Prof. M. Matyja: Niesmaczna zabawa w demokrację na PUNO w Londynie

27 lipca, 2021

Polski Uniwersytet na Obczyźnie w Londynie (PUNO) dokonał wreszcie wyboru rektora. Jest nim dotychczasowy rektor, prof. dr. inż. Tomasz Kaźmierski.

Dlaczego użyłem słowa „wreszcie”? Bowiem te wybory trwały długo i zapewne przejdą do historii polskiego uniwersytetu w Londynie jako farsa elementarnych reguł demokratycznych. Niestety, moja osoba została wciągnięta w tę zabawę w demokrację i potraktowana instrumentalnie.

Opisywane wybory odbyły się w lipcu br. w formule zdalnej. Dwa głosy zostały nieuznane – oprócz mojego głosu, jeszcze glos innego profesora PUNO.

Dlaczego nie zostały uznane? Tu krążą różne teorie spiskowe, ale najbardziej prawdopodobna z nich dowodzi, że w przypadku nieuznania tychże głosów, kontrkandydat prof. Kaźmierskiego zostałby rektorem.

Głosy należało więc tak policzyć, aby wynik pasował do schematu grupy opozycyjnej na PUNO. I tak się stało. Wiadomo, że liczenie głosów zależy od tego, kto je liczy, a nie od ich ilości. Można je uznać albo nie – w zależności od sytuacji, pogody, dobrego albo złego samopoczucia liczących i oczywiście zależnie od tego, kogo chce się wybrać. Krótko mówiąc, farsa elementarnych zasad demokracji.

Następnie doszło do jeszcze dziwniejszych wypadków na tym, jakby nie było, szanowanym uniwersytecie.

Niewybrany kandydat na rektora został ogłoszony w social media zwycięzcą, zaś część grupy powierników uniwersytetu samozwańczo zawiesiła działalność senatu, uważając, że stoją ponad tym organem i maja do wszystkiego prawo. Dokładnie jest tak, jak pisze: grupa powierników stanęła ponad senatem i ogłosiła zawieszenie wszelkiej działalności tego najwyższego organu uniwersyteckiego. Powód? Czy potrzebny jest jakiś powód? Wystarczy poczucie przerostu własnej wartości i wyolbrzymiała fantazja, aby zawieszać senat, nie mając do tego żadnych uprawnień. Notabene: to senat wybiera powierników…

Czyli jedna farsa poganiała dosłownie kolejna farsę. Oczywiście nie trzeba dodawać, że było dużo maili, krzyków i protestów na poziomie karczemno-jarmarcznym. Wszystko oczywiście w imię ratowania Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie i jak przystało na wybitnych polskich naukowców.

Osobiście zastanawiałem się, co mam zrobić, aby mój glos, legalnie oddany, został zaakceptowany. Przed kim klęknąć? Kogo po rękach całować?

Na szczęście doszło do kolejnego zebrania senatu, na którym obydwa glosy w drodze glosowania zostały uznane za ważne. Prof. Kaźmierski został więc ponownie rektorem PUNO.

Niesmak pozostał, protesty nie ustały, krzyki nie ucichły. Miejmy nadzieję, ze PUNO uzyska w najbliższych miesiącach/latach pełne prawa polskiej uczelni, o co prof. Kaźmierski walczy od 4 lat.

To jest jednak na wskroś pobożne życzenie i nie będzie proste w realizacji.

Problem polega na tym, że nie wszyscy pracownicy PUNO chcą uprawiać naukę, duża ich część preferuje kłótnie, a w najlepszym razie organizowanie wystaw i obchodzenie rocznic.

Tomasz Kaźmierski nie będzie miał łatwego zadania – osobiście nie chciałbym być w jego skórze.

Jak będzie dalej? No cóż, protesty na pewno na PUNO nie skończą się szybko, czego dowodzi chociażby teoria działań społecznych Ervinga Goffmana, która próbuje zachowania ludzkie prognozować, ale tak naprawdę są one nieobliczalne.

Czy te kłótnie są potrzebne? Owszem są, bo dodają adrenaliny niektórym pracownikom londyńskiego uniwersytetu, na którym badania naukowe już od dawna zeszły niestety na dalszy plan.

Na pewno na PUNO w przyszłości nie będzie ciekawie, bowiem każda powtórka z rozrywki staje się z czasem nudna. Będziemy jednak na bieżąco monitorować sytuację… jak mówią polscy politycy, kiedy im nic innego nie przychodzi do głowy.

Niemniej jednak stwierdzam po raz kolejny, że szczęście jest pojęciem względnym. Ja się cieszę, że mój głos w wyborach rektorskich na PUNO został ostatecznie uznany za ważny.

Mirosław Matyja

Autor jest profesorem na Selinus University w Bolonii, Logos University w Miami, IMSR w Mumbaju, PUNO w Londynie – Polish University Abroad (Polski Uniwersytet na Obczyźnie) 

Opinie wyrażone w tym artykule należą do autora i nie muszą odzwierciedlać poglądów portalu British Poles.

 

Socials:

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: