Sławny polski kucharz integruje polskie i ukraińskie dzieci

2 września, 2022

W związku z tym, że po inwazji Rosji 24 lutego miliony ukraińskich kobiet i dzieci znalazły schronienie w Polsce, Polska znalazła się na czele europejskich działań humanitarnych. Teraz Polacy stoją przed zadaniem zintegrowania ponad miliona ukraińskich kobiet i dzieci, które pozostają w kraju na czas nieokreślony. Miliony Polaków zgłosiły się na ochotnika jako osoby prywatne, ale firmy państwowe, takie jak największa w kraju firma ubezpieczeniowa PZU, również włączają się w ten wysiłek. Jej wysiłek na rzecz integracji języka polskiego i ukraińskiego może otworzyć drogę do podobnych projektów na jeszcze większą skalę.

Prawie każdy Polak ma przynajmniej jednego członka rodziny, który w pewnym momencie schronił się za granicą. Wielu ma dziadków, którzy znaleźli swój nowy dom w Wielkiej Brytanii lub gdzieś w Brytyjskiej Wspólnocie Narodów w czasie lub zaraz po II wojnie światowej. Inni mają wujków i kuzynów, którzy opuścili Polskę po ogłoszeniu stanu wojennego w 1981 roku i po fali represji wobec ruchu solidarnościowego.

To zbiorowe doświadczenie sprawiło, że Polakom łatwiej było zrozumieć, przez co przechodzili Ukraińcy, gdy 24 lutego Rosja rozpoczęła inwazję i w kolejnych tygodniach miliony ukraińskich matek wraz z dziećmi przekroczyły granicę z Polską, szukając schronienia przed spadającymi bombami i brutalnymi rosyjskimi okupantami.

Pomimo obaw części społeczności międzynarodowej, że Polska może ugiąć się pod presją i nie będzie w stanie zapewnić dachu nad głową masom uciekającym na Zachód, Polacy stanęli na wysokości zadania i zrobili wszystko, aby każda ukraińska rodzina nie tylko otrzymała potrzebną pomoc, ale także zrobili to z wielką gościnnością.

Jak mówi stare polskie powiedzenie: “Gość w dom, Bóg w dom”.

Świat był zdumiony faktem, że Polska praktycznie nie musiała otwierać żadnych nowych ośrodków dla uchodźców, ponieważ zdecydowana większość Ukraińców została zakwaterowana przez Polaków w ich prywatnych domach w czasie, który został określony jako “moment Dunkierki”.

Z czasem wyzwanie przekształciło się w zapewnienie uchodźcom nie tyle podstawowej opieki, co raczej umożliwienie im integracji z polskim społeczeństwem. Jest to szczególnie ważne dla dzieci uchodźców z Ukrainy, które po przybyciu do obcego kraju potrzebują kontaktu z dziećmi w swoim wieku.

Dzieci to przyszłość

Do 2 lipca 2022 r. ponad 1,2 mln ukraińskich uchodźców otrzymało krajowy numer identyfikacyjny (PESEL), dający im dostęp do pomocy społecznej i polskiego rynku pracy. Według oficjalnych danych PESEL, 46,5% uchodźców to dzieci.

Rosyjska inwazja na Ukrainę z pewnością będzie transformującym doświadczeniem dla ukraińskich dzieci, ale do pewnego stopnia to samo można powiedzieć o polskich dzieciach. Widziały, jak ich rodzice i przyjaciele rodziny jeżdżą w tę i z powrotem do granicy, jak pracują jako wolontariusze w punktach wydawania posiłków i często goszczą ukraińskie rodziny w swoich domach. Więzi, które teraz łączą młodych Polaków i Ukraińców, będą miały wpływ na relacje między Polską a jej wschodnim sąsiadem przez kolejne dekady.

W całym kraju pojawiły się inicjatywy, które dają szansę polskim i ukraińskim dzieciom na wzajemne poznanie się. Jednym z przykładów są obozy letnie “Dobre Kolonie” organizowane przez największą polską firmę ubezpieczeniową PZU.

Ponad 300 polskich i ukraińskich dzieci spędziło tydzień swojego lata na Pojezierzu Mazurskim w północno-wschodniej Polsce. Dzieci uczyły się sportów na świeżym powietrzu, takich jak windsurfing, żeglarstwo, kajakarstwo i łucznictwo, ale także kładły nacisk na to, jak prowadzić zdrowy tryb życia.

11 sierpnia najsłynniejszy polski kucharz telewizyjny i restaurator wyróżniony gwiazdką Michelin, Wojciech Modest Amaro, odwiedził dzieci na letnim obozie w malowniczej miejscowości Wilimy, gdzie przez cały dzień uczył się gotować zdrowe i smaczne potrawy z Polski i Ukrainy.

Gwiazda kuchni stwierdziła, że wydarzenie to zbliżyło dzieci do siebie, mówiąc: “To była przyjemność połączyć smaki kuchni polskiej i ukraińskiej z naszymi młodymi kucharzami, którzy byli tak chętni do nauki. Pokazaliśmy dzieciom, że nie ma między nami dużej odległości”.

Pan Amaro nie był jedynym, który cieszył się, że ukraińskie dzieci mogły spędzić część swoich letnich wakacji w pięknym i spokojnym otoczeniu.

Wicepremier i minister majątku państwa Jacek Sasin stwierdził, że jest dumny z tego, że spółki, w których Skarb Państwa ma udziały, pomagają potrzebującym młodym Ukraińcom.

Dodał “dzięki letnim obozom PZU dzieci z Ukrainy i Polski mogą wspólnie spędzić letni wypoczynek i zintegrować się. Dzięki temu dzieci ukraińskie mogą oderwać się, choćby tylko na chwilę, od piekła wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą.”

Już kilka dni po zakończeniu ostatniego obozu tego lata, wiele z ukraińskich dzieci po raz pierwszy zacznie uczęszczać do polskich szkół. Integracja pomiędzy polskimi i ukraińskimi dziećmi rozpoczęła się na dobre na Pojezierzu Mazurskim. Teraz proces ten trzeba będzie powtórzyć na dużą skalę w całym kraju. Jeśli dorośli będą przewodzić, dzieci pójdą za nimi, a stosunki polsko-ukraińskie będą miały szansę rozkwitnąć na kolejne dziesięciolecia.

Daria Więcek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najnowsze NAJNOWSZE


Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR:

Kursy walut

PLN/GBP:
GBP/PLN:
GBP/EUR: