Niezwykle wzruszającą wiadomość podała do publicznej informacji prezydent miasta Świdnicy, Beata Moskal-Słaniewska. Otóż Pani Janina, 96-letnia mieszkanka tego miasta, przejęta brakiem maseczek ochronnych, postanowiła usiąść przy maszynie do szycia w swoim domu i pomóc potrzebującym. Maseczki przeznaczone są dla Przychodni Zdrowia w Świdnicy. Internauci okrzyknęli ją cichą bohaterką.
Mimo lęku, mimo obaw, są osoby, które mówią "zrobię może coś dobrego". Wśród nich pani Janina. Lat 96. W swoim domu szyje maseczki dla jednej ze świdnickich przychodni. Pani Janino, życzymy Pani 200 lat! #bohaterowiecodzienności#koronawiruspolska pic.twitter.com/Q3s7xsU3Bq
— Beata Moskal-Słaniewska (@beata__ms) March 26, 2020
„Jak tak patrzę w telewizję i widzę i słyszę o tych zgonach ludzi, to mnie to wzrusza, mnie to po prostu boli, ja przeżywam tę klęskę. Mimo że ona mnie jeszcze nie dotknęła. Chciałoby się w jakiś sposób pomóc. Pomyślałam, że im więcej będzie maseczek i ludzie bardziej będą się zabezpieczać, to może się to w końcu zatrzyma” – przyznała Pani Janina.
Pani Janina została zapytana przez dziennikarza TVN24, czy warto pomagać innym. Jej odpowiedź nie pozostawiła żadnych wątpliwości: „Wszystko warto, co jest dobre. Grzeszysz nie tylko myślą, mową i uczynkiem, ale też zaniedbaniem dobrego. Czyń dobro, bo to się należy każdemu człowiekowi”
Pani Janina jest niewątpliwie najstarszą wolontariuszką zaangażowaną w pomoc potrzebującym. W Polsce nadal występują niedobory maseczek, rękawiczek jednorazowych i innych środków ochrony osobistej. Taka postawa tym bardziej wywołuje szacunek.
Natalia Jasińska
Zdjęcia: Agata Sudomierska za pośrednictwem Twittera @beata_ms
