Pies, który w Sylwestra samotnie jechał pociągiem

6 stycznia, 2020

Pewnie wielu z Was słyszało o słynnym japońskim psie “Hachiko”. Historia rozpoczęła się w 1924 roku w Tokyo, gdzie profesor Ueno z Uniwersytetu w Tokyo wziął pod opiekę psa. Pies bardzo szybko przywiązał się do swojego pana i codziennie czekał na niego na pobliskiej stacji Shibuya. Jego pan zawsze wracał z pracy tym samym pociągiem. Niestety, któregoś dnia profesor Ueno doznał udaru mózgu i nigdy nie powrócił do domu. Pies był jednak cierpliwy i nie zrezygnował ze swojego rytuału. Każdego dnia, przez kolejne dziewięć lat, wiernie oczekiwał powrotu ukochanego właściciela. Przychodził na stację codziennie o wyznaczonej porze, siedział i czekał przez kilka godzin. I tak przez całe 9 lat, aż do śmierci.

Wspomnieć należy też o książce „O psie, który jeździł koleją” o psie “Lampo” z Campiglia Marittima we Włoszech, który jeździł koleją znakomicie orientując się w rozkładzie jazdy. W ostatnim momencie życia uratował córkę zaprzyjaźnionego zawiadowcy stacji przed nadjeżdżającym pociągiem.

Nasza polska historia nie jest aż tak wyjątkowa, ale też wywołuje wzruszenie i przypomina o oddaniu i losie naszych czworonogów. I na pewno skłania do refleksji.

W sylwestrowy wieczór w pociągu relacji Gliwice-Częstochowa pasażerowie zauważyli pozbawionego opieki owczarka niemieckiego. Był wyraźnie zagubiony i wystraszony. Nikt nie wiedział na jakiej stacji pies wsiadł do pociągu i czy zrobił to z własnej woli. Wśród pasażerów pojawiła się sugestia, że być może chciał uciec przed petardami. Jako że nie sposób było znaleźć jego właściciela, jeden z pasażerów podjął się opieki nad psem i zabrał go ze sobą do domu.

Ciąg dalszy tej historii to akcja internetowa. Zdjęcie psa zostało opublikowane w licznych mediach społecznościowych: na Facebooku i Twitterze.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już 2 dni później znalazł się właściciel psa z Rudy Śląskiej. „Mercedes” – bo tak się nazywała zguba – wróciła szczęśliwie do rodziny.

“Z radością informujemy, że owczarek, który podróżował naszymi pociągami, wrócił już do swojego właściciela. Jest szczęśliwy. Kazał podziękować, że dzięki Wam wrócił do domu” – napisały Koleje Śląskie na swoim profilu na Facebooku.

Ogromnie cieszymy się ze szczęśliwego zakończenia tej historii.

Opracowała: Natalia Jasińska na podstawie postów na Facebooku Kolei Śląskich, Agnieszki Zdeb i Piotra Liputy.

Zdjęcia: Facebook

 

 

 

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: