Poseł Greg Hands w wywiadzie dla portalu British Poles opowiada o rozwoju inwestycji w Wielkiej Brytanii po Brexicie, o handlu Wielkiej Brytanii z Polską i o wspólnej pomocy dla Ukrainy. Od maja 2005 Hands jest konserwatywnym posłem z londyńskiego okręgu Chelsea i Fulham. Od ubiegłego roku pełni również funkcję ministra stanu w Departamencie Handlu Międzynarodowego.
British Poles, George Byczynski: Czy mógłby nam Pan opowiedzieć o swojej niedawnej wizycie w Warszawie? Jaki był jej cel, co Pan osiągnął i z kim się Pan spotkał?
GH: Cóż, brytyjsko-polskie stosunki handlowe rozwijają się bardzo pomyślnie, w duchu gospodarki wolnorynkowej, co charakteryzuje się stabilnym wzrostem obustronnego handlu między naszymi krajami. Po raz pierwszy odwiedziłem Polskę w 1985 roku i od tego momentu obserwuję znaczące zmiany, przede wszystkim napływ polskich inwestycji do Wielkiej Brytanii. Oczywiście, w Polsce jest również sporo brytyjskich inwestycji, jak na przykład Tele-Fonica Kable SA (TF Kable) która jest właścicielem JDR Cables Systems. W ostatnich latach polskie firmy wykorzystują nasze doświadczenia w zakresie morskiej energetyki wiatrowej. Jako minister energii, byłem mocno zaangażowany w rozwój tej gałęzi przemysłu energetycznego, który ma przed sobą obiecująca przyszłość. Miałem także okazję zapoznać się z nowym projektem CPK (Centralny Port Komunikacyjny) którego planistami są brytyjscy architekci. Mówimy więc o istotnym zaangażowaniu inwestycyjnym Wielkiej Brytanii w Polsce, które z przyjemnością obserwowałem podczas mojej wizyty pod koniec listopada ubiegłego roku.
BP: Rzeczywiście, brytyjskie inwestycje w Polsce rosną. Jednakże w ciągu ostatnich trzydziestu lat, zarówno Amerykanie jak i Niemcy rozwinęli znacznie większe więzi handlowe z Polską, w porównaniu do Wielkiej Brytanii. Oczywiście, jest wiele tematów do dyskusji, jak rozwój morskich farm wiatrowych, czy budowa węzła transportowego, jak tez inne projekty, ale na przykład Tesco opuściło Polskę.
GH: Cóż, nie mogę się wypowiadać na temat decyzji indywidualnych inwestorów, z czasem firmy będą się rozwijać. Z tego co wiem, ze strony Wielkiej Brytanii jest naprawdę duże zainteresowanie inwestowaniem w Polsce. Od momentu wyjścia Wielkiej Brytanii B z Unii Europejskiej, moim celem jest zapewnianie swobodnego handlu między Wielką Brytanią a Polską. Oczywiście, Wielka Brytania opuściła Unię Celną i Wspólny Rynek wiec handel nie przebiega już tak łatwo, ale właśnie nad tym pracuję z polskim rządem. Na przykład, jak upewnić się, że polskie służby celne są przygotowane do przyjęcie brytyjskich towarów? Jak możliwie najlepiej usprawnić przepływ wiz na krótkoterminowe wizyty dla profesjonalistów, aby mogli działać we wspólnych rynkach zbytu? Wszystkie te problemy są przedmiotem moich dyskusji i współpracy z rządem polskim, a także z rządem brytyjskim.
BP: Czy według Pana oceny, stosunki polsko-brytyjskie polepszyły się od czasu wybuchu wojny na Ukrainie? Czy odczuwacie potrzebę ściślejszej współpracy, gdy dochodzi do inwazji na jednego z sąsiadów Polski?
GH: Relacje brytyjsko-polskie były już przedtem bardzo silne i sięgają daleko wstecz do okresu drugiej wojny światowej. Później nadeszły ciemne lata komunizmu w Polsce. W latach 80-tych, Premier Margaret Thatcher często odwiedzała wasz kraj. Historycznie, zawsze istniał bardzo silny związek między naszymi krajami, szczególnie przez ostatnie trzydzieści lat od końca komunizmu. Mówimy tu nie tylko związkach handlowych, ale także o silnych więziach dotyczących obrony i bezpieczeństwa. Polska jest najważniejszym sojusznikiem Wielkiej Brytanii w Europie Środkowo-Wschodniej wobec Rosji i rosyjskiego zagrożenia. Oczywiście, od momentu nielegalnej i haniebnej inwazji Władimira Putina na Ukrainę 24 lutego ubiegłego roku, stosunki te jeszcze się wzmocniły, szczególnie współpraca obronna z siłami brytyjskimi stacjonującymi w Polsce. Przez Polskę płyną dostawy brytyjskiego sprzętu dla Ukrainy. Oba kraje współpracowały również w kwestii uchodźców, w której Polska jest na pierwszej linii frontu, a Wielka Brytania udziela pomocy. Myślę więc, że relacje między naszymi Premierami były naprawdę wzorowe. Za Ukrainą jest cała Wielka Brytania, podobnie jak cała Polska. Zarówno Wielka Brytania, jak i Polska od lat ostrzegały inne kraje europejskie przed zagrożeniem bezpieczeństwa ze strony Rosji. Zwłaszcza od momentu aneksji Krymu w 2014 roku, Wielka Brytania i Polska znajdowały się w absolutnej czołówce, razem z państwami bałtyckimi i innymi sąsiadami Rosji. W ubiegłym roku nasze obawy okazały się uzasadnione. Uważam wiec, że nasz związek jest we właściwym miejscu i dobrze ukierunkowany.
BP: Jakie jest Pana przesłanie dla polskich inwestorów? Niektórzy obawiają się, że Brexit może mieć negatywny wpływ na brytyjsko-polskie stosunki handlowe i że Wielka Brytania przeniesie swoje relacje handlowe do Azji Centralnej, Ameryki Południowej i innych krajów na całym świecie. Jakie jest Pana przesłanie dla partnerów handlowych w Polsce?
GH: Wielka Brytania była i jest fantastycznym miejscem do inwestowania. Niedawne badania przeprowadzone przez PWC (PricewaterhouseCoopers) wykazały, że nasz kraj jest trzecim najlepszym miejscem do inwestowania na świecie. Jesteśmy z tego bardzo dumni i dbamy o to, aby inwestorzy byli dobrze traktowani. Z naszej strony, przede wszystkim zapewniamy praworządność i stabilność systemu podatkowego.
Zasady regulacji biznesu w Wielkiej Brytanii są niezwykle konkurencyjne, nad czym pracuję w Departamencie Handlu Międzynarodowego. Inwestycja w proces produkcji w Wielkiej Brytanii daje dostęp do dużej części świata. Przystępujemy do umowy handlowej CPTPP (The Comprehensive and Progressive Agreement for Trans-Pacific Partnership) która ma bardzo liberalne zasady dotyczące oryginalnych towarów. Oznacza to, że coś wyprodukowanego w Wielkiej Brytanii będzie można teraz bez żadnych trudności eksportować do państw członków CPTPP, do których należą kraje takie jak Meksyk, Wietnam, Japonia czy Kanada. Na przykład pojazd elektryczny z akumulatorem z Japonii można sprzedawać, jeśli został wyprodukowany w Wielkiej Brytanii, do Kanady, Meksyku lub Wietnamu. Zliberalizowanie porozumień handlowych, oznacza możliwość lokalizacji biznesu w Wielkiej Brytanii w celu uzyskania dostępu do wyżej wspomnianych umów o wolnym handlu. Są to naprawdę poważne argumenty na korzyść przyszłych inwestorów. Inny argument to dostęp do wielu utalentowanych absolwentów prestiżowych uczelni. Wielka Brytania ma cztery z dziesięciu najlepszych uniwersytetów na świecie i 28 ze 100 najlepszych uniwersytetów na świecie. To ogromna pula brytyjskich talentów, z której mogą skorzystać polskie firmy.
BP: Dziękuję bardzo za rozmowę.
Zdjęcie: UK Parliament
Wywiad przeprowadził George Byczynski
Tłumaczenie: Jolanta Pitera
Od redakcji: Greg Hands wziął udział w odsłonięciu popiersia gen. Władysława Andersa zorganizowanym przez portal British Poles 25 czerwca 2021 roku. O tym przeczytacie w naszym artykule Uroczyste odsłonięcie popiersia gen. Andersa w londyńskim National Army Museum.