2 marca 2025 roku Lądownik Blue Ghost dostarczył na Księżyc muzykę skomponowaną przez młodego polskiego twórcę Tony’ego Koniaka – Warszawiaka wykonującego swoje utwory na tzw. handpanie. Jego utwór został zamieszczony w kapsule LifeShip będącej częścią ładunku misji kosmicznej Copernic Space Moon Mission I. Lądownik ze sztuką polskiej młodzieży na pokładzie został wzniesiony na orbitę przez rakietę SpaceX Falcon 9. Twórczość Polaka trafiła na pokład misji kosmicznej dzięki talentowi twórcy oraz zainteresowania jakie jego sztuka wzbudziła w Evie Blaisdell, znanej jako Lady Rocket oraz przedstawicielach firmy Copernic Space. Balidsell jest znaną innowatorką amerykańskiej gospodarki kosmicznej.
Tomasz Modrzejewski, British Poles: Od jak dawna zajmujesz się komponowaniem muzyki i jak odkryłeś w sobie ten talent?
Tony Koniak:Tak naprawdę talent muzyczny odkryli we mnie rodzice jak miałem 5 lat. Wtedy zapisali mnie na lekcje perkusji i naukę gry na tym instrumencie kontynuuje do tej pory. W pewnym momencie zapragnąłem do rytmu dodać melodię, wtedy zainteresowały mnie instrumenty typu handpan. Dzięki temu, że są one tworzone w już gotowych skalach, tak że poszczególne dźwięki do siebie pasują, niesamowicie ułatwiają sztukę komponowania. Około dwóch lat temu, kiedy tak naprawdę zająłem doskonaleniem swoich umiejętności gry na handpanach, odkryłem, jak wielką radość sprawia mi komponowanie. Od tego czasu stworzyłem wiele własnych utworów instrumentalnych oraz zacząłem uczyć się produkcji muzyki w programach do tego stworzonych.
BP:Czy możesz opowiedzieć więcej o swoich ulubionych instrumentach?
TK: Dla mnie wyjątkową właściwością tych instrumentów jest to, jak wpływają na ludzi. Grając koncert, widzę, że ta muzyka sprawia im przyjemność. W komentarzach na moich social mediach często pojawią się informacje, że ta muzyka pomaga komuś w trudnych chwilach — uspokoić nerwy, albo jest puszczana przed zaśnięciem. Muszę powiedzieć, że ta właściwość działa również na mnie. Czasem jak się stresuję przed koncertem to wszystko mija w momencie kiedy zaczynam grać.
BP: Czy poza komponowaniem muzyki rozwijasz jeszcze inne pasje lub hobby?
TK: Tak, mam kilka pasji, które staram się rozwijać. Niesamowicie lubię żeglować. Początkowo jeździłem na obozy żeglarskie dla dzieci. Potem zrobiłem patent, jak tylko skończyłem 14 lat. Obecnie jeśli to jest możliwe, jeżdżę na obozy regatowe i staram się rozwijać moje żeglarskie umiejętności. W zeszłym sezonie teatralnym zrobiłem dla Teatru Tańca Afera muzykę do spektaklu „Proszę usiąść”. Jestem także członkiem zespołu jako tancerz i staram się rozwijać tę umiejętność.

BP: Jak udało Ci się powierzyć swoją muzykę misji kosmicznej?
TK: Udział mojej muzyki w misji kosmicznej lądownika Blue Ghost był możliwy dzięki założycielom firmy Copernic Space. Moja mama poznała ich na jednym ze spotkań networkingowych i niedługo później miałem możliwość zaprezentowania im moich umiejętności na żywo. Tak im się to spodobało, że dali mi szansę wzięcia udziału w tym fantastycznym przedsięwzięciu. Jestem im za to niezmiernie wdzięczny.
BP: Jak czujesz się mogąc podzielić się swoją muzyką z… Wszechświatem w tak młodym wieku?
TK: Wysłanie mojego utworu oraz sztuki innych artystów w tej misji ma na celu przekazanie na powierzchnię Księżyca czegoś w rodzaju kapsuły czasu, a jedno przedstawienie tego co jest ważne na Ziemi, poprzez wysłaniego tego na Srebrny Glob. Możliwe, że kiedyś ktoś ją odnajdzie i faktycznie przesłucha mój utwór. Ale przede wszystkim misja zwiększa już teraz widoczność ojej muzyki na Ziemi. To wspaniałe uczucie, że mój utwór bierze udział w tego typu przedsięwzięciu, które dodatkowo ma na celu przeprowadzenie szeregu doświadczeń przybliżających kolejną załogową misję kosmiczną na Księżyc w ramach programu Artemis. To, że w tak młodym wieku mogę uczestniczyć w czymś tak ważnym, jest wspaniałe i jestem za to niezmiernie wdzięczny.
BP: Jakie są teraz Twoje plany twórcze?
TK: Obecnie skupiam się na nagraniu mojej drugiej płyty, na której tym razem nie będzie długich medytacji, lecz moje nowe kompozycje w formie utworów. Chciałbym dalej realizować moją misję popularyzacji handpanów w różnych gatunkach muzyki. Uważam, co staram się udowodnić moją twórczością, że handpany są instrumentami uniwersalnymi, wykraczającymi poza muzykę relaksacyjną i medytacyjną, z którą są kojarzone. Chciałbym, aby moje podejście zostało zauważone i abym mógł przedstawiać moją twórczość na dużych scenach dla szerokiej publiczności.
Pośród dzieł około 200 artystów na pokładzie lądownika Blue Ghost na Książyc trafiły także dzieła malarskie siostry Tonyego Koniaka, Ani. Wywiad z Anią wkrótce ukaże się na naszym portalu.
Wywiad przeprowadził Tomasz Modrzejewski
Zdjęcia: Archiwum Tony Koniaka

