Andrzej Romocki ps. „Morro” – najmłodszy kapitan AK w Powstaniu Warszawskim

15 września 1944, w trakcie Powstania Warszawskiego, poległ 21-letni Andrzej Romocki „Morro” – harcmistrz, dowódca 2. kompanii „Rudy” batalionu „Zośka”. Kawaler Orderu Virtuti Militari i Orderu Odrodzenia Polski. Uznany za najlepszego dowódcę walczącej Warszawy. Zginął na Czerniakowie, trafiony kulą prosto w serce.

W czasie wybuchu wojny Andrzej miał 16 lat, dlatego uczył się już na tajnych kompletach. Wychował się w patriotycznej rodzinie. Jego ojciec był majorem Wojska Polskiego, byłym żołnierzem I Korpusu gen. Dowbora-Muśnickiego, kawalerem orderu Virtuti Militari (zginął w 1940 roku potrącony przez samochód kierowany przez pijanego Niemca – przyp. red.). Andrzej ukończył Prywatne Liceum Towarzystwa Ziemi Mazowieckiej w Warszawie – Wydział matematyczno-fizyczny. Maturę zdał z wynikiem bardzo dobrym. 25 maja 1944 r oku ukończył z III lokatą podchorążówkę Kedywu Komendy Głównej – „Agricola” i uzyskał stopień plutonowego podchorążego.

Konspiracyjny pseudonim Andrzeja Romockiego – „Morro” (a właściwie „Andrzej Morro”) – powstał z przestawienia dwóch pierwszych sylab nazwiska. Pseudonim ten był używany niegdyś przez ojca Andrzeja w czasie konspiracji niepodległościowej w latach zaborów. Inny pseudonim to „Kuguar Filozof”. Natomiast żołnierze kompanii „Rudy” nazywali go potocznie „Amorkiem”, ponieważ na rozkazach podpisywał się „A. Morro”.
Od sierpnia 1940 r. działał w podziemnej organizacji „Pet” („Przyszłość”). Organizacja ta składała się z kół młodzieżowych – głównie na Mokotowie i Żoliborzu.  Andrzej kierował kołami mokotowskimi. W 1941 r. do mokotowskiego „Petu” wprowadził swojego o 2 lata młodszego brata – Janka „Bonawenturę” (który zginął w Powstaniu miesiąc wcześniej i został pochowany obok Andrzeja na warszawskich Powązkach – przyp. red.). Wczesną jesienią 1942 r. organizacja „Pet” weszła w skład Szarych Szeregów.

W maju Andrzej po raz pierwszy dowodził akcją zbrojną na niemiecką strażnicę graniczną (akcja „Taśma”). W czasie tej akcji ginie „Zośka” – Tadeusz Zawadzki. Po śmierci „Zośki” do życia powołany zostaje batalion „Zośka”, a Andrzej Romocki obejmuje w nim dowództwo I plutonu 2. kompanii „Rudy”, dowodzonej przez plut.pchor. Władysława Cieplaka „Giewonta”.

***

W czasie Powstania Warszawskiego miał tylko 21 lat. Jego szlak bojowy to: Wola – Stare Miasto – ul. Senatorska – Ogród Saski („przebicie”) – Śródmieście – Górny Czerniaków. Był dwukrotnie ranny (poparzony) – 19.08.1944 r. w czasie eksplozji pocisku tzw. „krowy”, 31.08.1944 r. ponownie ranny – postrzał w okolicę nosa (pocisk przeszedł przez nasadę nosa, zatokę Heimora i wyszedł policzkiem) podczas przebiegania przez ul. Senatorską.

Poległ przy „białym domku” pomiędzy ul. Solec a Wisłą, broniąc przyczółka czerniakowskiego. Kula trafiła go prosto w serce. Ekshumowany przez towarzyszy broni i matkę jesienią 1945, pochowany został w kwaterze batalionu „Zośka” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. W tej samej kwaterze pochowany jest jego młodszy brat Janek ps. „Bonawentura” oraz brat cioteczny Stanisław Leopold ps. „Rafał”, którzy również polegli w Powstaniu Warszawskim.

Opracowała Daria Więcek na postawie Powstańczych Biogramów Muzeum Powstania Warszawskiego.

Zdjęcie główne: Twitter @Kolor Historii

Zdjęcia: Twitter: @FundacjaKurtyki, British Poles

 

 

 

 

 

Zobacz również

Verified by MonsterInsights