255 dni z katem – Jak żołnierz AK rozmawiał w celi śmierci z niemieckim likwidatorem warszawskiego getta

Kazimierzowi Moczarskiemu nic nie zostało oszczędzone. To żołnierz Września 1939 roku, od 1940 roku w ZWZ i AK, członek i ostatni dowódca Biura Informacji i Propagandy (BIP) Komendy Głównej AK, jednej z najważniejszych i najbardziej rozbudowanych instytucji Polskiego Państwa Podziemnego.

BIP przeprowadzał słynne akcje informacyjne kierowane do polskiego społeczeństwa, wydawał prasę, organizował rozgłośnie radiowe, inspirował społeczny opór, dokumentował wszystko, co działo się podczas okupacji. Moczarski nie unikał walki, brał m.in. udział w opisanej przez nas niedawno akcji uwolnienia więźniów, członków podziemia, ze szpitala Jana Bożego w Warszawie.

Kazimierz Moczarski

Jak członek Stronnictwa Demokratycznego był gotowy włączyć się w życie społeczne i wierzył, że można dogadać się z PPR w ramach demokratycznego państwa. Trzy miesiące po zakończeniu wojny został aresztowany i rozpoczęła się jedna z najokrutniejszych historii sądowo-więziennych żołnierzy AK.

Po okrutnym śledztwie, w którym zastosowano wobec niego czterdzieści dziewięć rodzajów tortur został skazany na dziesięć lat więzienia. Trzy lata później proces wznowiono i trwał kolejne trzy lata. W 1952 roku skazano Moczarskiego na karę śmierci.

Rok później po raz kolejny komunistyczny sąd zmienił wyrok i dał mu dożywocie, ale nie poinformowano go o tym. Moczarski wciąż czekał na egzekucję. O tym, że będzie żył dowiedział się dopiero 15 stycznia 1955 roku. Trzy lata przesiedział w celi śmierci, w tym dwa nie wiedząc, że zmieniono mu wyrok. Wyszedł na wolność w kwietniu 1956, a w grudniu został całkowicie uniewinniony.

Jedna z cel więzienia przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie, obecnie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Zdjęcie: British Poles

To nie jest jednak pełna opowieść o latach spędzonych przez kapitana Kazimierza Moczarskiego w więzieniu. Chciano go dobić moralnie. Podczas drugiego procesu trafił do jednej celi z generałem SS Jürgenem Stroopem. Jednym z największych niemieckich zbrodniarzy. To właśnie Stroop dowodził likwidacją warszawskiego getta.

To on jest autorem słynnego raportu, zwanego dziś „Raportem Stroopa”, jednym z nielicznych dokumentów potwierdzających niemieckie zbrodnie. Generał SS szacuje w nim, że łączna suma zabitych na miejscu i wywiezionych do obozów zagłady wyniosła 310 tysięcy.

Jürgen Stroop

„Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!” – tak dumnie napisał w pierwszych słowach swojego raportu.

A tak Jan Karski tak opisywał piekło, które urządził Stroop: „Chyłkiem sunący wzdłuż ścian strzęp ludzki, obryzgane krwią kamienie bruku, dym unoszący się z tlących i dogorywających ognisk ulicznych, ostra woń spalenizny – nadają właściwy koloryt miastu śmierci.”

I właśnie taki człowiek trafił do celi z Kazimierzem Moczarskim. Żołnierz AK potraktował to jako dodatkową torturę, ale postanowił wykorzystać sytuację i zainicjował długie rozmowy „poznawcze” ze Stroopem i trzecim współwięźniem, niemieckim policjantem.

Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Na najwyższym piętrze znajdowała się cela, w której więzieni byli Moczarski i Stroop. Zdjęcie: British Poles

Dzięki doskonałej pamięci, po wyjściu z więzienia, Moczarski napisał książkę, która jest rodzajem socjologicznego i psychicznego obrazu zbrodniarza ukształtowanego przez hitlerowską ideologię, ale również pewnego rodzaju mentalność niemieckiego społeczeństwa. „Rozmowy z katem”, bo tak nazywa się książka, pokazuje ścieżkę prowadzącą człowieka na drogę niewyobrażalnej zbrodni – zagłady całych narodów.

Pierwsze książkowe wydanie Rozmów z katem. Zdjęcie: British Poles

„Rozmowy z katem” ukazały się dopiero w 1972 roku w miesięczniku „Odra”, a pełne wydanie, bez cenzury, dopiero w 1992.

A generał SS Jürgen Stroop? Do polskiego więzienia trafił prosto z USA. Miał tworzyć ostatni punkt niemieckiego oporu w Alpach. Amerykanie zatrzymali go w ostatnim dniu wojny. Sądzony w Stanach Zjednoczonych za wydanie rozkazu zabijania alianckich lotników. Dostał karę śmierci, ale Amerykanie uznali, że jeszcze większą karą będzie wydanie go Polakom. Trafił do więzienia na Mokotowie. 23 lipca 1951 r. polski sąd skazał go na karę śmierci.

6 marca 1952 roku został powieszony.

Grób Kazimierza Moczarskiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Zdjęcie: British Poles

Kazimierz Moczarski spędził ponad 10 lat w komunistycznych więzieniach. Po wyjściu na wolność i pełnej rehabilitacji poświęcił się pracy dziennikarskiej. Zmarł 27 września 1975 roku w Warszawie i został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

 

Tekst powstał we współpracy z Muzeum Armii Krajowej w Krakowie.

Zdjęcia: IPN, British Poles

Od redakcji: 27 sierpnia 2026 wydawnictwo Duckworth Books opublikuje angielskojęzyczne wydanie „Rozmów z katem” z tłumaczeniem Seana Gaspera Bye. Tytuł publikacji: „Conversations with an Executioner: 255 Days Imprisoned with the Nazi who Destroyed the Warsaw Ghetto”. Książkę można zamówić tutaj.

Wersja w języku polskim dostępna jest tutaj.

Zobacz również

Verified by MonsterInsights