Gdy myślimy o obronie Londynu podczas II wojny światowej, najczęściej wyobrażamy sobie pilotów RAF walczących z niemieckimi bombowcami w czasie Blitzu. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że jeden z największych wkładów w ocalenie Wielkiej Brytanii miał miejsce setki kilometrów dalej – w okupowanej Polsce, gdzie żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego przeprowadzili jedną z najbardziej śmiałych operacji wywiadowczych II wojny światowej.
Operacja ta przeszła do historii jako „Most III” (w brytyjskich dokumentach funkcjonuje pod nazwą „Operation Wildhorn III”) i po raz pierwszy umożliwiła aliantom zbadanie budzącego postrach pocisku balistycznego V-2 – tajnej broni Adolfa Hitlera.
Do 1944 roku Niemcy prowadzili intensywne testy rakiety V-2 – pierwszego na świecie dalekosiężnego kierowanego pocisku balistycznego. Wystrzeliwana z okupowanej Europy rakieta poruszała się z prędkością przekraczającą prędkość dźwięku, co sprawiało, że po starcie nie można było jej przechwycić. Brytyjczycy dysponowali jedynie szczątkową wiedzą na temat jej konstrukcji i możliwości, mimo że wywiad ostrzegał, iż broń ta może wkrótce stać się śmiertelnym zagrożeniem dla Londynu.
Po jednej z prób przeprowadzonych na niemieckim poligonie w pobliżu Blizny rakieta V-2 spadła na podmokły teren i nie eksplodowała. Zanim na miejsce dotarły niemieckie oddziały, żołnierze Armii Krajowej zabezpieczyli niemal nienaruszony pocisk i potajemnie przewieźli jego elementy do Warszawy. Tam polscy naukowcy dokładnie przebadali rakietę, dokumentując jej konstrukcję, silnik oraz system naprowadzania. Największym wyzwaniem było jednak przekazanie tych bezcennych informacji aliantom.
W lipcu 1944 roku brytyjscy i polscy planiści przygotowali ściśle tajną wspólną operację. Pod osłoną nocy samolot RAF Dakota wystartował z Brindisi w południowych Włoszech i skierował się na ukryte prowizoryczne lądowisko w pobliżu Tarnowa.
Lądowisko było jedynie starannie przygotowaną łąką otoczoną przez tereny kontrolowane przez Niemców. Gdy żołnierze Armii Krajowej zabezpieczyli okolicę, samolot bezpiecznie wylądował. Na pokład w pośpiechu załadowano elementy rakiety V-2, raporty naukowe oraz inne materiały wywiadowcze. Ewakuowano również kilku ważnych kurierów Polskiego Państwa Podziemnego i przedstawicieli władz politycznych.
Odlot omal nie zakończył się katastrofą.
Ulewne deszcze zamieniły lądowisko w grzęzawisko, a koła Dakoty ugrzęzły w błocie. Każda dodatkowa minuta spędzona na ziemi zwiększała ryzyko wykrycia przez Niemców. Żołnierze Armii Krajowej rozpaczliwie odkopywali podwozie, podłożyli pod koła drewniane belki i z całych sił wypchnęli samolot, który w końcu uwolnił się z błota i wzbił się w niebo.
Bezcenny ładunek dotarł do Wielkiej Brytanii zaledwie kilka dni później.
Brytyjscy naukowcy natychmiast przystąpili do badania zdobytych części rakiety i dokumentacji technicznej. Po raz pierwszy alianci uzyskali bezpośredni wgląd w konstrukcję rakiety V-2, jej silnik, system paliwowy oraz mechanizm naprowadzania.
Choć ostatecznie okazało się, że zakłócanie fal radiowych nie pozwoli zatrzymać rakiety, zdobyte informacje znacząco poszerzyły wiedzę aliantów o niemieckim programie zaawansowanej broni i pomogły w planowaniu działań wojennych w ostatnim roku konfliktu. Potwierdziły również wiarygodność wcześniejszych raportów przekazywanych przez polski ruch oporu, którego siatka wywiadowcza należała do najcenniejszych źródeł informacji działających za liniami wroga.
Choć operacja Most III nie mogła zapobiec wszystkim atakom, dostarczyła Wielkiej Brytanii bezcennej wiedzy technicznej w kluczowym momencie wojny. Niezwykła odwaga żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego została po latach upamiętniona m.in. w tytule książki Bernarda Newmana z 1955 roku „They Saved London” („Oni ocalili Londyn”).
W 2026 roku ukazała się również książka Guya Waltersa Stealing Hitler’s Rocket: The Secret Mission to Capture Hitler’s V2 Rocket, opisująca tę niezwykłą operację Armii Krajowej. Historyk Roger Moorhouse nazwał ją „fascynującą”.
W wywiadzie dla GB News Guy Walters powiedział: „Polacy stawiali podczas wojny absolutnie niezwykły opór. Armia Krajowa była niezwykle skuteczna i doskonale zorganizowana. (…) Jak wiadomo, Polacy odegrali również kluczową rolę w złamaniu szyfru Enigmy. (…) Jeśli pojedzie się do Polski, do miejsca, gdzie spadła rakieta V-2, można zobaczyć wielki pomnik przedstawiający stylizowaną rakietę wbitą w ziemię pośrodku wsi. Widnieje na nim napis: They Saved London. W tamtym czasie nie wiedzieliśmy, jak działała rakieta V-2. Dzięki odwadze polskich żołnierzy podziemia i ich doskonałej organizacji mogliśmy poznać tajemnice tej broni.”
Od 25 lat proboszcz parafii w Zabawie, ks. Zbigniew Szostak, organizuje uroczystości upamiętniające operację Most III. Biorą w nich udział kombatanci Armii Krajowej, grupy rekonstrukcyjne, historycy oraz mieszkańcy regionu. Jak podkreśla ksiądz Szostak, lokalna społeczność jest świadoma i dumna z tego wyjątkowego rozdziału historii.
W Zabawie powstał również hangar zbudowany z oryginalnych elementów rakiety V-2 i samolotu Dakota, pełniący dziś funkcję muzeum, którego kustoszem jest ks. Szostak.
Celem obchodów jest nie tylko zachowanie pamięci o tych wydarzeniach, ale także przekazywanie kolejnym pokoleniom wiedzy o bohaterstwie i ogromnym ryzyku, jakie podejmowali uczestnicy operacji.

W rozmowie z British Poles ks. Zbigniew Szostak powiedział: „Operacja Most III była wydarzeniem o kluczowym znaczeniu, które dzięki współpracy Armii Krajowej i aliantów wpłynęło na przebieg II wojny światowej. Tarnowski Okręg Armii Krajowej był doskonale zorganizowany i umożliwił lądowanie samolotu Dakota na polowym lądowisku »Motyl«.
Operacja obejmowała przerzut kurierów z Anglii. Wśród nich był Jan Nowak-Jeziorański »Zych«, jeden z najważniejszych kurierów Rządu RP na Uchodźstwie. Do Anglii ewakuowano również wraz z raportami naukowymi i częściami rakiety V-2 m.in. Tomasza Arciszewskiego – przywódcę PPS i przyszłego premiera Rządu RP na Uchodźstwie – oraz Józefa Retingera »Salamandrę«, emisariusza Rządu RP na Uchodźstwie.
Było to niezwykle niebezpieczne przedsięwzięcie, ponieważ wojska niemieckie stacjonowały zaledwie około kilometra od lądowiska.
Samolot ugrzązł w błocie i operacja, która miała potrwać pięć minut, przeciągnęła się do półtorej godziny. Dwukrotnie rozważano spalenie samolotu i ucieczkę.
Dzięki poświęceniu żołnierzy Armii Krajowej oraz mieszkańców okolicy udało się jednak uratować samolot i uniknąć niemieckiej pacyfikacji. Zdobycie i przekazanie elementów systemu naprowadzania rakiety V-2 opóźniło wykorzystanie tej broni przez Niemców. Armia Krajowa zdobyła również niewybuch rakiety, który został rozebrany i przebadany przez profesorów z Warszawy.
Rakieta V-2, mierząca 14 metrów i 5 centymetrów długości, była niezwykle nowoczesną i trudną do zestrzelenia bronią. Jej analiza dostarczyła aliantom bezcennych informacji wywiadowczych. Właśnie dlatego na miejscu dawnego lądowiska stanął pomnik upamiętniający tę brawurową operację Armii Krajowej z napisem zaczerpniętym ze słów Winstona Churchilla: »Oni uratowali Londyn«.”
Dziś w pobliżu Wał-Rudy, obok dawnego lądowiska, stoi pomnik przypominający o jednej z najważniejszych operacji wywiadowczych II wojny światowej. Każdego roku, w rocznicę wydarzeń, ks. Zbigniew Szostak organizuje uroczystości upamiętniające operację Most III.
Program obchodów – 26 lipca 2026
9.30 – Zbiórka przy pomniku w Wał-Rudzie (około 4 km od Zabawy)
Składanie kwiatów, przemówienia okolicznościowe oraz oddanie hołdu bohaterom operacji Most III. W uroczystości wezmą udział wojskowa asysta honorowa i poczty sztandarowe.
11.00 – Msza Święta w Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie.
12.00 – Piknik historyczny przy hangarze obok Muzeum Operacji Most III.
Historia ta przypomina, że jeden z największych sukcesów Wielkiej Brytanii podczas II wojny światowej był możliwy dzięki odwadze, pomysłowości i poświęceniu polskich żołnierzy podziemia, działających głęboko za liniami wroga.
Zdjęcia: IPN, British Poles
Maria Byczynski, Tomasz Modrzejewski



