Armio Wyklęta, Londyn pamięta!

Marzec 5, 2019

W Wielkiej Brytanii od 7 lat odbywają się największe poza granicami Polski Obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, organizowane przez Polish Youth Association Patriae Fidelis. Na początku były to marsze, w ostatnich latach uroczystości odbywają się pod Polish War Memorial w Northolt. Obchody te są już swojego rodzaju tradycją, która konsoliduje starszą i młodszą Polonię i gromadzi setki uczestników.

Polish War Memorial to pomnik, który z inicjatywy generała Mateusza Iżyckiego został wybudowany w 1948 roku ze składek społecznych Brytyjczyków. Był wyrazem wdzięczności społeczeństwa brytyjskiego dla polskich żołnierzy. Trudno znaleźć lepsze miejsce, gdzie nasi weterani, polska młodzież i całe rodziny mogą lepiej wyrazić swój szacunek do żołnierzy walczących na tylu frontach. To miejsce, gdzie można pochylić czoło nad Ich bohaterstwem, odśpiewać Rotę i  Mazurka Dąbrowskiego. Dlatego patriotyczna Polonia tradycyjnie spotyka się w tym wyjątkowym dla naszej historii miejscu, by w atmosferze powagi i szacunku oddać hołd Żołnierzom Wyklętym walczącym o wolną Polskę.

W tym roku obchody miały miejsce 2 marca, w sobotę. Odbyła się wzruszającą uroczystość z udziałem weteranów, zaproszonych gości i licznie przybyłej Polonii, chcącej oddać hołd naszym Bohaterom. Byli to: 95-letnia porucznik Marzena Schejbal ps. “Marzenna”, wieloletnia prezes Związku AK w Wielkiej Brytanii. W czasie powstania była łączniczką i sanitariuszką w Batalionie “Łukasiński”. Ze Starego Miasta wydostała się kanałami do Śródmieścia. Następny gość honorowy to 91-letni major Sergiusz Papliński, ps. “Kawka”, ostatni Żołnierz Wyklęty żyjący w Wielkiej Brytanii. Mjr Papliński brał udział w kluczowych akcjach partyzanckich zgrupowania “Szarego”. Był osadzony w więzieniu w Radomiu, z którego został uwolniony po jego rozbiciu przez oddział “Szarego” pod dowództwem Stefana Bębińskiego “Harnasia”. Wtedy „Kawka” wstąpił w szeregi Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość i na terenie Pomorza prowadził walkę dywersyjną. W 1946 roku zmuszony był opuścićPolskę. W mundurze NKWD przedostał się do Berlina, amerykańskiej strefy okupacyjnej. Następnie z obozu przejściowego we Włoszech dostał się do Anglii, gdzie skończył szkołę artystyczną i zaczął malować obrazy.

Z Leeds przyjechało kolejnych 2 weteranów. Pierwszy z nich to 95-letni starszy strzelec Antoni Grudzień. W 1941 roku zostałwysłany na roboty przymusowe do Niemiec. Wyzwolony przez Amerykanów przedostał się do Francji a następnie na front do Włoch, gdzie został żołnierzem 2 Korpusu gen. W. Andersa. Razem z pozostałymi wyzwalał Włochy (został ranny pod Ankoną). Po zakończeniu uczęszczał do szkoły podoficerskiej w Amandoli a następnie został instruktorem i szkolił innych żołnierzy. W 1946 roku wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka do dziś wraz z żoną Ireną. Drugi weteran z Leeds to 86-letni Stanisław Guścin, Przewodniczący Związku Kombatantów i Junaków z Leeds oraz Przewodniczący Royal British Legion Polish Branch No. 1. Walczył u generała Władysława Andersa a po wojnie służył w wojsku angielskim. Z kolei z Birmingham przyjechał 92-letni Wacław Szkoda, Sybirak, zesłany na Nieludzką ziemię w wieku 14 lat. Odznaczony Krzyżem Zesłańców Sybiru. Jego życiorysem można by obdzielić kilka osób.

Tradycyjnie miały miejsce liczne przemówienia członków Patriae Fidelis, jak również zaproszonych gości, którzy przepięknie wspominali bohaterstwo Żołnierzy Wyklętych. Odczytane były noty biograficzne poświęcone wybranym Bohaterom oraz Apel Poległych, odmówiona modlitwa NSZ, odśpiewana Rota i Mazurek Dąbrowskiego. Przemawiała m.in. Pauline Down, przewodniczka w Bentley Priory Museum (centrum dowodzenia pilotów podczas II wojny św.), która przepięknie opowiedziała o bohaterstwie polskich pilotów, ich niesamowitych umiejętnościach i o wkładzie naszych matematyków w rozszyfrowanie Enigmy.

Pod koniec uroczystości zostały złożone wieńce – od organizacji polonijnych i osób prywatnych. Szczególnie wzruszającym momentem było złożenie biało-czerwonych goździków przez kilkunastoosobową grupę dzieci, które w ten sposób oddały hołd Bohaterom. Rodzice tych dzieci byli niezmiernie dumni z tak patriotycznego wychowania dzieci a zgromadzeni nagrodzili ich rzęsistymi brawami.

Oddany też był hołd obecnym weteranom, którzy dumnie brali udział w uroczystościach, otoczeni szacunkiem zgromadzonych. To oni są dla Polonii żywą historią. Kolejka chętnych, by zrobić sobie z Nimi zdjęcie lub po prostu uścisnąć dłoń, była długa. Polonia kolejny raz podkreśliła, że nigdy nie zapomina o ludziach, którzy podczas drugiej wojny światowej a także i po niej, nie złożyli broni, poszli do lasów walczyć w imię wolnej Polski. Dziś Ich imiona są często zapominane. Uroczystość była prowadzona w 2 językach – po polsku i po angielsku. Może nie każdemu Polakowi trzeba to wszystko przypominać, ale Brytyjczycy mało wiedzą o polskiej historii. Tylko najstarsi pamiętają polskich pilotów, których odwaga była wręcz legendarna. Pamięć ta, niestety, się zaciera. Dlatego tak ważne są tego rodzaju uroczystości, które co roku przyciągają nie tylko licznych Polaków, ale też coraz szersze kręgi Brytyjczyków, którym leżą na sercu dobre polsko-brytyjskie relacje.

Dzięki takim obchodom można być pewnym, że nawet na emigracji nasza historia i wspaniałe polskie dziedzictwo nie zginą i będą przekazywane następnym pokoleniom.

Autor: Daria Frąckowska/AB

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: