

MS: To dobre pytanie. Ze względu na tajność wyborów w pakiecie są 2 koperty. Głosujący stawia krzyżyk obok nazwiska kandydata na karcie do głosowania, wsadza ją do „koperty na kartę do głosowania” i zakleja. Do tego dokłada „oświadczenie o osobistym i tajnym głosowaniu”. Oświadczenia są spersonalizowane, trzeba je tylko podpisać i włożyć do „koperty zwrotnej”. Przesyłkę wysyłamy niezwłocznie, na własny koszt. Można wrzucić list do skrzynki, nadać przesyłkę poleconą, zamówić kuriera – forma zależy od wysyłającego. Jedyne, czego nie można, to przynieść przesyłki osobiście do konsulatu, ze względu na brytyjskie przepisy w czasie pandemii. 

BP: Mam jeszcze takie pytanie od naszych czytelników. Wiele osób miało kupione bilety do Polski po 15 czerwca i planowały głosować osobiście. Niestety, ze względu na rozporządzenie Rady Ministrów z 16 czerwca, wszystkie loty pomiędzy Polską a Wielką Brytanią wszystkie loty zostały zawieszone do 30 czerwca. Co mają zrobić te osoby, by zagłosować?

MS: Niestety, niewiele możemy tu zrobić, bo rejestracja została już zakończona. Pakiety zostały już wyprodukowane i praktycznie rozesłane. 

BP: Co dzieje się dalej z przesyłkami? Konsulat otrzymuje kopertę a w niej oświadczenie i kartę do głosowania w zaklejonej kopercie. 

MS: Tak. Komisja otwiera koperty, sprawdza, czy oświadczenie jest prawidłowo podpisane, bo to jest pierwszy warunek, żeby głos był uznany za ważny. Ewidencjonujemy na liście wyborczej, że dana osoba wzięła udział w głosowaniu. Natomiast zaklejona koperta z kartą do głosowania wrzucana jest do urny. Koperty te będą otwierane dopiero w dniu wyborów, po zamknięciu lokali wyborczych na całym świecie. Taka procedura zapewnia anonimowość głosowania. 

BP: Ile jest komisji wyborczych, które będą liczyć głosy?

MS: W tej chwili, ze względu na głosowanie korespondencyjne, powołaliśmy w Londynie 6 komisji. Każda z nich ma maksymalny skład liczący po 13 osób. W całej Wielkiej Brytanii jest ich 11, wliczając Manchester, Edynburg i Belfast.

BP: To rzeczywiście imponujące zaangażowanie Polaków!

MS: Tak, jesteśmy pełni podziwu dla zaangażowania Polaków w te wybory. W Londynie zarejestrowało się około 12 tysięcy wyborców do każdej z komisji, więc będą one musiały pracować bardzo intensywnie, by policzyć głosy jak najszybciej. Choć z tego co wiem, to w Manchesterze wypada jeszcze więcej, bo po 15 tysięcy zarejestrowanych na komisję, więc na pewno wszystkich czeka pracowita, bezsenna noc.

BP: Panie konsulu, trzymamy kciuki za sprawne przeprowadzenie wyborów. Ogromnie dziękujemy za wywiad i za wysiłek całego zespołu!

Rozmawiała: Maria Byczynski

Zdjęcia: Mateusz Stąsiek