Ach, co to był za bal… Nasza relacja z 54. Balu Polskiego w Londynie

Co roku piszemy, że Polonia brytyjska czeka z utęsknieniem na kolejny Bal Polski. W tych słowach nie ma cienia przesady. Jakby nie było, to ponad pół wieku nieprzerwanej tradycji na Wyspach naprawdę zobowiązuje.

Goście, którzy bawili się wczoraj w niezwykle eleganckich wnętrzach hotelu Intercontinental na Park Lane w Londynie, nie byli zawiedzeni.

Przewodnicząca Balu mecenas Marzena Konarzewska z córką Claudią w towarzystwie Tomasza Wiśniewskiego, prezesa Worcestershire Polish Association. Zdjęcie: British Poles

Bal odbył się tradycyjnie pod patronatem Jego Królewskiej Wysokości Księcia Kentu oraz Chargé d’affairs Ambasady Rzeczypospolitej w Londynie, Jerzego Boczkowskiego.

Od lewej: ksiądz proboszcz z Balham, dr Marek Gałuszka, chargé d’affaires Ambasady RP Jerzy Boczkowski z małżonką. Zdjęcie: British Poles

O tym, że Bal Polski jest od lat największym i najbardziej prestiżowym wydarzeniem towarzyskim w życiu polonijnym na Wyspach, nie trzeba wspominać. Prawdopodobnie jest to też jednym z najstarszych tego rodzaju wydarzeń na świecie. Ma swoich stałych gości, którzy uczęszczają na to wydarzenie od lat. Co roku pojawia się też coraz większa grupa młodych osób, dumnych ze swoich korzeni.

Od lewej; Lady Munster, krytyk sztuki Waldemar Januszczak, ambasador Anna Maria Anders, Peaches Golding, HM Lord-Lieutenant for Bristol. Photo: Peter Borer

Przypomnijmy trochę historii. Pierwszy bal emigracji, pod patronatem Generała Andersa, odbył się w 24 stycznia 1970 roku w Royal Lancaster Hotel. Okazał się ogromnym sukcesem – bawiło się na nim około 500 osób. Nic dziwnego, że od początku swojego istnienia Bal przyciągał szacownych gości, od wymienionego wcześniej generała Władysława Andersa, poprzez Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, Kazimierza Sabbata, Edwarda Raczyńskiego aż po członków rodziny królewskiej. Tradycję tę przypomina i podkreśla ambasador Anna Maria Anders, córka generała, która co roku zaszczyca Bal swoja obecnością a ns wszystkich zachwyca elegancją i olśniewającą kreacją.

Od lewej: dr Marek Stella-Sawicki, dr Krzysztof Magier, ambasador Anna Maria Anders. Zdjęcie: British Poles

Jeśli już o kreacjach mowa, to warto wspomnieć o znakomitym polkim projektancie mody Kubie Bonieckim, który od lat współpracuje z Balem Polskim. Nie się ukryć, że ilość Pań marzących o jego sukni jest ogromna. Dlatego Kuba corocznie przekazuje ofertę uszycia sukni na aukcję Balu i licytacja jest ogromna. Joanna, która wylicytowała suknię w tym roku szepnęła tylko autorce tej relacji „Nareszcie… tyle lat marzyłam!”.

Od lewej: posłanka Parlamentu Brytyjskiego Rosena Allin-Khan z polską mamą Marią Khan, konsul polonijny Anna Tarnowska-Waszak, Andrzej Jurenko, prezes Ogniska Polskiego. Zdjęcie: British Poles

Tradycyjnie na Polskim Balu w Londynie uczestniczą setki gości, znakomici artyści i prezenterzy. Bal rozpoczął się punktualnie o godz. 18.30 tradycyjnym powitaniem gości lampką szampana a następnie Polonezem. O wrażenia artystyczne zadbali tancerze z Zespołu Pieśni i Tańca Mazury. Alicja Donimirska, prezes Zjednoczenia Polskiego oraz YMCA (Zespół jest oficjalną grupą artystyczną Polskiej YMCA w Wielkiej Brytanii) z podziwem patrzyła na występ swoich kolegów. A było na co, bo profesjonalny i barwny występ zachwycił wszystkich gości i owacjom nie było końca.

Zespół Pieśni i Tańca Mazury. Zdjęcie: British Poles

Mottem Balu Polskiego jest „Bawiąc się, wspomagaj potrzebujących” i dlatego parkiet sali balowej przez cały wieczór pełen był roztańczonych gości, prezentujących świetny humor, eleganckie kreacje i wyczucie rytmu.

Prowadzącymi wieczór były wspaniałe dziennikarki – Joanna Racewicz i Kasia Madera.

Od lewej: Lady Munster, dr Simon Selby, konsul honorowy dla Wiltshire, Somerset, Dorset & SW, ambasador Anna Maria Anders, Tomasz Wiśniewski, prezes Worcestershire Polish Association. Zdjęcie: British Poles

Na 54. Balu głównym beneficjentem zbiórki będzie właśnie Fundacja OPOKA wspierająca kobiety i dzieci uciekające przed przemocą domową. Na stronie internetowej fundacji czytamy:

„Przemoc domowa często odbywa się za zamkniętymi drzwiami, a jej skutki są poważne i długotrwałe. Ofiary, które milczą, mogą zmagać się z trudnościami emocjonalnymi, lękiem czy depresją. Często nie wiedzą, gdzie szukać pomocy i czują się bezsilne. Ważne jest, by przerwać milczenie i sięgnąć po wsparcie. Pamiętaj, nie musisz przechodzić przez to sama.

Przewodnicząca Fundacji Opoka Aneta Maryla Mackell i Dana Jurenko. Zdjęcie: British Poles

Rozumiemy, że ucieczka przed przemocą domową to dopiero pierwszy krok. Dlatego oferujemy kobietom i dzieciom zarówno wsparcie praktyczne — w zakresie zakwaterowania, finansów czy pomocy prawnej — jak i emocjonalne wsparcie od naszego doświadczonego, dwujęzycznego zespołu. Towarzyszymy Ci z troską, zrozumieniem i pełną dyskrecją, pomagając odbudować życie w godności i sile.”

Alina Klasa z małżonkiem, komandorem Andrzejem Klasą z Sojuszniczego Dowództwa Sił Morskich NATO w Northwood. Zdjęcie: British Poles

Właśnie dlatego loteria fantowa, aukcja i drzewka szczęścia cieszyły się tak wielkim powodzeniem. Biorący w nich udział goście pokazywali, że są wrażliwi na ludzką krzywdę i chcą realnie pomóc kobietom i dzieciom, które uciekły przed przemocą domową. To forma przerwania milczenie i dania szansę na nowe, wolne od przemocy życie.

Od lewej: ksiądz proboszcz z Balham, dr Marek Gałuszka, Sylwia Kosiec, dr Marek Laskiewicz, Renata Rams i Tomasz Kapala. Zdjęcie: British Poles

Przedmioty ofiarowywane na aukcję są wyjątkowe. Znana londyńska portrecistka Barbara Kaczmarowska Hamilton od lat oferuje na aukcję sesję portretową. Basia jest postacią nietuzinkową. Mówi się o niej, że jest „nieoficjalną portrecistką angielskiej rodziny królewskiej”, bo wśród malowanych przez nią osób byli liczni Windsorowie.

Licytacja obrazu Barbary Kaczmarowskiej Hamilton. Zdjęcie: British Poles

Pierwszą portretowaną osobą z rodziny królewskiej był książę Michael. Obraz spodobał się na tyle, że pojawiły się następne zamówienia. Tym dotychczas najważniejszym (i najbardziej ulubionym, jak często podkreśla malarka – przyp. red.) był portret królowej matki, a ostatnio Elżbiety II z okazji Platynowego Jubileuszu. Barbara Hamilton miała zaszczyt, by być zaproszoną na Zamek w Windsorze, by namalować – jak się okazało – już ostatni portret królowej. Dzieło znajduje się obecnie na zamku w Windsorze.

Od lewej: Tomasz Wiśniewski, prezes Worcestershire Polish Association, Marcin Kalinowski, prezes POSK, dr Krzysztof Magier. Zdjęcie: British Poles

Sesja portretowa została sprzedana za 8 tysięcy funtów. Z ciekawostek wypatrzyliśmy też koszulkę reprezentacyjna Roberta Lewandowskiego, biżuterię znanej projektantki Basi Zarzyckiej, czy wspomniana wcześniej suknia Kuby Boneckiego.

Licytacja koszulki Roberta Lewandowskiego. Zdjęcie: British Poles

Gratulujemy organizatorom – Przewodniczącej Balu Marzenie Konarzewskiej, Komitetowi i wolontariuszom wspaniałego Balu i cieszymy się udaną zbiórką na szczytne cele charytatywne. To prestiżowe wydarzenie pozostanie w naszej pamięci na długo.

Anna Tryc Bromley, dyrektor Instytutu Kultury Polskiej w Londynie i Żaneta Brudzińska, dyrektor ds. kultury POSK. Zdjęcie: British Poles

Do zobaczenia na 55. Balu w przyszłym roku! Wiemy, że Komitet ma w planach fantastyczną nową lokalizację, ale by ją poznać musimy się uzbroić w cierpliwość.

Jako wieloletni patron medialny Balu dziękujemy wszystkim gościom za wielkie serca i szczodrość a wolontariuszom za zaangażowanie.

 

Maria Byczynski

Zdjęcia: British Poles

 

 

Zobacz również

Verified by MonsterInsights