Polski pałac w Londynie wystawiony na sprzedaż

Jan Żyliński, znany polski biznesman, działacz społeczny i właściciel pałacu zwanego „White House”, zmarł bezpotomnie 3 stycznia 2024 roku w Londynie. Nieruchomość została właśnie wystawiona na sprzedaż za cenę 4 mln 300 tys. funtów za pośrednictwem agencji Rightmove.

Do historii życia polonijnego na Wyspach Jan Żyliński przeszedł na pewno jako znany działacz społeczny występujący w obronie swoich rodaków. Był barwną, czasem nieco ekscentryczną, postacią polskiego Londynu. W brytyjskiej prasie głośno było, gdy w 2015 roku wyzwał Nigela Farage′a na pojedynek na szable.
W 2016 roku Żyliński startował na stanowisko burmistrza Londynu jako kandydat niezależny. Jednym z punktów jego programu było „zapewnienie należnego głosu, szacunku i pozycji polskiej społeczności w Londynie.”

Polski biznesman marzył o zbudowaniu pomnika lotników polskich w Hyde Parku w Londynie i Łuku Tryumfalnego z okazji Bitwy Warszawskiej w Warszawie. Odszedł w wieku 72 lat, nie dając rady zrealizować większości swoich wizji.

Pozostał po nim jednak przepiękny pałac w Londyńskiej dzielnicy Ealing. Jan Żyliński wielokrotnie dzielił się ze swoimi słuchaczami opowieścią, że jego rodzina przed wojną była w posiadaniu pałacu w miejscowości Gozdowo, pod Płockiem. W czasie II wojny światowej pałac został zrabowany najpierw przez Niemców, a potem spalony przez Rosjan. Wnuk obiecał swojej babci Jadwidze Krzętowskiej, że pałac odbuduje.

Budowa pałacu w stanisławowskim stylu rozpoczęła się w Londynie w 2005 roku i trwała 4 lata. Obietnica złożona babci została spełniona.

W posiadłości o powierzchni ponad 1000 metrów kwadratowych odbywały się niezliczone spotkania polonijne promujące polską kulturę i konsolidujące polsko-brytyjskie relacje. Warto chociażby przypomnieć, że Edward, książę Kentu, obchodził tam swoje urodziny, o czym można przeczytać w naszej relacji Książę Kentu świętował swoje 84. urodziny w polskim domu.

Link do agencji nieruchomości Rightmove, zajmującej się sprzedażą nieruchomości, dostępny jest tutaj.

Opis zawiera aż 52 zdjęcia rezydencji i szczegółowo opisuje jej plan oraz historię budowy. W opisie można przeczytać: „Do rezydencji z białą sztukaterią, rozmieszczonej na trzech piętrach, z gankiem z kolumnadą od frontu z widokiem na ogród, prowadzi imponująca brama zwana „The Arch”, znajdująca się przy wejściu na działkę. „The Arch” mieści cztery oddzielne, samodzielne apartamenty i jedno biuro. Główny dom składa się z dużego salonu / sali balowej, przestronnej jadalni z kuchnią na otwartym planie, trzech toalet dla gości, szatni, czterech sypialni z łazienkami, głównej sypialni prowadzącej do garderoby, prywatnego biura, garderoby, łazienki z kabiną prysznicową, przestronnej biblioteki z sąsiednim biurem / sypialnią i łazienką, kolejna kuchnia na najwyższym piętrze.”

Nasza redakcja otrzymała ogromną ilość próśb od czytelników, aby nagłośnić sprawę sprzedaży. Pomysłów było bez liku: by w pałacu stworzyć polską fundację, konsorcjum, Instytut Kultury Polskiej, Konsulat, rezydencję ambasadora RP. Może byłoby warto, aby to miejsce, które zostało wzniesione na emigracji jako wyraz tęsknoty za Ojczyzną i przez wszystkie lata było otwartym polskim domem, pozostało w polskich rękach?

 

Maria Byczynski

Zdjęcia: British Poles

 

 

Socials: