W dniu 1 lutego Biblioteka Polska POSK w Londynie otworzyła wystawę, na której zaprezentowana została twórczość wybitnego polskiego malarza Felixa Fabiana. Obrazy zaprezentowane na wernisażu w Polskim Ośrodku -Społeczno-Kulturalnym POSK pochodzą ze z kolekcji Lili Stern-Pohlmann, MBE.


Po zakończeniu wojny zdecydował się pozostać na emigracji, początkowo mieszkał w Wielkiej Brytanii, skąd wkrótce wyjechał do Argentyny. Od 1948 roku przez trzy lata był dyrektorem artystycznym działającego w Buenos Aires Studia Parana. W 1951 roku założył własne studio malarskie, a w połowie lat 60. postanowił przenieść się do Londynu, gdzie mieszkał aż do śmierci w 1994 roku.

Kariera artystyczna Felixa Fabiana obejmowała kontynenty i dyscypliny. Był nie tylko malarzem, ale także znakomitym scenografem, aktorem i kreatywnym wizjonerem. Jego wkład w trupę teatralną Wojska Polskiego podczas II wojny światowej, jego późniejsza praca w teatrze emigracyjnym w Buenos Aires i jego trwała obecność w londyńskich kręgach artystycznych podkreślają jego niezwykłą zdolność adaptacji i twórczego ducha.” – zaznaczył Pan Ambasador.
Ambasador Piotr Wilczek przypomniał też niezwykła postać Lili Pohlmann, przyjaciółki artysty. Lili była znaną działaczką polonijną, która przeżyła Holocaust i aktywnie działała na rzecz współpracy polsko-żydowskiej. Zawsze broniła dobrego imienia Polski. Odeszła 15 września 2021. Prace na wystawie w POSK-u udostępniła jej córka Karen.

„Historia życia Lili Stern-Pohlmann jest potężnym świadectwem odporności i odwagi. Urodzona we Lwowie i ocalała z Holokaustu, poświęciła swoje życie budowaniu mostów między kulturami i społecznościami. Jej niezachwiane wysiłki na rzecz dialogu polsko-żydowskiego, wraz z jej wkładem w edukację o Holokauście, przyniosły jej szerokie uznanie, w tym prestiżowy Order Imperium Brytyjskiego. To naprawdę trafne, że jej ceniona kolekcja jest dziś prezentowana tutaj, pozwalając nam wszystkim świętować artystyczny blask Feliksa Fabiana jej oczami.” – dodał Pan Ambasador.

Następnie głos zabrała Karen Mantell, córka Lili Pohlmann, na co dzień mieszkająca na Florydzie. Nasi czytelnicy zapewne znają obydwie Panie, gdyż wzięły udział w Wigilii dla weteranów, którą portal British Poles organizował 4 lata temu w Ognisku Polskim. Niestety, z obecnych wtedy kilkunastu weteranów pozostały z nami tylko 3 osoby. Karen ze wzruszeniem podziękowała dr Dobrosławie Platt za zorganizowanie wystawy i dbanie o pamięć jej śp. Matki. Ze zgromadzonymi gości podzieliła się kilkoma wspomnieniami z dzieciństwa i młodości, które spędziła całe w otoczeniu obrazów Felixa Fabiana. Była zachwycona, ze kolekcja tak znakomicie prezentuje się w POSK-u i podziękowała, ze przez chwilę poczuła się znowu jak w domu, z Mamą.

Dr Dobrosława Platt, organizatorka wystawy, opowiedziała o tym, jaką drogę musiała pokonać, by doprowadzić do otwarcia dzisejszej wystawy. Przede wszystkim podziękowała Karen Mantell za udostępnienie obrazów. Dodała, że Biblioteka wydrukowała z okazji wytawy okolicznościowy katalog, dodając: „To jest prywatna kolekcja, rzadko nam się zdarza, przygotowywać katalogi prywatnych kolekcji, ale tutaj ze względu na te dwie postacie wydało się, że to jest bardzo ważne, żeby biblioteka tą sprawą właśnie się zajęła i żeby Państwu Feliksa Fabiana pokazać.”

Na koniec zabrała głos Irena Delmar, gwiazda estrady, która świetnie znała artystę. Podzieliła się z nami garścią wspomnień: „Felix był nie tylko był znakomitym portrecistą i malarzem, ale był znakomitym aktorem. I występowałam z nim także po odejściu Ireny Anders. Graliśmy też w Ameryce i w Kanadzie. I on grał Chaplina, a ja grałam dziewczynę, która sprzedawała kwiaty. Taka ciekawa historia, bardzo piękna. I on był znakomitym Chaplinem. Muszę powiedzieć, że znając Chaplina, powiedziałabym, że on był lepszy niż sam Chaplin.”

Irena Delmar opowiedziała też, ze była ostatnią zaprzyjaźnioną osobą, która widziała Felixa Fabiana za życia: „Ja go widziałam, proszę Państwa, 20 minut przed jego odejściem. Pielęgniarka zabroniła mu wstawać, bo był po zabiegu serca, ale on wstał. I zanim ja dojechałam ze szpitala do domu, co potrwało ze 20 minut, dostałam telefon ze szpitala, że Felix odszedł. Był uparty, ale był czarujący i bardzo dobry człowiek, muszę powiedzieć przy tym wszystkim. Nie tylko znakomity artysta, ale bardzo dobry człowiek. Myślałam, że to należy Państwu przekazać.”

Wszystkie peace na wystawie pochodzą z kolekcji Lili Pohlmann. Ze swojej strony chcielibyśmy zaznaczyć, ze go obrazy znajdują się tez w restauracji Daquise oraz w Ognisku Polskim (w Members room).

Ogromnie dziękujemy Pani Dyrektor Bibliotek Polskiej Dobrosławie Platt za ogrom pracy i niestrudzony wysiłek poświęcony przygotowaniu wystawy.

Wystawa otwarta będzie do 28 lutego 2025 w Galerii POSK na parterze (238-246 King Street, London W6 0RF). Towarzyszy jej pięknie wydany katalog. Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Gorąco zachęcamy do jej zobaczenia. Jesteśmy przekonani, że ta wystawa zainspiruje nas wszystkich do dalszego wspierania wymiany kulturalnej, honorując artystyczne i historyczne dziedzictwo, które łączy Polonię rozsianą po całym świecie.
Maria Byczynski
Zdjęcia: British Poles
Więcej zdjęć można zobaczyć tutaj.

