Zabieramy Was w sentymentalną podróż przez polskie Wilno. Miejsce z wielką ilością polskich zabytków, prawdziwych perełek architektury. Miasto, przypominające architektonicznie inne polskie metropolie jak Lwów, czy Kraków. Także, jeśli brać pod uwagę kulturę, zdominowane przez żyjących tam Polaków. Przez literaturę i muzykę. I oczywiście historię, która jest nierozerwalnie związana z Polską.
Wileńszczyzna dostała się w orbitę silnych wpływów polskich od momentu zawarcia Unii w Krewie w 1385 roku. W Wilnie powstał drugi po Krakowie polski uniwersytet. W 1579 roku król Stefan Batory przekształcił istniejące Kolegium Jezuitów w Akademię i Uniwersytet Wileński Towarzystwa Jezusowego. W dwudziestoleciu międzywojennym uczelnia funkcjonowała jako Uniwersytet Stefana Batorego.
Do XIX wieku, większość szlachty i duchowieństwa działającego na tamtych obszarach, spolonizowała się. Był to proces bardzo naturalny. Polscy władcy nie musieli stosować tu siły – przynależność do polskiej kultury dawała lepsze możliwości awansu.
Nadchodził jednak czas budzenia się litewskiej świadomości narodowej. Było to zresztą na rękę władzom zaborczym, które prowokowały konflikty polsko-litewskie.
Podczas pierwszej wojny światowej proklamowano pierwszy rząd niepodległej Litwy tzw. Tarybę. Młode państwo litewskie weszło w konflikt z odradzającą się Rzeczpospolitą. Wilno znalazło się w granicach Polski. Doprowadził do tego tzw. bunt generała Żeligowskiego, który wkroczył na Wileńszczyznę. Włączenie w granice Rzeczypospolitej Wileńszczyzny, zatrzymało lituanizację mieszkających tam Polaków. Warto odnotować, że do wybuchu wojny w 1939 roku, Polacy stanowili większość, bo aż 54 proc. mieszkańców Wilna.
Po klęsce Polski w kampanii wrześniowej miasto przypadło Litwie. Taki stan rzeczy nie trwał długo – Stalin dość szybko zdecydował się na aneksję wszystkich republik nadbałtyckich. W roku 1941 do Wilna wkroczyły wojska niemieckie. W mieście rozwijał się bardzo silny polski ruch oporu. W lipcu 1944 rozpoczęła się operacja “Ostra Brama” dzięki której Armia Krajowa wspierana przez Armię Czerwoną wyzwoliła miasto. Polsko-sowiecka współpraca wojskowa zakończyła się wkrótce po wyparciu Niemców. Rozpoczęły się masowe aresztowania polskich żołnierzy, którzy byli zsyłani do obozów jenieckich, albo obozów pracy w głębi ZSRR.
W obawie przed represjami Wileńszczyznę opuszczali też polscy mieszkańcy. Prawdopodobnie w latach 1945-1946 z Litwy wyjechało ponad 100 tysięcy Polaków.
Tragiczna historia Wileńszczyzny w XX wieku sprawiła, że Polacy z dominującej grupy etnicznej stali się tam mniejszością. Warto jednak zauważyć, że w samym Wilnie mieszka do dziś blisko 90 tysięcy Polaków. I jest to jedna z prężniej działających polskich mniejszości poza granicami kraju. W Wilnie działa m. in. Polski Teatr, Uniwersytet Polski, Związek Harcerstwa Polskiego, czy Polski Zespół Artystyczny Pieśni i Tańca „Wilia”. W krajobrazie Wilna dominują zabytki architektury nierozerwalnie związane z polskością: Kościół św. Teresy połączony z Ostrą Bramą, Katedra Wileńska, Kościół św. Piotra i Pawła, pomnik Mickiewicza czy cmentarz na Rossie.
Dziś – po ponad siedemdziesięciu latach od czasu, kiedy Wilno znalazło się poza granicami Polski, wciąż można doszukać się tu śladów wielkiej Rzeczypospolitej. W mieście tym zawsze będzie się odczuwało ducha polskości, bo tu pozostało nasze narodowe dziedzictwo.
Autor: Arkadiusz Kobus
Zdjęcie główne: Marcin Białek