Tradycja Tłustego Czwartku dotarła na Wyspy

Tłusty czwartek to w polskiej tradycji dzień wyjątkowy. Jest to ostatni czwartek przed obowiązującym postem Wielkanocnym. Kiedy ten dzień wypada? Jest to data ruchoma, tak samo jak Wielkanoc. Wypada 52 dni przed Świętami Wielkanocnymi. Jest to data radosna, bo podkreśla że nadal trwa karnawał (choć już się kończy…) i pozwala na objadanie się przez cały dzień. A co jemy w Tłusty Czwartek? Oczywiście pączki! Popularne też są faworki (zwane czasem) chrustem. Pączki jemy na słodko, ale kiedyś serwowano je z mięsem lub boczkiem i wtedy wymagały popicia ich wódką!

Pączki z polskiej piekarni na 48. Balu Polskim wprawiły gości w znakomite humory

Polskie tradycje i smaki docierają na Wyspy wraz z emigracją. Nasze ulubione dania, jak pierogi czy barszcz są bardzo cenione przez Brytyjczyków. Liczne polskie sklepy, rozsiane po całym kraju, mają pełno anglojęzycznych klientów kupujących nasz chleb, kiełbasę czy ogórki kiszone. Jeśli mówimy o Tłustym Czwartku w Londynie i w ogóle na Wyspach, to nie sposób nie wspomnieć o największym polskim producencie pączków, czyli The Polish Bakery z Wembley. Polska emigracja bardzo dba o tradycję i ma swoje wymagania, które trzeba spełnić. The Polish Bakery Wembley to pierwsza polska piekarnia w Wielkiej Brytanii specjalizująca się głównie w wypiekach chleba na naturalnym zakwasie (ale pączek od zawsze był nieodzowną częścią ich asortymentu). Piekarnia już od 18 lat serwuje świeże tradycyjne pączki na stoły mieszkańców Wielkiej Brytanii.

Z pytaniem o najbardziej popularne pączki zwracamy się do właścicielki piekarni Agnieszki Gabriel-Damaz.  “To te z powidłami śliwkowymi oblane lukrem, ale także nadzienie różane jest bardzo lubiane wśród Polonii. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, bo jeśli nie jest to śliwka lub róża, to pączek równie dobrze smakuje z nadzieniem budyniowym lub ze słodkim serem. Pączki smażone są każdego dnia i śmiało możemy powiedzieć , że juz nie tylko Polacy, ale także Anglicy je  uwielbiają. Możemy się poszczycić tym ze sam Książę Kentu kosztował naszych pączków, były też serwowane posłom w Parlamencie Brytyjskim oraz na Balu Polskim” – odpowiada Pani Agnieszka.

Pączki z The Polish Bakery Wembley zawsze wyglądają i smakują wyśmienicie

Polska piekarnia od dawna wspiera ważniejsze wydarzenia i inicjatywy kulturalne, które podkreślają i promują polskie tradycje. “W zeszłym mieliśmy zaszczyt osłodzić naszymi pączkami 48 Bal Polskiej Emigracji, gdzie wiele znakomitości ze świata kultury zajadało się pączkami z The Polish Bakery Wembley” – podkreśla właścicielka piekarni.

“Nasza piekarnia od zawsze pielęgnuje tradycje Tłustego Czwartku tutaj na Wyspach i mogę z dumą powiedzieć , że z roku na rok zapotrzebowanie jest coraz większe. Widać wyraźnie, że tradycja Tłustego Czwartku jest głęboko zakorzeniona wśród nas. Tego dnia odpuszczamy dietę, bo zgodnie z tradycją im więcej pączków zjemy, tym rok będzie lepszy i bogatszy. W tym roku takie zjedzenie pączka od odskocznia od naszej rzeczywistości. Wyprodukowaliśmy dziś dziesiątki tysięcy pączków i dostarczyliśmy do ogromnej ilości polskich i brytyjskich sklepów” – powiedziała nam na koniec Agnieszka Gabriel-Damaz.
Zadzwoniliśmy do managera najstarszej polskiej restauracji na Wyspach – Daquise, gdzie co roku serwowane były pączki na Tłusty Czwartek. Znajduje się ona w prestiżowej dzielnicy South Kensington i działa od 1947 roku. W tej najstarszej polskiej restauracji przewinęły się niezliczone sławy i ważne osobistości, które niezmiennie przyciąga wyśmienita kuchnia. Rozmawiamy z menadżerem Tadeuszem Dembińskim, który z żalem przyznaje: “Przez lata dzieliliśmy się tradycją Tłustego Czwartku z naszymi gośćmi i przykro mi jest niezmiernie, że w tym roku nie możemy nikogo gościć. Mamy jednak nadzieję, że już niedługo będziemy mogli normalnie funkcjonować. Wtedy z radością będziemy kontynuować tę wspaniałą polską tradycję!” – kończy z nutą optymizmu Pan Tadeusz.
Sergiusz Papliński, ostatni Żołnierz Wyklęty na Wyspach, w restauracji Daquise rok temu
Zadzwoniliśmy do kilku polskich sklepów w Londynie z zapytaniem, jak są przygotowane na dzisiejszy dzień. Wszyscy zgodnie zameldowali: PĄCZKI SĄ! Możemy więc z czystym sumieniem pielęgnować naszą wspaniałą polską tradycję i zapomnieć na ten jeden dzień o liczeniu kalorii.
Smacznego!
***
Maria Byczynski
Zdjęcia: British Poles