Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, czyli historia Polskiej Marynarki Wojennej w pigułce

Będąc na wakacjach nad Bałtykiem nie sposób nie odwiedzić Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, które wraz z ORP Błyskawicą jest jedynym i kluczowym muzeum dotyczącym historii polskiej marynarki i naszej obecności na morzach i oceanach świata. 

Okręt wojenny ORP Błyskawica w porcie w Gdyni. Zdjęcie: British Poles

Misją Muzeum jest gromadzenie i zabezpieczanie kulturowego oraz technicznego dziedzictwa morskiego, a także upowszechnianie szeroko rozumianej wiedzy morskiej poprzez realizację działań muzealnych obejmujących badania naukowe, edukację oraz przygotowywanie wystaw stałych i czasowych, i trzeba powiedzieć, że misję tę Muzeum spełnia po prostu na medal.

My mieliśmy ogromną przyjemność odwiedzić to piękne i nowoczesne muzeum, gdzie spotkała nas Kustosz Muzeum, Wirginia Węglińska, zajmująca się kierowaniem działem historyczno-naukowym, by opowiedzieć nam o historii Muzeum oraz najciekawszych jego eksponatach.

Autorka artykułu (z lewej) z kustosz Muzeum Wirginią Węglińską

Zatem zaczynając od samego początku, zapytaliśmy jaka była geneza Muzeum – bo okazuje się, że jego powstanie nie odbyło się bez różnych turbulencji.

„Droga powstania tej instytucji jest dość długa – bo pomysły o tym, że należy chronić spuściznę marynarki wojennej pojawiały się już w okresie 20-lecia międzywojennego, i ten pomysł oczywiście powrócił po wojnie i ostatecznie, w 1953 r w Gdyni (ostatecznie, bo też inne lokalizacje były rozpatrywane) powstało muzeum dedykowane historii oręża polskiego na morzu.  Na początku mieściło się ono w niewielkiej willi w Gdyni, gdzie znajdowała się wystawa stała a uzupełniał ją dosyć duży zbiór uzbrojenia który mieścił się na ekspozycji plenerowej. Ostatecznie jednak willa nie spełniała wymogów warunków muzealnych, ze względów techniczno-budowlanych i po jakimś czasie należało willę rozebrać.  Przez wiele lat muzeum było tak zwanym muzeum peregrynującym – w różnych lokacjach mieściły się biura, magazyny a wystawą poświęcona marynarce wojennej, tak naprawdę była ORP Błyskawica, i tam zwiedzający mógł przejść i zapoznać się z historią polskiej marynarki wojennej.  Obecnie cała wystawa główna podzielona jest na trzy bardzo ciekawe części i jest zlokalizowana w Muzeum Marynarki Wojennej którego budynek mieści się przy samym bulwarze w Gdyni”, opowiedziała nam Wirginia Węglińska.

Wejście do Muzeum. Zdjęcie: Iwona Golinska

Jak czytamy na stronach muzeum wraz z upadkiem dawnych mocarstw w 1918 r. Polska odzyskała niepodległość po 123 latach i powróciła na mapę Europy jako suwerenne państwo. Polacy, którzy do tej pory służyli w obcych armiach pod sztandarami Rosji, Austro-Węgier i kajzerowskich Niemiec, teraz przybyli, by pomóc zapełnić szeregi nowo powstającej Marynarki Wojennej, walczącej o nowe granice Polski i o zachowanie jej właśnie odzyskanej niepodległości.

Tworzenie marynarki wojennej rozpoczęło się zaraz po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Musiała zostać stworzona z niczego – zbudowano więc całą strukturę sztabową, wyszkolono ludzi, założono szkoły marynarki wojennej, kupiono lub zbudowano statki, a porty i stocznie miały dopiero powstać. Nawet polska tożsamość, podzielona przez ponad sto lat między trzech zaborców, musiała zostać odbudowana i ponownie ujednolicona. Powstawała nowa tradycja polskiego chorążego marynarki wojennej.

Warto przypomnieć, że ORP Błyskawica (wraz z bliźniaczym ORP Grom) była najnowocześniejszym okrętem przedwojennej Marynarki Wojennej. Była również najszybszym okrętem na świecie. W Wielkiej Brytanii jest on do dziś wspominany, w szczególności przez mieszkańców Isle od Wight. To właśnie ORP Błyskawica w maju 1942 roku uratował miasta Cowes i East Cowes przed atakiem niemieckiego Luftwaffe. Od tamtego czasu na wyspie corocznie odbywają się uroczystości, mające oddać hołd bohaterskim Polakom i zachować ich niezwykłą odwagę w pamięci przyszłych pokoleń.

Polskie flagi na ulicach Cowes. Zdjęcie: British Poles

Więcej na ten temat można przeczytać w naszej relacji Mieszkańcy Isle of Wight oddali hołd Polakom, którzy uratowali wyspę w 1942 roku przed niemieckim atakiem.

Po II wojnie światowej nastąpiło powojenne rozczarowanie. Był też przerażający okres stalinowskich represji, ale i jednocześnie wiele lat utrwalania historii i wyczynów polskich okrętów i ich załóg. Wreszcie ostatni etap – ponowne wejście do wolnego świata, wejście do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), najpotężniejszego sojuszu wojskowego na świecie. Tu pojawiają się nowe perspektywy i nowe wyzwania, ale także problemy związane z pilną potrzebą modernizacji armii.

Wszystko to przedstawione jest w nowej ekspozycji Muzeum która łączy w sobie nowoczesność współczesnego wystroju wnętrz i multimediów z muzealną klasyką solidnych artefaktów.

Ekspozycja muzealna. Zdjęcie: Iwona Golinska

Można tu zobaczyć nasze najcenniejsze przedmioty i pamiątki należące do twórców Marynarki Wojennej, bohaterów wojennych Marynarki Wojennej, okrętów, zwycięstw i dramatów – historię okrętów i ludzi Marynarki Wojennej.

Muzeum rzeczywiście podaje nam w pigułce sto lat historii Marynarki Wojennej – zgromadzonych w tym jednym miejscu.

Zgodnie ze swoją wizją muzeum łączy tradycje i nowoczesność jak również inspiruje i opowiada historię w oparciu o morskie dziedzictwo kulturowe.  Ekspozycja znajduje się w trzech różnych sekcjach mieszczących się na różnych piętrach, które tematycznie znacznie się różnią.

Ekspozycja muzealna. Zdjęcie: Iwona Golinska

Na parterze znajduje się zbrojownia Muzeum, gdzie prezentowane jest uzbrojenie jednostek marynarki wojennej państw europejskich – od końca XIX wieku aż do lat 90. XX wieku. Znajdują się tam między innymi egzemplarze artylerii okrętowej, torpedy, miny, miotacze bomb głębinowych, rakiety i broń przeciwlotnicza.  Wyjątkowym eksponatem jest zachowany strzęp bandery z zatopionego ORP „GRYF”.

Z kolei na pierwszym piętrze Muzeum mieści się wystawa stała która ukazuje historię od czasów rozpadu imperiów w 1918 r.  To, że Polska była podzielona przed tą datą pomiędzy trzy imperia, było tragedią – bo nie było jej na mapie.  Tym bardziej ważnym imperatywem dla naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego było, aby po uzyskaniu niepodległości odbudować nasze wojsko i marynarkę.  A imperatywem numer jeden stało się wówczas stworzenie jednolitej i silnej marynarki polskiej zabezpieczającej nowo otrzymany dostęp do morza.

Ekspozycja muzealna. Zdjęcie: Iwona Golinska

Ostatnie, trzecie piętro zawiera wystawę pt. „W świecie Dawnych Żaglowców” która przenosi nas w czasy, o których zwykło się mówić, że „okręty były wprawdzie z drewna, ale ludzie z żelaza”.   Prezentowane tu modele żaglowców pozwalają prześledzić ich ewolucje.    Pomiędzy modelami można podziwiać piękne marynistyczne obrazy autorstwa znanego malarza marynistycznego – Mariana Moskwy.

Kolekcja żaglowówców. Zdjęcie: iwona Golinska

Jednym z najciekawszych artefaktów jest Orzeł z Westerplatte zlokalizowany na parterze naszego muzeum – tak aby każdy zwiedzający mógł go zobaczyć, nawet nie kupując biletu” – wytłumaczyła nam Wirginia Węglińska.  „Jest to płaskorzeźba wykonana z czerwonego piaskowca w 1937 roku – która była jedną ze zwycięskich prac konkursowych, a która zdobiła wejście do budynku polskich koszar na Westerplatte.  Jest niesamowita – po pierwsze, ze względu na jej rozmiary, a po drugie ze względu, że pokazuje polskiego orła – u stóp którego są złożone różne rodzaje broni pokazując również polską drogę od odzyskania niepodległości”, dodała.

Historia uratowania płaskorzeźby z orłem jest wprost cudem, bo w czasie krwawych walk na Westerplatte, orzeł przetrwał najgorsze bombardowania.  Chociaż co prawda sam tak bardzo nie ucierpiał, to był w zachowanych fragmentach.  Przy porządkowaniu terenu Westerplatte po bitwie, polscy więźniowie porządkujący ten teren (a późniejsi więźniowie obozu Stutthof) wiedzieli, że orła – godło Polski i bardzo ważny symbol polskości i niezależności należy ukryć i zabezpieczyć od zniszczenia przez okupanta niemieckiego. Tak też uczynili.  Po ukryciu, słuch o orle zaginął, aż do czasu, gdy ostatecznie po wojnie, został on odkryty przez zespól prowadzony przez kierownika Polskiej Marynarki Wojennej, Pana Komandora Krzynówka – który wydal rozkaz jego odrestaurowania i zlecił całkowitą renowację orła, aż do uzyskania pięknego koloru czerwieni piaskowca.

Orzeł z Westerplatte – płaskorzeźba wykonana z piaskowca. Zdjęcie: Iwona Golinska

Kilka lat temu płaskorzeźba znowu przeszła kompleksową renowację i nadano jej pierwotny blask. Jest to rzeczywiście najważniejszy artefakt i duma Muzeum – gdyż przypomina, że nawet w największych zagrożeniach, Polacy potrafili zadbać o swoje symbole narodowe i przechować je dla potomnych.

W trosce o dzieci muzeum przygotowało książeczkę pt.: „Betty – Małpka z Błyskawicy” autorką, której jest Agnieszka Landowska.  Książeczka ta bawiąc – uczy, opowiada bowiem losy małpki Betty – maskotki załogi niszczyciela ORP Błyskawica.  Dzieci uczą się w ten sposób o historii ORP Błyskawicy – najważniejszego i najdzielniejszego z polskich okrętów wojennych.

Książeczka „Betty – Małpka z Błyskawicy”. Zdjęcie: Iwona Golinska

Podczas Święta Wojska Polskiego – 15 sierpnia, Muzeum Marynarki Wojennej oraz ORP Błyskawica otworzyły swoje podwoje dla zwiedzających i obiekty te odwiedziła wówczas, rekordowa liczba 5000 gości, a ze stacjonującej przy wybrzeżu ORP Błyskawicy wystrzelono kanon aż 21 strzałów armatnich, co stało się już gdyńską tradycją obchodów tego ważnego święta.

Salwy armatnie. Zdjęcie: Iwona Golinska

Muzeum jest multimedialne oraz posiada audio przewodnik – który można zainstalować w smartfonie.   Odbywają się tu również regularnie konferencje naukowe związane z tematyką morską.  Najbliższa z nich odbędzie się w dniach 25-26 sierpnia – będzie to już IV edycja konferencji naukowej pt.: „Wojna i morze – od średniowiecza po współczesność”.  Jest ona dedykowana wszystkim dla których historia Marynarki Wojennej jest pasją.

Należy dodać, że Muzeum jest obecne w mediach społecznościowych i tam znajdziecie najnowsze wydarzenia, więc warto polubić strony Muzeum na Facebooku.

Utrzymująca się już od lat popularność Muzeum świadczy o ciągłej potrzebie edukacji na temat Marynarki Wojennej RP oraz zainteresowania jej historią i dniem dzisiejszym.

 

Autorka: Iwona Golinska, prezes organizacji Polish Sue w Wielkiej Brytanii – Stowarzyszenia pod Patronatem Baroness Sue Ryder.  Autorka jest również członkiem Towarzystwa Przyjaciół Okrętu Muzeum ORP Błyskawica.

Zdjęcia: Iwona Golinska. British Poles

Socials: