Marszałek Sejmu RP zarządził, że Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odbędą się 18 maja 2025 roku. Zgłaszanie się do spisów wyborców za granicą możliwe będzie do wtorku, 13 maja 2025 roku.
Tradycyjnie Wielka Brytania bije rekord frekwencji, jeśli chodzi o rejestrację. W 2020 roku, Polacy na Wyspach okazali się największą na świecie grupą zarejestrowaną do wyborów prezydenckich za granicą. W I turze 132 586 tysięcy osób wyraziło chęć wzięcia udziału w wyborach. Do drugiej tury aż 52 213 osób wpisało się na listy wyborcze, co w sumie dało wynik 182 636 głosujących, będący historycznym rekordem. Czy w tym roku też tak będzie? I na kogo będziemy głosować?
Z okazji zbliżających się wyborów portal MyPolska.UK zaprosił naszą redakcję oraz Polaków mieszkających na stałe w Wielkiej Brytanii do udziału w specjalnym sondażu prezydenckim. To nie tylko okazja, by wyrazić swoje preferencje polityczne, ale też szansa, by pokazać, jak ważny jest głos Polonii w procesie demokratycznym.
Weź udział w sondażu tutaj.
„Polacy mieszkający za granicą nie tracą prawa do głosowania – ich głos nadal ma znaczenie! Udział w wyborach to nie tylko przywilej, ale również wyraz odpowiedzialności obywatelskiej. Decyzje podejmowane w Polsce kształtują przyszłość naszych rodzin, przyjaciół, a także nas samych. Pamiętajmy – Prezydent RP reprezentuje również Polonię na arenie międzynarodowej. Nie stójmy z boku – włączmy się w życie publiczne, biorąc udział w sondażu i nadchodzących wyborach” mówi inicjatorka sondażu Magdalena Grzymkowska-Chuchra, redaktorka prowadząca portalu MyPolska.UK i sekretarz redakcji „Tygodnia Polskiego”
Poznajmy nasz głos
To jest pierwsze takie szeroko zakrojone badanie preferencji wyborczych przeprowadzone w polskiej społeczności w Wielkiej Brytanii. „Nikt do tej pory nie zrobił takiego sondażu, ponieważ jest to skomplikowane zadanie. Kilku badaczy z polskich uniwersytetów próbowało zebrać takie dane, ale nigdy nie były wystarczająco reprezentatywne. Powodem tego jest rozproszenie Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii oraz duża mobilność społeczna. Dlatego jestem bardzo ciekawa wyników sondażu przygotowanego przez MyPolska.UK” mówi Małgorzata Hallewell, członkini Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałek Senatu RP oraz przedstawicielka projektu Polonia Głosuje, bezstronnej kampanii profrekwencyjnej, informującej o prawach wyborczych za granicą.
„Ten sondaż jest ważny z kilku powodów. Po pierwsze politycy dbają o swoich wyborców. Taka jest brutalna prawda. Jeśli nie bierzemy udziału w wyborach, stajemy się częścią szarej masy, której interesy nigdy nie będą brane pod uwagę w procesie decyzyjnym. A należy podkreślić, że mimo malejącej po brexicie populacji polonijnej nadal Polacy na Wyspach głosują najliczniej – jedna czwarta wszystkich głosów z zagranicy to właśnie głosy stąd, więc możemy mieć realny wpływ na polską politykę. Po drugie, zwłaszcza w przypadku wyborów prezydenckich, wybieramy osobę na najbardziej reprezentatywny urząd w kraju i poza nim. To, jaką „twarz” wybierzemy, dużo mówi o nas samych, jak chcielibyśmy być postrzegani za granicą” tłumaczy Hallewell.
„Widzę jeszcze jedną zaletę sondażu. Myślę, że on może zadziałać profrekwencyjnie. Nawet jeśli ktoś, kto nie planował głosować, pod wpływem takiego sondażu może się zainteresować wyborami i jednak pójść do urny 18 maja. Dla niektórych to może to być także okazja, aby zobaczyć po raz pierwszy listę kandydatów” dodaje.
Projekt Polonia Głosuje jak zawsze przed wyborami intensyfikuje swoje działania. W tym momencie przede wszystkim skupia się na informowaniu o ważnych terminach w kalendarzu wyborczym. „Co roku także oferujemy konsulatom nasze wsparcie w powołaniu członków komisji oraz mężów zaufania. Bo im więcej doświadczonych członków komisji, tym praca przy liczeniu głosów będzie sprawniejsza i szybciej poznamy wyniki wyborów” podkreśla Hallewell.
Wspólna sprawa, wspólny wysiłek
Choć mieszkamy za granicą, wciąż mamy prawo do udziału w wyborach prezydenckich. Niestety, głos Polonii bywa często pomijany, a frekwencja wśród Polaków w Wielkiej Brytanii pozostaje niska. Tymczasem mówimy o społeczności liczącej setki tysięcy osób, która może realnie wpłynąć na wynik wyborów.
Celem sondażu jest lepsze poznanie opinii polskiej społeczności na Wyspach, zwiększenie jej zaangażowania politycznego oraz pokazanie, że głos każdego z nas ma znaczenie.
Zorganizowanie rzetelnego sondażu wśród Polaków rozproszonych po całej Wielkiej Brytanii to spore wyzwanie. Brak jednej bazy danych, różne poziomy zaangażowania obywatelskiego czy ograniczony dostęp do informacji – to tylko niektóre przeszkody. Dlatego redakcja MyPolska.UK prosi o wsparcie – udział w sondażu oraz jego udostępnianie wśród znajomych i rodziny.
„Aby wyniki sondażu miały realną wartość, potrzebujemy Waszego zaangażowania! Udostępniajcie informacje w mediach społecznościowych, zachęcajcie znajomych i rodzinę do udziału. Razem możemy sprawić, że głos Polonii w Wielkiej Brytanii naprawdę wybrzmi” apeluje Grzymkowska-Chuchra.
Chcesz mieć wpływ? Zajmie to tylko chwilę – a może wiele zmienić. Link do sondażu tutaj.
Polonia stanowi wielką siłę, musimy sobie tylko zdać z tego sprawę. Nasz głos w wyborach jest naszym konstytucyjnym prawem i się liczy. Nasza siła tkwi w naszej mobilizacji. Pokazaliśmy już wielokrotnie, że nie zapomnieliśmy o Polsce. Pokażmy, że nie jest nam wszystko jedno.
Opracowała Nel Badowska na podstawie materiałów dostarczonych przez redakcję MyPolskaUK.
Zdjęcie: British Poles