Profesor Marek Rudnicki, prezes Związku Lekarzy Polskich w Chicago, od co najmniej 30 lat pracuje nad budowaniem więzi pomiędzy polonijnymi profesjonalistami i przedsiębiorcami. Jest polonijnym bezpartyjnym kandydatem do Senatu RP (okręg wyborczy nr 44) z list PiS. Rudnicki jest absolwentem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Wyemigrował do USA w 1987 roku. Od 1999 roku piastował stanowisko profesora chirurgii na Uniwersytecie Illinois w Chicago. Jest również założycielem fundacji Amber Coalition, która ma na celu zapobieganie i prewencję chorób nowotworowych wśród kobiet. Ma 71 lat, jest żonaty, ma 2 dorosłych dzieci.
Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Panem Profesorem przeprowadzonym przez Portal British Poles w Krynicy, w trakcie trwania Forum Ekonomicznego.
British Poles: Panie Profesorze, dlaczego współpraca gospodarcza pomiędzy Polonią a Polską jest tak ważna i jak można ją rozwinąć?
Marek Rudnicki: Powiedziałbym tak: Polska ma olbrzymie rzesze młodych oraz bardziej zaawansowanych wielkiem ludzi, którzy chcą współtworzyć przyszłość Polski a w tej chwili znajdują się zagranicą. Pracują tam, otrzymują edukację. Myślę, że jednym z celów tego jest przysporzenie dobra Polsce, aby ich umiejętności były wykorzystane w Polsce. Polska liczy na to, że to doświadczenie zdobyte zagranicą może być wykorzystane w kraju i ja sądzę, że w duszy tych Polaków jest taka chęć. Oczywiście, mechanizmy, które winny temu służyć w pewnej części istnieją, w pewnej części muszą być rozwinięte. Z zadowoleniem widzę cały szereg podejmowanych działań, zarówno ze strony rządu, jak i ze strony prywatnego biznesu w Polsce, w celu wykorzystania możliwości które stwarza aktywna i chętna do współpracy Polonia.
B. P. Jakie to są projekty?
M. B. Projekty mogą być bardzo szerokie. Znane są sytuacje, gdzie Polacy dominują, na przykład w dziedzinie elektroniki, rozwoju urządzeń cyfrowych. Ci ludzie, jeśli znaleźliby odpowiednie miejsce w Polsce, byliby na pewno przydatni. A z polskiej strony wykorzystanie ich możliwości służyłoby zarówno im, bo mogliby rozwijać swoje biznesy na przykład w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych czy innych krajach i tam funkcjonować jako nasi ambasadorowie biznesowi.
B. P. A jeszcze nawiązując do polityki, jak wygląda nasza polityczna reprezentacja i polskie wpływy w USA? Podobno Polonia pomogła Donaldowi Trumpowi wygrać wybory. Czy jesteśmy przez to bardziej zauważani, co z tego mamy?
M.B. Ocenia się, że Polacy biorący udział w wyborach, szczególnie w 3 kluczowych stanach, zdecydowali o wyborze Pana Trumpa na urząd Prezydenta. I zarówno sam Prezydent, jak też jego otoczenie, głośno mówią, że dzięki Polonii wygrali. My chcemy, jako przedstawiciele Polonii, ludzie mieszkający w Stanach Zjednoczonych, ludzie polskiego pochodzenia ugruntować to. Nasze polonijne organizacje promują udział w wyborach obywateli amerykańskich polskiego pochodzenia, aby na nich głosowano. Mamy nadzieję, że będą to głosy na Trumpa. Prezydent Trump w czasie ostatnich kilku lat swojej prezydentury zrobił bardzo wiele, realizuje swoje obietnice odnośnie tego wszystkiego, co można by określić jako „America First”. Stara się przyciągnąć biznes do USA, zwiększyć zatrudnienie obywateli wszystkich kategorii, poprawić stan ekonomii poprzez obniżenie podatków. Miejmy nadzieję, że wiele tych spraw zyska popularność na tyle, żeby wygrać wybory.
B. P. A miał znieść nam wizy, ale jeszcze tego nie zrobił?
M. B. Byłem na tym spotkaniu gdy Prezydent Trump obiecywał zniesienie wiz w ciągu 2-3 tygodni. Wiedzieliśmy, że jest to nierealne, bo taka decyzja nie należy do prezydenta, tylko do kongresu. Ale zostały podjęte wszelkie działania, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych, by te wizy zostały zniesione. Ja traktuję sprawę wiz jako bardzo wstydliwą dla mnie. My nie powinniśmy się prosić o wizy, te wizy powinny być zniesione jak najszybciej, bez żadnego ociągania się. To wstyd prosić przyjaciela o otwarcie drzwi, gdy my oddajemy krew walcząc ramię w ramię z amerykańskimi żołnierzami od 5, 10, 50, 150 i 200 lat! Wstyd o tym mówić i czas najwyższy, aby Amerykanie to zrozumieli.
B. P. Wracając jeszcze do biznesów: jak można zjednoczyć polonijne przedsiębiorstwa, polonijne biznesy? Słyszeliśmy o projekcie wielkiego zjazdu polonijnego na Stadionie Narodowym. Czy to ma sens, czy jakieś projekty zostały podjęte?
M. B. Myślę, że tak. Ostatnio wiele działań zostało podjętych, przykładem niech będzie kongres 60 Milionów (nasza relacja z Kongresu tutaj – red.), będzie miał kolejne edycje.
B. P. Odbył się w Londynie niedawno…
M.B. Właśnie. Będzie też zjazd Izb Handlowych w przyszłym roku. Na pewno jest miejsce, by to robić i organizować.
B.P. Jeszcze ostatnie pytanie, Panie Profesorze. Polonia często mówi, że wielu posłów i senatorów z Warszawy jest wybieranych ich głosami a bardzo rzadko angażują się oni potem w polonijne sprawy. Wiemy, że kandyduje Pan na senatora RP. W jaki sposób planuje Pan być „innym” senatorem?
M. B. Mam nadzieję, że będzie mi dane, poprzez głosy wyborców, uczestniczyć w pracach Senatu. Będę chciał spotykać się ze środowiskami polonijnymi, przyjeżdżać regularnie do różnych krajów, również do Londynu, aby dowiedzieć się jakie są problemy, czego oczekują ci ludzie, którzy mieszkają w Londynie. Chciałbym się dowiadywać, czego oczekują oni od Polski, w jaki sposób myślą o swojej przyszłości, bym mógł te nadzieje przekazywać do władz w Polsce.
B.P. Dziękujemy i życzymy powodzenia w wyborach!
Wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej odbędą się w niedzielę, 13 października 2019 r. w godz. 7.00-21.00 czasu miejscowego. Obywatele polscy będą mogli głosować w obwodach utworzonych za granicą wyłącznie osobiście. Niestety, głosowanie korespondencyjne nie będzie możliwe. Dowiedzieliśmy się, że dokładne informacje o numerach i granicach obwodów głosowania utworzonych za granicą oraz siedzibach obwodowych komisji wyborczych mają być podane do publicznej wiadomości do dnia 22 września 2019 roku. Osoby posiadające polskie obywatelstwo i uprawnione do głosowania wybiorą 460 posłów i 100 senatorów. Głosy Polonii z całego świata wliczają się do okręgu wyborczego nr 44, Warszawa-Śródmieście.
W najbliższym czasie będziemy przedstawiać sylwetki innych kandydatów polonijnych.
