Para polskich tancerzy podbiła serca Brytyjczyków – VIDEO

22 lutego, 2020

Od kilku tygodni występy polskiej pary tancerzy w programie “The Greatest Dancer” w sobotnim wydaniu BBC ONE wywołują zachwyt publiczności. Program ten ma największą oglądalność w telewizji notowaną w ciągu ostatniego roku. Może nie wszyscy interesują się tańcem i mają inne pasje. Trzeba jednak przyznać, że polskiej parze Jowicie Przystał i Michałowi Danilczukowi  udało się wywołać emocje u większości widzów i dotrzeć do serc nawet tych najbardziej zatwardziałych. Bo nawet jeśli samemu nie lubi się tańczyć, to patrzenie jak wspaniale robią to Polacy daje ogromną radość i wywołuje najzwyklejszy na świecie zachwyt.

Michał i Jowita zaprosili nas na występ “The Greatest Dancer” w zeszłym tygodniu. Jeśli chcecie dowiedzieć się coś więcej o tej uroczej parze, to przeczytajcie nasz wywiad. Konkurs odbywa się co tydzień w sobotę wieczorem w studiu LH2 na Concord Road w zachodnim Londynie, w pobliżu stacji Park Royal. Studio zostało wybudowane z myślą o muzykach – na próby i przesłuchania. Z czasem zaczęto w nim organizować popularne programy telewizyjne. Jest olbrzymie, przestronne, znakomicie wyposażone. Może się w nich pomieścić około 2 tysięcy widzów.

Ciekawostką jest, że to publiczność i telewidzowie w UK decydują, kto im się podobał najbardziej i głosują internetowo bądź sms-owo na poszczególny występ. Artysta, który zdobył najmniej głosów – odpada.

Niezwykle ciekawa jest możliwość obserwacji, jak wyglądają przygotowania do programu na żywo. Przede wszystkim zaczynają się znacznie wcześniej, niż widzimy to w telewizji. Widzowie przychodzą od godziny 15 i powoli wypełniają salę. Od około 17 godziny studio jest właściwie odcięte od świata zewnętrznego. Przez ten czas trwają gorączkowe przygotowania do programu. Sztab ludzi dogląda organizacji, która jest naprawdę perfekcyjna. Od czasu do czasu pojawiają się tancerze i każdorazowo wywołuje to aplauz publiczności. Gdy kręcona jest czołówka, która pojawi się na początku programu, występują wszyscy tancerze w znakomitym układzie choreograficznym.

W sobotnim programie 15 lutego było 8 tzw. aktów. Aktami nazywane są występy, każdy ma swój numer, za każdym razem inny. Może to być występ 1, 2 lub kilku tancerzy. W sobotę były 3 tańce indywidualne, 2 w parach (wśród nich Polacy) a reszta w grupach, czasem liczących po kilkunastu tancerzy. Duża różnorodność i jeszcze większe wyzwanie!

Po nagraniu czołówki pojawiają się bardzo znane w brytyjskim środowisku muzycznym postacie będące opiekunami tancerzy, zwane kapitanami tańca. W programie BBC ONE są to: Cheryl, Matthew Morrison, Oti Mabuse, Todrick Hall. To oni trenują z tancerzami i w trakcie programu komentują na żywo każdy występ. Co charakterystyczne: są niezwykle życzliwi. Nawet jeśli krytykują, to robią to w niezwykle delikatny sposób. Wiadomo, z artystami trzeba postępować delikatnie…

Konkurs prowadzi dwójka prezenterów: Alesha Dixon i Jordan Banjo. Gdy zaczyna się program na żywo emocje na sali są przeogromne. Wiemy, że gdy pracują kamery nie wolno nam nagrywać, ani robić zdjęć (tylko w czasie przerwy). Można zapomnieć o wyjściu do toalety. Musimy skupić się na występie i głośno dopingować tancerzy. Tak jak na scenie, również na widowni musi być porządek. Nigdy nie wiadomy kiedy uchwyci nas kamera…

Polacy występują z numerem 6. Czekamy z niecierpliwością na ich występ. Czas mija nam niezwykle szybko, bo w międzyczasie oglądamy naprawdę wspaniałych tancerzy. Każdy artysta jest zapowiadany w niezwykle ciekawy sposób:  na scenie wyświetlany jest krótki filmik pokazujący przygotowania i próby. Po tej prezentacji przychodzi czas na taniec i to jest najbardziej emocjonujący czas. Oglądamy każdy z zapartym tchem. Po występie czas na podsumowanie kapitanów. Zwykle są to pochwały, czasem delikatna krytyka. Następnie na scenie widzimy relację z szatni, gdzie artyści przed kamerą komentują swój występ i dzielą się wrażeniami z telewidzami.

Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo popularni są polscy tancerze, dopóki nie przychodzi czas na ich występ. Publiczność szaleje. Mamy nadzieję, że nasz autentyczny entuzjazm choć trochę udziela się telewidzom. Michał i Jowita tańczą wspaniale. Są perfekcyjni, pewni siebie. Każdy detal mają dopracowany i na pewno wielokrotnie przećwiczony. Ich taniec jest przy tym lekki i porywający. Tańczą przed kasynem w Monte Carlo, które widzimy wyświetlone w tle, w otoczeniu palm i fajerwerków. Wyraźnie słychać dźwięki nazwiązujące do muzyki z Jamesa Bonda (który w tym kasynie wielokrotnie odnosił sukcesy). W pewnym momencie para zręcznie wskakuje na mały stolik barowy i na nim kontynuuje taniec. To juz zakrawa na wirtuozerię. Zresztą sami zobaczcie poniżej i oceńcie:

Gdy występ się kończy już wiemy, że mamy przed sobą mistrzów. Reakcja sali mówi sama za siebie. Michał i Jowita zdobyli serca publiczności. Kapitanowie chwalą ich występ. Mówią, że za każdym razem zaskakują, prezentując coś nowego. Tancerze są tak dobrzy, że jeden z kapitanów rzuca mimochodem: “Chyba właśnie wy zdobędziecie tegoroczny tytuł The Greatest Dancer”. Reakcja widzów to tylko potwierdza.

Na końcu programu publiczność i telewidzowie mają kilkanaście minut na oddanie głosów. Głosujemy i my. Tutaj jest link do głosowania. Odpada ten artysta, który otrzyma najmniejszą ilość głosów.

Spotykamy się z Michałem i Jowitą po programie. Stoi do nich kolejka fanów, którzy chcą zrobić im pamiątkowe zdjęcie albo selfie. Są zmęczeni i bardzo szczęśliwi. Oboje pięknie uśmiechnięci, emanują radością. A przy tym są po prostu skromni i naturalni.

Za naszym pośrednictwem zwracają się do czytelników British Poles: “Bardzo dziękujemy za oddane na nas głosy. Jesteśmy bardzo wdzięczni i prosimy o wsparcie również w tym tygodniu. Tylko od Was zależy czy wygramy ten konkurs. Pozdrawiamy wszystkich czytelników portalu British Poles!”

Trzymamy kciuki za następny występ. Za tydzień półfinał a finał już 7 marca. Liczymy, że polska para wygra główną nagrodę (nie bagatela – 50.000 funtów). Serca publiczności już zdobyli…

Maria Byczynski

Zdjęcia: British Poles

 

 

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: