Od poniedziałku 3 sierpnia obowiązują nowe zalecenia rządu brytyjskiego w związku z epidemią koronawirusa. Tym razem chodzi i o wsparcie rynku gastronomicznego i zmian cen w restauracjach. Restauracje, bary i puby mocno ucierpiały a skutek pandemii.
Rząd uruchomił program rządowy pod nazwą Eat Out to Help Out. Ma on wesprzeć restauracje, które ze względu na pandemię nie mają klientów i nie są w stanie się utrzymać.
Zniżka ma wynosić 50% i może być zrealizowana w restauracjach i barach (nie dotyczy alkoholu). Program obowiązuje przez cały miesiąc sierpień w poniedziałki, wtorki i środy (czyli dni, kiedy jest mniej gości). Rachunek może być niższy nawet o £10 na osobę a zniżka jest naliczana automatycznie.
Kto płaci resztę? Różnicę w cenie pokrywa państwo. Jak dowiedzieć się, która restauracja bierze udział w kampanii? Jest to bardzo proste. Restauracje biorące udział w programie można znaleźć tutaj. Wystarczy wpisać swojego kodu pocztowy i automatycznie wyświetlą się wszystkie restauracje w promieniu 5 mil, które udział w programie rządowym Eat Out to Help Out. Nie ma ograniczeń co do tego, ile razy klienci mogą skorzystać z oferty w okresie obowiązywania programu.
Postanowiliśmy wybrać się do legendarnej polskiej restauracji w Londynie Daquise, która znajduje się w prestiżowej dzielnicy South Kensington i działa od 1947 roku. W tej najstarszej polskiej restauracji przewinęły się niezliczone sławy i ważne osobistości, które przyciąga wyśmienita kuchnia.
Brytyjczycy zakochali się w polskich smakach i często przychodzą na bigos czy pierogi. Duke of Kent jest wielbicielem żurku i regularnie gości w Daquise, delektując się naszą kuchnią.

Rozmawiamy z menadżerem Tadeuszem Dembińskim, który zaprasza nas serdecznie do środka, podkreślając, że restauracja bierze udział w programie zniżkowym. Po takiej zachęcie nie wahamy się ani chwili. „Po kilkumiesięcznej przerwie restaurację otworzyliśmy w sobotę 1 sierpnia. Niestety, przychodzi mało gości. Mogę śmiało powiedzieć, że nasz obrót w tej chwili to jedna czwarta tego, co mieliśmy przed pandemią. Tak naprawdę to możemy głównie liczyć na stałych bywalców. Kiedyś przychodziły tłumy ludzi, którzy zwiedzali pobliskie muzea (w sąsiedztwie restauracji znajduje się Victoria and Albert Musem, Science Museum i Natural History Museum – przyp. red). W czasie BBC Proms w pobliskim Royal Albert Hall mieliśmy w sierpniu i początku września zajęte wszystkie stoliki. Poza tym odwiedzali nas liczni turyści, bo nasza restauracja widnieje w wielu przewodnikach turystycznych i gastronomicznych. Teraz to wszystko ustało. Dlatego cieszymy się z programu Eat Out to Help Out, bo pozwala nam doczekać lepszych czasów. Serdecznie zapraszamy do restauracji, mamy jeszcze bogatsze menu, niż przed pandemią. Oprócz wyśmienitej kaczki czy schabowego, wprowadziliśmy dania wegańskie. A w upalne dni serwujemy domowy chłodnik” – zachęca Pan Tadeusz.
Jak się dowiedzieliśmy ponad 70 tysięcy brytyjskich restauracji, kawiarni, pubów, barów zgłosiło się do rządowego programu „Eat Out to Help Out”. Do końca sierpnia można dołączyć do akcji pod linkiem na stronie rządowej gov.uk a procedura rejestracji jest niezwykle prosta.
Maria Byczynski
Zdjęcia: British Poles