Por. Jan Stangryciuk, ostatni polski lotnik z 300 Dywizjonu Bombowego “Ziemi Mazowieckiej”
Read this article in English
Przeczytaj artykuł w języku polskim
Bez kategorii, Polacy w UK
Porucznik Jan Stangryciuk „Black” był prawdopodobnie jednym z ostatnich, jeśli nie ostatnim, lotnikiem mieszkającym na Wyspach, który bronił przed Niemcami brytyjskiego nieba. Był tylnym strzelcem pokładowym w składzie 300 Dywizjonu Bombowego “Ziemi Mazowieckiej”. 18 kwietnia obchodził swoje 101. urodziny. 22 października 2023 roku o świcie odszedł na wieczną wartę w Londynie.
Jan Stangryciuk pokazuje swoje zdjęcie jako lotnika z 300 Dywizjonu Bombowego. Kolekcja Bentley Priory Museum. Zdjęcie: British Poles
Pan Jan urodził się w Chełmie, ale w wieku 8 lat wyemigrował z rodziną do Argentyny. Był wychowany w patriotyczny sposób i już jako młody chłopak marzył o wstąpieniu do Polskich Sił Zbrojnych.
W wieku 19 lat (w 1942 roku) przybył statkiem do Belfastu, zgłosił się jako ochotnik do RAF, gdzie wkrótce zaczął brać udział w pierwszych lotach treningowych.
Zdjęcie Jana Stangryciuka informujące, że szkolił się na strzelca pokładowego i służył w Polskim 300 Dywizjonie Bombowym. Kolekcja Bentley Priory Museum. Zdjęcie: British Poles
W czasie jednego jednego z takich lotów Pan Jan przeżył katastrofę. Gdy próbował wydostać się z płonącego samolotu, ten eksplodował. Pan Jan odniósł poważne uszkodzenia ciała, głównie twarzy. W szpitalu został poddany eksperymentalnej terapii dr Archibalda McIndoe, o którym mówił po latach: “Dziękuję Bogu za tego człowieka. Na początku zoperował moje ręce. Gdyby nie on, straciłbym władzę w palcach. To nie był jednak koniec męczarni. Zrekonstruował moją twarz. Przede wszystkim nos, uszy i policzki. Byłem w grupie szczęściarzy. Wielu chłopaków straciło ręce, uszy, a nawet oczy. Ja przeszedłem ponad dwadzieścia operacji.”
Pod Bentley Priory Museum, główną kwaterą dowództwa myśliwców RAF w czasie Bitwy o Anglię w 1940 roku. Zdjęcie: British Poles
Po takich przejściach piloci zwykle nie wracają do latania, ale Pan Jan nie poddał się. Powiedział swojemu dowódcy: “Panie pułkowniku, ja się szkoliłem, by latać i chcę latać!”
W latach 1944-45, jako tylny strzelec Dywizjonu 300, wziął udział w osiemnastu misjach nad terytorium Niemiec. Pytamy Pana Jana o rolę tylnego strzelca: “Tylny strzelec ma do dyspozycji 4 karabiny maszynowe. Myśliwce atakują bombowce z tyłu. Tylny strzelec broni swojego samolotu i przez interkom informuje pilota, jakie uniki wykonać, by Niemiec nie złapał go w celownik. To on wtedy rzuca tego Lancastera w lewo i w prawo, by uniknąć zestrzelenia. Dobrze, jak są bomby zrzucone, bo jak jest pełen ładunek, to uniki są bardzo trudne.”
Jan Stangryciuk z rodziną. Polish War Memorial, Londyn. Zdjęcie: British Poles
Lotnicy, którzy przeszli poparzenia, należeli do klubu “Guinea Pig”, który otoczony jest niezwykłym szacunkiem za pełną poświęcenia służbę krajowi. Członkowie tego klubu zostali zaproszeni przez Brytyjczyków na słynną Paradę Zwycięstwa 8 czerwca 1946 roku. Pan Jan był jedynym Polakiem, który wziął udział w tej uroczystości. Powiedział portalowi British Poles: “Ja byłem jedynym Polakiem, który maszerował. Jeden jedyny Polak. Dla mnie to było straszne, że Anglicy bali się Rosjan i nie zaprosili Polaków. Niemcy bombardowali Londyn, by załamać moralność Anglików i potem mieli już łodzie przygotowane, by przez White Cliff of Dover wylądować tutaj. To byłby koniec. Anglicy wstydzą się prawdę powiedzieć i przyznać, że bez Polaków nie daliby rady pokonać Niemców. Anglicy nie mieli ludzi. Polacy byli asami, byli świetnie wyszkoleni. Dzięki naszej pomocy Londyn został uratowany. Anglicy mieli wielkie uznanie za wygranie wojny, a nam pozostał tylko żal…”
an Stangryciuk z Milo Gibsonem, odtwórcą jednej z głównych ról na londyńskiej premierze filmu “Hurricane – Squadron 303”. Zdjęcie: British Poles
Jan Stangryciuk był ostatnim Polakiem należącym do klubu “Guinea Pig”, którego przez lata prezydentem był mąż królowej Elżbiety, książę Filip. Pan Jan powiedział, że “w klubie znajdowali się poparzeni, zeszpeceni lotnicy, często też nerwowo załamani lotnicy, którzy w tym samym szpitalu byli leczeni. To my ponieśliśmy największe straty.”
Jan Stangryciuk dzieli się swoimi wspomnieniami z kilkunastoma kadetami ze Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie. Bentley Priory Museum, główna kwatera dowództwa myśliwców RAF w czasie Bitwy o Anglię w 1940 roku. Zdjęcie: British Poles
Pan Jan brał bardzo aktywny udział w życiu Polonii brytyjskiej. Był zapraszany na olbrzymią ilość uroczystości polskich i brytyjskich. Tradycją było, że Pan Jan corocznie brał udział we wrześniowych obchodach organizowanych ku czci poległych polskich lotników pod Pomnikiem Polish War Memorial w Londynie. Warto zapoznać się z naszą relacją (w języku angielskim) z Ceremony of Homage to Fallen Polish Airmen in London.
Prawdopodobnie była to ostatnia publiczna uroczystość, w której porucznik Stangryciuk wziął udział.
Porucznik Jan Stangryciuk. Polish Air Force Memorial w Northolt. 2 września 2023. Zdjęcie: British Poles
W jej trakcie Jan Stangryciuk otrzymał w Klubie RAF Northolt swój wymarzony awans oficerski na stopień porucznika Wojska Polskiego w w imieniu Ministra Obrony Narodowej. Nominację wręczył mu płk Robert Pawlicki, zastępca attaché obrony, co można obejrzeć poniżej.
Pan porucznik był osobą bardzo dobrze znaną, nie tylko w środowisku polonijnym, ale też brytyjskim. Był bardzo aktywny społecznie, zawsze pogodny i chętny do pogawędek. Z równym entuzjazmem rozmawiał z młodymi i dzielił się z nimi swoją życiową mądrością. Dzielił się też wspomnieniami, a jego entuzjazm i radość życia udzielały się nam wszystkim. Swoim patriotyzmem mógł zarazić każdego. Miał dobre słowo i uśmiech dla wszystkich. Gdy nie pamiętał imienia swojego rozmówcy, to zwracał się do niego per: „Rodaku, rodaczko”. Było to bardzo miłe.
Porucznik Jan Stangryciuk przeżył 101 lat, pułkownik Otton Hulacki 102, porucznik Antoni Grudzień 100. Wszyscy odeszli w ciągu 1 miesiąca – wrzesień/październik 2023. Na zdjęciu z redaktorami British Poles.
Pan Jan przekazał za naszym pośrednictwem wiele cennych wskazówek dla młodych Polaków, przypominając, że miłość do Ojczyzny jest największą wartością.
Zresztą sami posłuchajcie:
Panie Poruczniku, niech Pan spoczywa w pokoju! Ojczyzna o Panu nie zapomni!
Maria Byczynski
Zdjęcia: British Poles
Pogrzeb porucznika Jana Stangryciuka odbędzie się 10 listopada (piątek) o godz. 12 w kościele pw.św. Andrzeja Boboli (1 Leysfield Road, Hammersmith, London W12 9JF). O godz 14 pogrzeb z asystą wojskową na cmentarzu Gunnersbury. Zamiast kwiatów Rodzina prosi o wpłatę na Polski Czerwony Krzyż.
Od redakcji: 4 lata temu zorganizowaliśmy w Ognisku Polskim Wigilię dla Weterana. Udało nam się zaprosić ich aż 13. Dzisiaj już 8 z nich nie żyje: Marzenna Schejbal, Lili Pohlman, Antoni Grudzień, Otton Hulacki, Sergiusz Papliński, Witold Szmidt, Zbigniew Siemaszko i Jan Stangryciuk. Więcej można przeczytać w naszym artykule Wigilia dla Weteranów.
To ensure the best experience, we use technologies such as cookies to store and/or access information on your device. Consent to these technologies allows us to process data such as browsing behavior or unique identifiers on this site. Not consenting or withdrawing consent may adversely affect certain features and functions.
Functional
Zawsze aktywne
Storage or access to technical data is strictly necessary for the legitimate purpose of enabling the use of a specific service explicitly requested by the subscriber or user, or solely for carrying out the transmission of a communication over an electronic communications network.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statistics
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Technical storage or access that is used solely for anonymous statistical purposes. Without a subpoena, voluntary compliance from the ISP, or additional records from a third party, information stored or retrieved solely for this purpose usually cannot be used to identify you.
Marketing
Storage or technical access is required to create user profiles for the purpose of sending advertisements or tracking a user on a website or on several websites for similar marketing purposes.